Czarnolesie na żądanie

  • Od nieco ponad dwóch tygodni obowiązuje w naszym regionie całkowicie nowe rozwiązanie. Mowa o przystanku na żądanie. Pierwszą lokalizacją objętą omawianym mechanizmem został Zabrzeg Czarnolesie, znajdujący się na liniach S6 i S61. Postanowiliśmy sprawdzić jak wygląda w praktyce.

Wraz z początkiem maja organizator przewozów kolejowych w województwie śląskim postanowił wprowadzić „przystanek na żądanie”. Na królika doświadczalnego nowego patentu wybrano Zabrzeg Czarnolesie. Nie bez powodu. Według danych opublikowanych przez UTK wynika, iż dobowa wymiana pasażerska we wspomnianej lokalizacji należy do jednej z najmniejszych w regionie. Poza tym są to oszczędności czasu i energii elektrycznej dla przewoźników – Kolei Śląskich i Polregio. To także okazja do zniwelowania opóźnienia (jeśli występuje), w przypadku gdy nie zaistnieje konieczność zatrzymania składu.

W aplikacji Portal Pasażera Zabrzeg Czarnolesie oznaczony jest symbolem „czarny trójkąt”, czyli „pociąg zatrzymuje się na tym przystanku osobowym na żądanie. Jeśli chcesz wsiąść na tym przystanku, oczekuj na pociąg w miejscu widocznym dla maszynisty. Jeśli chcesz wysiąść, poinformuj obsługę pociągu”. Z kolei na peronie umiejscowione są odpowiednie piktogramy mające wskazać pasażerom „miejsce widoczne dla maszynisty”, w którym muszą oczekiwać na przyjazd.

W ostatnią niedzielę wybraliśmy się w podróż studenckim kursem Polregio relacji Kraków – Cieszyn, aby przekonać się jak „postój na żądanie” wygląda w praktyce.

Chwilę po odjeździe jednostki z Czechowic-Dziedzic obsługa pociągu przeszła przez cały skład, aby zapytać i upewnić się czy na pewno nie ma choćby jednej osoby, dla której Czarnolesie byłoby miejscem docelowym podróży. Następnie kilkaset metrów przed Czarnolesiem maszynista zaczął hamowanie do takiej prędkości, aby w razie potrzeby móc zatrzymać EZT. Pasażerów na peronie nie odnotowano – zatem tuż przed peronami jednostka mogła z powrotem rozpędzać się w celu uzyskania prędkości rozkładowej.

Przypominamy, że na chwilę obecną rozwiązanie ma charakter pilotażowy. Jeśli się sprawdzi, zostanie poszerzone o kolejne lokalizacje.

Tekst: Jakub Soldatke. Fot. Koleje Dolnośląskie i Jakub Soldatke

3 komentarze

  1. takie rozwiązanie powinno być wprowadzone dla stacji/przystanku Rybnik Gotartowice. I to śmigiem !

    1. Chyba wszystkie przystanki na drodze z Żor do Rybnika powinny być na żądanie, w 2019 roku dzienna wymiana pasażerska w Szczejkowicach i Piaskach była w przedziale 0-9 osób.

    2. Zgadza się! Peron wyremontowany a nagle okazuje się że nie ma tam żadnych postojów w dobie. Przystanek na żądanie byłby tu najlepszym rozwiązaniem.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *