Radni pytają o kolej na Śląsku Cieszyńskim

  • Wczoraj wpadła nam w oczy ciekawa korespondencja dotycząca przyszłości połączeń kolejowych na obszarze Śląska Cieszyńskiego. Z jednej strony pytający, czyli radny śląskiego sejmiku samorządowego, z drugiej odpowiadający, czyli wicemarszałek województwa śląskiego.

Skontaktowaliśmy się z Radnym Sejmiku Województwa Śląskiego, Andrzejem Molinem, bo to właśnie on był autorem pisma, natomiast odpowiedzi udzielił w imieniu zarządu województwa, Dariusz Starzycki, Wicemarszałek Województwa Śląskiego. Ponieważ nie jesteśmy stroną więc wstrzymamy się z opinią, co do jakości merytorycznej przekazanych przez urząd. Wiadomo natomiast, że zawarte w piśmie treści nie przekonały pytającego.

Nie jestem zadowolony z większości odpowiedzi. Uważam je za wymijające i nie wnoszące żadnych konkretów. Tak zresztą ująłem to na swoim profilu Facebooku, odnosząc się do jakości otrzymanej korespondencji. Dlatego spróbuję jeszcze raz dowiedzieć się o istotne rzeczy dla mieszkańców naszego regionu i wystosuję kolejne zapytanie w sprawie przyszłości połączeń kolejowych na terenie Śląska Cieszyńskiego. Gdy za duże pieniądze jest remontowany najważniejszy szlak kolejowy w regionie, to warto byłoby wiedzieć jakie będą z tego korzyści dla lokalnej społeczności i jak będzie wyglądał, przynajmniej w przybliżeniu, rozkład jazdy po zakończeniu inwestycji – powiedział nam radny Molin.

Sytuacja jednak okazała się jeszcze bardziej dynamiczna niż przypuszczaliśmy, gdyż radny Molin przekazał nam, że zamierza wysłać kolejne pismo w tej sprawie, Tym razem do marszałka Jakuba Chełstowskiego. Tymczasem, kilkanaście minut przed publikacją tego tekstu dowiedzieliśmy się, że pismo numer dwa już nie tylko powstało. Zostało już także wysłane i upublicznione. Linki do obu korespondencji tutaj:

Pismo nr 1: https://www.facebook.com/719610941710493/posts/1382633172074930/?app=fbl

Pismo nr 2: https://www.facebook.com/719610941710493/posts/1383329775338603/?app=fbl

Fot. Tomasz Bujok

9 komentarzy

  1. Pierwsze trzeba uporządkować realna komunikacje kolejowa na Śląsku Cieszynskim. A co dzisiaj jest realne? Po zakończonej przebudowie trzeba uruchomic/zostawić połączenia Wisły i Cieszyna z Czechowicami -Dziedzicami i zadbać o dobre skomunikowania w Czechowicach-Dz. z Bielskiem-Białą, Oświęcimiem i Krakowem oraz z pociągami spółki Intercity. Z kolei pociągi Bielsko-Biała -Rybnik przetrasowac na Chybie i Strumień. Przyuczyć tym ludzi ze są skomunikowania a później zacząć realizować połączenia Bielsko-Skoczow. Bez tego znów stracimy kolejne 20 lat

    1. Niestety, nie jest planowane zatrzymanie się w Czechowicach-Dziedzicach pociągów jadących od strony Skoczowa po zakończeniu prac na węźle czechowickim. Do Czechowic-Dziedzic mają docierać jedynie pociągi przyjeżdżające z Cieszyna przez Zebrzydowice.

      1. Dddbb, dla mnie czywiste jest, że po zakończeniu prac w węźle czechowickim, czy może raczej: dziedzickim, pociągi bezpośrednie Katowice – Zebrzydowice – Cieszyn lub CZ, Katowice – Chybie Mnich – Wisła lub Cieszyn, powinny jechać łącznicą Goczałkowice Zdrój – Zabrzeg.

        Obsługę pociągami osobwymi miasta Cz-Dz można by poprawić porzez wybudowanie przystanku w Czechowicach-Dziedzicach przy ulicy Ochodzkiej (perony zarówno przy torach na Bielsko, jak i przy torach na Goczałkowice) plus doprowadzenie do tego przystanku jakiejś linii czechowicko-dziedzickiej komunikacji miejskiej.

        A może po każdym pociągu Katowice – Wisła skomunikowany autobus z Ochodzkiej do Bielska ?? Albo skomunikowany pociąg.

          1. Dddbb, jak Ty chcesz skomunikować ze sobą pociągi: Katowice – Wisła oraz Chybie – Bielsko w ….. Goczałkowicach ???????

            Ja uważam, że ani pociąg Katowice – Wisła czy tam Cieszyn nie powinien zajeżdżać do Czechowic-Dziedzic (Głównych), ani pociąg Chybie – Bielsko (jadący czy to od strony Strumienia, czy to od strony Zebrzydowic) nie powinien wjeżdżać do Goczałkowic. Ani ,,Głównych,, ani do Zdroju.

            Tak można by to zorganizować: aby było więcej połaczeń z Katowic do Bielska, to po pociagu do Wisły, kilka minut później, z przystanku Czechowice-Dziedzice Ochodzka, odjeźdża pociąg Chybie – Bielsko. A jakby połaczenie nie mogło być zrealizowane (jjeden z pociągów by uciekła drugiemu albo drugi pociąg maiłby bardzo duże opóżnienie) to wówczas można by to tak zorganizowac, że tak ca. 15 minut po przyjeździe pociąg Kce-Wis z chodzkiej wyrusza autobus komunikacji miejskiej via Czechowice do Bielska. Taki autobus mógłby obsłużyć też jakąś dzielnicę Bielska, np. mógłby jechać od razu z Ochodzkiej pod Szyndzielnię lub do Cygańskiego Lasu.

            Jakby to działało, to
            1. Podróżni wiedzieliby, że nawet jak pociąg osobowy z Katowic nie jedzie do Bielska czy Żywca, ale jedzie do Wisły lub Cieszyna, to JEST POSTÓJ na terenie miasta Czechowice-Dziedzice
            2. Podróżni wiedzieliby, że nawet jak pociąg osobowy z Katowic nie jedzie do Bielska czy Żywca, ale jedzie do Wisły lub Cieszyna, to JEST SKOMUNIKOWANIE na Bielsko.

            Przecież tory na odcinku Goczałkowice – Katowice, a zwłaszcza Katowice Ligota – Katowice mają ograniczoną pojemność – stąd nie ma mowy, aby pociągi Katowice – Bielsko jechały z częstotliwościa co kilka minut.

          2. Kiedyś obiecałem sobie, że nie będę odpowiadał na Twoje przydługie wpisy z często kosmicznymi propozycjami, ale cóż, wplątałem się… Tak więc postaram się pokrótce.
            Oczywiście chodziło mi o skomunikowanie pociągów Wisła / Cieszyn – Katowice z pociągami Katowice – Bielsko-Biała i dalej (w Goczałkowicach) lub z pociągami np. Zebrzydowice – Czechowice-Dz. (w Zabrzegu).
            Na propozycję budowy przystanku w polu, po to, by stamtąd ciągnąć komunikację miejską do Czechowic-Dz. i Bielska-B. (pewnie z godzina jazdy – tyle co pociąg z Katowic do Bielska jadący co 30/60 minut) ulicą Ochodzką, która co do szerokości i wysokości (wiadukty) wygląda tak, jak wygląda, spuszczę zasłonę milczenia…
            Kiedyś zasugerowałem, byś zamiast marnować czas na forum, swoje pomysły przelewał na papier i wysyłał do odpowiednich instytucji. Nie pochwaliłeś się żadnymi działaniami, a już tym bardziej sukcesami, przypuszczam więc, że rady nie posłuchałeś…

          3. »Kiedyś obiecałem sobie, że nie będę odpowiadał na Twoje przydługie wpisy z często kosmicznymi propozycjami, ale cóż, wplątałem się… Tak więc postaram się pokrótce.
            Oczywiście chodziło mi o skomunikowanie pociągów Wisła / Cieszyn – Katowice z pociągami Katowice – Bielsko-Biała i dalej (w Goczałkowicach) lub z pociągami np. Zebrzydowice – Czechowice-Dz. (w Zabrzegu).
            Na propozycję budowy przystanku w polu, po to, by stamtąd ciągnąć komunikację miejską do Czechowic-Dz. i Bielska-B. (pewnie z godzina jazdy – tyle co pociąg z Katowic do Bielska jadący co 30/60 minut) ulicą Ochodzką, która co do szerokości i wysokości (wiadukty) wygląda tak, jak wygląda, spuszczę zasłonę milczenia…
            Kiedyś zasugerowałem, byś zamiast marnować czas na forum, swoje pomysły przelewał na papier i wysyłał do odpowiednich instytucji. Nie pochwaliłeś się żadnymi działaniami, a już tym bardziej sukcesami, przypuszczam więc, że rady nie posłuchałeś…«

            Szanowny kolego Dddbb,
            to jest FORUM, gdzie każdy, także ty i ja, może się wypowiedzieć. Co innego by było, gdybym pisał nie na temat, albo gdybym używał wulgaryzmów lub obrażał kogoś, albo gdybym pisał w niezrozumiałym języku dla czytających to forum osób – a ja nic takiego nie robię, ja po prostu korzystam z przysługującej mi możliwości i wypowiadam się.

            Piszesz, że wplątaleś się – nie mam jak tego skomentować.

            Przydług wpis – od jakiej długości wpis jest przydługi? Moja propozycja: jak jakiś mój wpis uznajesz za przydługi – proponuję nie czytać i nie komentować, i już!

            Przystanek w polu: wyobraź sobie, że jak KŚ wyjechały na tory, to zlikwidowały większość postojów na kilku przystankach, jak np. w Brynowie i na Bytomiu Północ, także dość dużo postojów w Ligocie. Między innymi dlatego, że położenie stacji nieatrakcyjn (może ktoś mógłby nawet wpaść na pomysł, żeby nazwać, ze niektóre stacje są położone w polu). I po kilku tygodnach takiego kursowania zrobił się taki szum w mediach, i nie tylko w medich, żeby tam postoje jednak przywrócić. Oczywiście postoje (w większości) przywrócono.

            Inny przykład, kiedyś pewien mój znajomy, co mieszka w Warszawie opisywał, że w czasie budowy I linii metra, lokalizacja stacji w Kabatach była mocno krytykowana jako stacja ,,w polu,, – dziś jest tam teren już mocno zurbanizowany, zapewne także dzięki bliskości metra – tak więc to, co jest stacją w polu, a co nie, to jest sprawą nieraz dyskusyjną!

            Nie zgadzasz się z pomysłem linii autobusowej z Ochodzkiej (Cz-Dz) do Bielska? A co na to powiesz, że ….. taka linia JUŻ ISTNIEJE, nie do wiary, jak tak może być???

            Linia ma numer X i jest obsługiwana przez PKM Czechowice Dz. Jedzie z Zabrzegu i przystanku Ochodzka-Waryńskiego właśnie do … centrum Bielska. A inne linie autobusowe jeżdżą też z południoweg skraju tej ulicy.

            A ja po prostu uważam za DOBRY pomysł, aby stworzyć sensowne skomunikowania między pociagami Katowice – Wisła a autobusami linii X. Może linia X musiałaby nieco skrócić trasę i zwiększyć częstotliwość, i także autobus musiałby podjeżdżać bliżej peronów (jak już kiedyś powstaną).

            Piszesz: na papier – ja nie czuję się w obowiązu, aby pokazywac Tobie lub na forum moją korespondecję, a już tym bardzej nie czję się w takim obowiązku, gdyż Ty nie czynisz podobnego.

            Kiedyś obecałeś sobie, że nie będziesz odpowiadał na moje przydługie wpisy – ja nie mam wpływu na to, co Ty sobie obiecałeś, Twoja sprawa, czy odpowiadasz, czy też nie.

          4. Oczywiście, że każdy może się wypowiedzieć, ale są pewne granice science-fiction, które przekraczasz proponując pomysły, które mają się nijak do rachunku ekonomicznego. Na dodatek w Twoim poprzednim poście widać, jak bardzo naginasz rzeczywistość, by podporządkować fakty do swoich tez, pomijając te niewygodne stwierdzenia. Nie zastanawia Cię, dlaczego na Twoje wpisy mało kto odpowiada?
            1) Co innego pomijanie istniejących przystanków (co nie kosztuje nic), a co innego budowanie od zera przystanku (co kosztuje krocie). Wspominanie teraz pomijania w rozkładzie przystanków przez Koleje Śląskie po przejęciu całej pracy przewozowej w województwie w 2012 roku świadczy albo o braku rozeznania w specyfice owego przejęcia, albo właśnie o naginaniu (nieprzystających) faktów do swojej teorii
            2) Kolejne naginanie faktów, to porównywanie Kabatów na obrzeżach Warszawy do Ochódzkiej na obrzeżach Czechowic-Dziedzic. Przecież oczywistym jest, że Plan Zagospodarowania Przestrzennego zakładał zabudowę okolic ostatnich stacji metra i budowanie najpierw metra, a potem zabudowa okolic to świetna kolejność. Krytykanci mieliby dopiero używanie, gdyby najpierw wybudowano osiedla, a potem zastanawiano się nad połączeniem z centrum Warszawy. A czy dysponujesz jakimiś potwierdzonymi informacjami odnośnie planów zabudowy zachodniej części Czechowic-Dziedzic, uzasadniających budowę nowych przystanków?
            3) Kolejny akapit i kolejne naginanie faktów:
            – „Linia ma numer X i jest obsługiwana przez PKM Czechowice Dz. Jedzie z Zabrzegu i przystanku Ochodzka-Waryńskiego właśnie do … centrum Bielska.” Przystanek jest jakieś 600-700 m od torów. Linia jedzie z Zabrzegu przez Ligotę, Bronów i Mazańcowice, a czas przejazdu – jak nie ma korków – to 45 minut. Policzyłeś ile mogłaby trwać taka podróż z Katowic do centrum Bielska-B z takimi przeszkodami? Tabuny chętnych z pewnością będą korzystać z takiego rozwiązania, zamiast podróżowania bezpośrednimi pociągami
            – „A inne linie autobusowe jeżdżą też z południoweg skraju tej ulicy.” Odległość od linii kolejowej – 1,2 km. Znakomity pomysł – i z bagażami i przy codziennych dojazdach doi pracy…
            – „Może linia X musiałaby nieco skrócić trasę” Linia ma na celu głównie dowóz pracowników i uczniów z Zabrzega, Ligoty i Bronowa do Bielska-Białej – kogo chcesz pozbawić możliwości dotarcia do pracy / szkoły?
            – „ i zwiększyć częstotliwość,” Na razie 3 kursy w dni robocze – z pewnością czechowicki PKM przyklaśnie Twojemu pomysłowi…
            – „i także autobus musiałby podjeżdżać bliżej peronów (jak już kiedyś powstaną)” Kolejne wyrzucanie pomiędzy, których nie ma. Pisałem, powtórzę: ulica Ochódzka nie nadaje się do kursowania autobusów, masz świadomość ile przykładowo może kosztować przebudowa wiaduktów kolejowych?
            4) Nie wiem czy zauważyłeś istnienie właśnie przebudowanego przystanku w Zabrzegu? A istnienie pod samym nosem przestanku autobusowego, na którym zatrzymują się autobusy PKM Czechowice-Dz.? Istnieje więc możliwość przesiadki z pociągu do autobusów rozwożących do okolicznych miejscowości – ale nie do Bielska-Białej, bo to chory pomysł
            5) Mojego wpisu („Oczywiście chodziło mi o skomunikowanie pociągów Wisła / Cieszyn – Katowice z pociągami Katowice – Bielsko-Biała i dalej (w Goczałkowicach) lub z pociągami np. Zebrzydowice – Czechowice-Dz. (w Zabrzegu)” nie skomentowałeś – nie pasuje do wizji?
            Że też jakiś dział planistyczny nie przygarnął Cię do swojej stajni, to się dziwię…

  2. Najpierw krytykujesz pomysł linii autobusowej z Zabrzegu i Ochodzkiej do Bielska, a potem nie potrafisz się nadziwić, że taka linia już istnieje, hm. A przystanki kolejowe nieraz buduje się w na pozór mało uczęszczanych miejscach, w pobliżu niewielkich miejscowości, a mimo wszystko przystanki te cieszą się frekwencją, np. dajmy na to Frenštát pod Radhoštěm město. Niekiedy przystanek kolejowy jest w jakimś miejscu bardzo potrzebny – a go nie ma, innym razem z przystanku korzysta niewielu pasażerów, ale przystanek jest utrzymywany i nawet remontowany (jak niejeden z mniejszych przystanków na remontowanych ostatnio magistralach). A dalej piszesz: »do swojej stajni« – ty używasz słowa: stajnia? C’est n’est pas la converstion pour moi : /

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *