Coraz lepiej między Katowicami a Wrocławiem

  • Uruchomienie większej ilości połączeń do Krakowa w nowym rozkładzie przyniosło również podniesienie jakości połączeń kolejowych z naszego regionu w drugą stronę. Czyli na zachód w kierunku Opola i Wrocławia….

W ubiegłym tygodniu było nam dane podróżować kilka razy pomiędzy stolicami województw śląskiego i dolnośląskiego. I z pełną świadomością stwierdzamy, że ten kierunek zyskał na tym, że wróciła normalność na torach pomiędzy Katowicami i Krakowem. Dzięki temu, że większość składów na trasie Wrocław – Katowice – Kraków obsadzono lokomotywami (EU44 Husarz, EU160 Griffin i EP09) , które spokojnie osiągają prędkość 160 km/h, co w pełni jest wykorzystane na odcinku pomiędzy Wrocławiem a Opolem.

Korzystaliśmy z pociągów IC Malczewski (Kraków – Kołobrzeg), IC Piast (Gdynia – Kraków), IC Gwarek (Katowice – Słupsk) i IC Wawel (Berlin – Kraków). Łączne opóźnienia wyniosły w sumie około 25 minut. Przy czym warto podkreślić, że na odcinku Święta Katarzyna – Wrocław Główny aktualnie pociągi nie korzystają z torów linii nr 132, które są remontowane. To wydłuża trochę czas przejazdu bo to jeden z najszybszych fragmentów tej trasy.. Ale prace wkrótce się skończą i sytuacja wróci do normy. Kończy się też remont w rejonie stacji Opole Groszowice a poważniejsze roboty zapowiadają się natomiast w rejonie głównej opolskiej stacji. Nie zmienia to postaci rzeczy, że niebawem zadamy pytanie, jakie są możliwości, bądź co się musi jeszcze stać, by podnieść prędkość jazdy pomiędzy Opolem a Gliwicami. To byłoby również kilkanaście minut do odzyskania.

Do taboru na tych połączeniach nie można mieć zastrzeżeń. Kategoria IC oferuje wszystko to co niezbędne dla pasażera. Klimatyzacja, gniazdka elektryczne itd. Wszystko jest jak należy. Warto tu wspomnieć, że kursuje grupa pociągów, w naszym wypadku IC Malczewski I IC Wawel, które pomiędzy Katowicami a Wrocławiem zatrzymują się tylko w Zabrzu, Gliwicach i Opolu. To kolejne kilkanaście minut, skracających podróż, oscylującą aktualnie wokół dwóch godzin. Są takie pociągi, które jadą trochę dłużej ale są i takie, które schodzą dość sporo poniżej rzeczonych 120 minut.

Reasumując, podróż na trasie Katowice – Wrocław – Katowice to produkt, który można zaoferować osobom zastanawiającym się z jakiej formy transportu skorzystać chcąc dostać się od nas do stolicy Dolnego Śląska. Do tego przyzwoita cena biletu (taryfa taniomiastowa) sprawia, że kolej może śmiało walczyć o klienta na tym froncie. Bilet w jedną stronę kosztuje dokładną dwukrotność przejazdu autostradą A4 na odcinku Gliwice – Bielany Wrocławskie. Bez wliczania ani grama spalonej benzyny. Czas przejazdu pociągiem ustępuje już tylko nieznacznie temu, ile potrzebujemy by pokonać ten dystans wspomnianą autostradą A4. Zakładając przepisową jazdę pomiędzy węzłem Mikołowska w Katowicach a węzłem Bielany Wrocławskie. Tylko, że stamtąd do centrum Wrocławia czeka nas kilkanaście kilometrów na zatłoczonych drogach. które nawet najlepszy łączny czas przejazdu autostradą A4 są w stanie bardzo szybko zniweczyć….

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *