Łatwiejszy dostęp do barier

  • Cieszy nas to, że powstają nowe dworce, perony, że odnawiane są szlaki kolejowe. Jednak czasami w tych inwestycjach zdarzają się rzeczy, które finalnie sprawiają, że zastanawiamy się czy nowe i zmodernizowane jest lepsze…

Cieszyn. Odnowiony dworzec kolejowy. Miejsce, które przez ostatnie 4 lata totalnie diametralnie zmieniło swoje oblicze. Nie chcemy już przywoływać obrazów z tamtego czasu. Tu zaszła zmiana. I super. Teraz problemem jest dotarcie w prosty sposób na perony z których odjeżdżają pociągi. Kilka lat wstecz, idąc w kierunku cieszyńskiego dworca Czarnym Chodnikiem można było, jak się tylko dotarło do krawędzi peronu 1, wejść i jeśli nasz pociąg nie odjeżdżał z niego, dojść do przejścia na peron 2 i wtedy jeszcze istniejący – numer 3. Może było to możliwe temu, że wejście na peron było „zamaskowane” pod pięknymi, starymi drzewami, które rosły sobie tam w zgodzie z infrastrukturą kolejową Teraz drzew nie ma. To i wszystko widać….

Dlatego takie rozwiązanie jest po zakończonym niedawno remoncie niemożliwe. Bo jak tylko przy Czarnym Chodniku zaczyna się krawędź peronowa to wzdłuż jej całej długości postawiono solidny płot, który ciągnie się aż do budynku dworca. Bez najmniejszej możliwości ominięcia go. Żadnej, nawet najmniejszej, luki. Nikt nie mówi, że miałoby to być szerokości takiej by mogły korzystać z niej TIRy ale chyba wąskie przejście, w której zmieściłby się przyszły podróżny czy rowerzysta nie zagroziłaby kolejowemu bezpieczeństwo w Polsce i na świecie. I tak zamiast wejść na pierwszy peron, gdzieś przy jego krańcu, patrząc w stronę ulicy Zamkowej, to trzeba dołożyć kilkaset (!) metrów by wsiąść do pociągu. Wydłuża to dla osób docierających na dworzec od tej strony czas wejścia na perony o 2 – 3 minuty. Godzina odjazdu wybranego przez nas pociągu to rzecz święta, zawarta w rozkładzie i naszym obowiązkiem jest stawić się na czas. Nie chodzi jednak o to by ostatnie metry były slalomem gigantem pomiędzy najwymyślniejszymi przeszkodami. W świecie ruchomych schodów, gdzieniegdzie już nawet chodników, u nas na kolei oferuje się uczestnictwo w Wielkiej Pardubickiej zamiast jak najdogodniejszego dotarcia do pociągu.

Podobnie rzecz ma się w Skoczowie. Jedyną możliwość dotarcia na perony stworzono w miejscu, do którego dostać się najtrudniej, obojętnie od której strony. Czy nie można było zostawić wąskiego przejścia na platformę w miejscu, gdzie kiedyś można było przedostać się na drugą stronę w kierunku ulicy Ciężarowej pamiętną kładką, którą potem rozebrano. To tam przecież ludzie zostawiają samochody na parkingu czy docierają w większości wypadków na dworzec od strony ulicy Mickiewicza. I zamiast wejść „wąskim gardłem” na perony, to muszą obejść, obojętnie z której strony, stary budynek dworcowy. Dokładają więc za każdym razem zupełnie niepotrzebnie kilkadziesiąt metrów. Może jest jakiś przepis, który mówi, że na peron kolejowy może być tylko jedno wejście i najlepiej by było to na jego skraju. Wejście zlokalizowane gdzieś pośrodku – niemożliwe. Jeśli więc taka regulacja prawna funkcjonuje, to może spróbować ją zmienić bo aktualnie jest po prostu nieżyciowa.

Jeżdżąc pociągami wielokrotnie byliśmy świadkami przykrych sytuacji, że ktoś zasłabł albo zdarzyło się coś, że podróżny potrzebował natychmiast interwencji służb sanitarnych. W jaki sposób więc dostanie się karetka na peron numer dwa w Cieszynie czy Skoczowie jeśli zaistnieje taka konieczność? Co bardziej zaradne społeczności lokalne już poradziły sobie z tym problemem, wyłamując blokady do tych furtek lub usuwając fragment ogrodzenia „peronowego”. Tak, są pewno jakieś klucze, które te ukryte przejścia potrafią otworzyć. Tylko czy na pewno będą one przygotowane do użycia jeśli zajdzie natychmiastowa potrzeba wpuszczenia pojazdu ratowniczego na peron?

Z sygnałów jakie od Was dostajemy, podobna sytuacja jest na przystanku Chybie Mnich i w Zabrzegu. Tam również potencjalni pasażerowie kolei muszą nakręcić dodatkowe dziesiątki metrów by w końcu zdobyć główną nagrodę jak jest możliwość wejścia na peron. A podobno wszystko jest robione po to by dostęp do kolei był łatwiejszy…

Fot. Expedytor

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *