Kto pojedzie do Świeradowa?

  • Jedną z linii kolejowych (a właściwie dwóch), przejętych przez samorząd województwa dolnośląskiego to zamknięty pod koniec XX wieku szlak z Gryfowa Śląskiego do Świeradowa-Zdroju. I od pewnego czasu, na tym 16-kilometrowym odcinku rozpoczęły się prace rewitalizacyjne, mające sprawić by za niespełna dwa lata zostały przywrócone regularne połączenia kolejowych.

Proces odnowy tych 16 kilometrów podzielono na dwa etapy. Każdy po 8 kilometrów. Z punktem zbiorczym jakim jest (jeszcze była) stacja w Mirsku. Według zamierzeń, w tym roku ma zostać odnowiony odcinek infrastruktury z tej miejscowości do Gryfowa Śląskiego a w przyszłym – prace mają zostać wykonane w druga stronę, do Świeradowa-Zdroju Najważniejszym zadaniem jest odnowa infrastruktury a potem będą się decydować losy ewentualnej elektryfikacji szlaku itd. Odwiedziliśmy okolice dworca w Mirsku i z radością stwierdzamy, że las który przez ostatnie ponad 20 lat pojawił się w miejscu linii kolejowej zaczyna być karczowany . A to zwiastuje przybycie niebawem ekip zajmujących się już techniczną strona zagadnienia czyli odtworzeniem infrastruktury.

To pierwsza linia, za którą samorząd dolnośląski wziął się z zapałem za renowację. Może dlatego, że chodzi o Świeradów-Zdrój . Miejscowość, która przez pewien czas pozostawała nieco w tyle za najbardziej znanymi miejscami wypoczynkowymi w okolicy. Takimi jak Szklarska Poręba czy Karpacz. W ostatnich latach bardzo silnie postawiono tam jednak na turystykę, zainwestowano sporo pieniędzy w atrakcje i wrócił napływ turystów.. Nie dalej jak w ubiegłym tygodniu oddano tam do dyspozycji zwiedzających najwyższą wieżę widokową w naszym kraju. To sprawiło prawdziwy najazd chętnych do jej zwiedzenia. Nic dziwnego, że w przypadku funkcjonowania tam połączeń kolejowych z pewnością i pociągi nie będą świecić pustkami.

Całość prac na liniach 317 i 336 ma zakończyć się za dwa lata. Wiadomo również, że nie będzie problemu z tym, kto z przewoźników potem będzie jeździł po tej linii. Pewne jest, że obsługę ruchu regionalnego zorganizują Koleje Dolnośląskie. Nieoficjalnie dotarło do naszych uszu, że PKP Intercity już pytało o postęp prac i terminy, w których będzie można zacząć na poważnie zastanawiać się nad uruchomieniem, przynajmniej sezonowego, połączenia do Świeradowa-Zdroju. Do tego coraz głośniej mówi się, na razie nieoficjalnie i „zakulisowo”, o możliwości stworzenia relacji Świeradów-Zdrój – Berlin. Piękne to wszystko. Prawda? Pozostaje więc tylko wierzyć, że nie stanie się już nic złego i wkrótce pojedziemy szybko i sprawnie pociągiem do Mirska i Świeradowa-Zdroju.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *