A u siostry w Legnicy…

  • Ponieważ wciągnęła nas sprawa suwnicy na bytomskim dworcu i tego, do czego była używana, to w minionym tygodniu pojechaliśmy obejrzeć, dla porównania, podobne urządzenie znajdujące się w hali peronowej dworca w Legnicy. Wiedzy, czemu te ustrojstwa służyły, nam nie przybyło. Ale to nie znaczy, że wróciliśmy z niczym.

Po przybyciu nie mogliśmy zobaczyć suwnicy w całości .W Legnicy od kilkunastu miesięcy prowadzony jest remont peronów. Dwa z nich są wyłączone z użytku i z tego powodu to dotarcie w okolice jednego z końców suwnicy było niemożliwe. Korzystając z okazji podpatrzyliśmy jednak to i owo. Wniosek? Zakres prac wydaje się być bardzo zbliżony do tego, co czeka za kilkanaście miesięcy bytomski obiekt.

Wracając do suwnic. Pierwsza różnica jest taka, że legnicka jest większa. Wynika to z faktu, że sama hala peronowa jest bardziej przestrzenna od tej w Bytomiu. Urządzenie ulokowane jest dokładnie w tej samej części hali co w przypadku „naszej” bytomskiej. Warto podkreślić to, że oba urządzenia na pewno nie są takie same. Być może są od innego producenta. Być może była też inna technika ich uruchamiania. Wygląda na to, że bytomska suwnica była napędzana mechanicznie, natomiast legnicka najprawdopodobniej była wprawiana w ruch siłą ludzkich mięśni. Jeśli założymy, że oba urządzenia zamontowano na początku funkcjonowania hal peronowych to pamiętajmy, że legnicka hala jest o około 10 lat starsza od bytomskiej. I być może stąd ta różnica.

Wielkość hali w Legnicy powoduje, że po elektryfikacji można było w hali zamontować standardowe słupy trakcyjne, które w żaden sposób nie zakłócały toru ruchu suwnicy. Może też z racji gabarytów o bytomskiej suwnicy było tak cicho dlatego, że jest ona „upchana” w jednym końcu hali i naprawdę ciężko ją dostrzec. Legnicką w całej okazałości widać z każdego miejsca obiektu. Jej kontur rzuca się w oczy też za sprawą przeźroczystej ściany hali. W Bytomiu w tym miejscu jest blacha, a urządzenie „zakonspirowane” przez równolegle ułożenie do tej ciemnej ściany. Odnieśliśmy również wrażenie, i nie chodzi tylko o suwnicę, że legnicka infrastruktura jest w nieco lepszym stanie od bytomskiej. Pewnie to już efekt bieżących. Warto też jednak wspomnieć, że nieco ponad 30 lat temu miała tam miejsce poprzednia modernizacja peronów i infrastruktury, natomiast do ostatniego solidnego remontu w Bytomiu trudno dotrzeć pamięcią.

Kolejna rzecz o której sobie przypomnimy, pewnie w przyszłym roku, podczas remontu bytomskiej hali to, to, że nie ma żadnych przesłanek by w Legnicy ktoś zabierał się za likwidację suwnicy. Najprawdopodobniej pozostanie ona tam po zakończeniu prac modernizacyjnych. Zresztą… Poniżej prezentujemy fotografię z dworca w Lipsku w Niemczech. Przepięknego. Jednego z potężniejszych w Europie. Tam 20 lat temu przeprowadzono gruntowną odnowę tego giganta. Po nim okazało się, że suwnice mają się tam całkiem dobrze…

Tekst: Jerzy Gościński, Zdjęcia: Tymoteusz Muszala oraz Wikimedia Commons

2 komentarze

  1. »Po nim okazało się, że suwnice mają się tam całkiem dobrze…« – Nie za bardzo zrozumiałem, do jakiego rzeczownika odnosi się słowo: NIM

    Mniej wiecej podobne hale są także na stacjach: Görlitz, Dresden Neustadt, Dresden Hbf. – choć te drezdeńskie hale sa większe, drezdeńska hala (Hbf.) jest nieco podobna do tej lipskiej.

    Halę drezdeńską zobaczyć można np. pod koniec tego filmiku, od mniej więcej 39min 00sek.

  2. Te suwnice służą do przeglądu/remontu konstrukcji dachu. Podobne rozwiązania stosuje się przy mostach.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *