A w świecie idealnym…

Cieszyn. Ostatnie niedzielne popołudnie. Centrum przesiadkowe przy ulicy Hajduka. Tłumy, nie tylko młodych ludzi, chcących opuścić miasto. Studenci jadący już gdzieś w Polskę na poniedziałkowe zajęcia. Turyści, których w tym mieście nigdy nie brakowało. Generalnie tłoczno i gwarno. Większość z nich jednak wyjedzie z miasta autobusem. Bo w niedzielę miasto nad Olzą z resztą województwa łączą dwa pociągi. Jeden późnym rankiem, drugi o 18.50. 


Kilkudziesięciu z przyszłych podróżnych ustawia się w kolejce do autobusu do Krakowa. Ekspresowego. Jeszcze nieco ponad pół roku temu bilet z Cieszyna do Bielska-Białej kosztował 5 złotych. Dzisiaj 7. Bo nieco pół roku temu w weekendy kursowały jeszcze dwa pociągi do Bielska. I choć jeździły sporym objazdem, bo przez Zebrzydowice i Czechowice-Dziedzice, to zawsze chętni byli. A w pierwsze dni Bożego Narodzenia i Wielkanocy były to jedyne połączenia między tymi miastami. Teraz ich nie ma… A dlaczego byłoby fajnie gdyby były?

W świecie idealnym jest podobno tak, że każdy się wyżywi i znajdzie miejsce dla siebie. Cieszyn na pewno miejscem idealnym nie jest ale okazuje się, że z tym wyżywieniem i miejscem dla siebie zaczynają się dziać rzeczy dziwne. W bieżącym rozkładzie, obowiązującym od grudnia ubiegłego roku, trasa Katowice – Cieszyn została obdarowana kolejną parą połączeń, nazwaną Józef Londzin. I jak tu potraktować teraz informację, że prywatny przewoźnik busowy obsługujący od lat połączenia Katowice – Cieszyn, coraz rzadziej uruchamia (może inaczej – coraz częściej odwołuje) kurs do stolicy województwa o godzinie 9.30. Dzieje się tak bo kilka minut później odjeżdża z tego samego miejsca pociąg nr 94136, czyli wspomniany Józef Londzin, który potrzebuje nieco ponad półtorej godziny by dotrzeć do Katowic. I zaczyna cieszyć się coraz większą popularnością wśród podróżnych, wolących jednak komfort oferowany przez kolej. No i ceny, które szczególnie dla studentów, są atrakcyjniejsze niż te u przewoźnika drogowego. Naturalne pytanie rodzące się w tym miejscu – czy gdyby pojawiły się kolejne polaczenia kolejowe, to znalazłoby to przełożenie w kolejnych zawieszonych (odwołanych?) połączeniach busowych?

Jeśli dodać do tego ubiegłoroczny remont infrastruktury wykonany przez PKP PLK na odcinku Zebrzydowice – Cieszyn i dość znaczne skrócenie czasu jazdy (z 32 do 24 minut) na tym dystansie, to coraz wyraźniej widać dlaczego w mającym tu być może powstać kiedyś świecie idealnym, kolej zaczyna czuć się coraz lepiej. Ale potrzebuje bodźca koniecznego i niezbędnego, jakim byłyby kolejne połączenia. Na marginesie. Aktualnie trwają kolejne prace na linii 90, co skutkuje kilkugodzinnymi wyłączeniami ruchu w ciągu dnia. Niemniej, te najważniejsze połączenia jadą na całym dystansie z Katowic do Cieszyna. Tak ma być przez najbliższe trzy tygodnie. Mają zostać wykonane kolejne prace mające podnieść jakość podróżowania po tym szlaku. Z naszych obserwacji i zwożonych materiałów wynika, że być może zostaną też odnowione perony w niektórych miejscach.

 

10 komentarzy

  1. Artykuł słusznie opisujący obecna sytuacje „pociągowa” w Cieszynie. Trzeba go tylko przepisać i wysłać panu prezesowi Kolei Śląskich, włodarzom PKP PLK i innym odpowiedzialnym za ten stan. Albo wprost zapytać dlaczego notorycznie rozkład jest o kant stołu roztrzaskać. Jest, ale na nic się nie godzi.

    1. Nic z tych rzeczy. Prezes nie ma z tym nic wspólnego. W Urzędzie na Ligonia w Katowicach za rozkład odpowiada taki pan o inicjałach A.G.

  2. Tu fakt Cieszyn to ” interior” co z tego ze jest pociąg skoro tak rzadko ze nie ma sensu. Autobus o 17 stej w str. Bielska, Krakowa jest kompletnie pełny a następny w połowie zapelniony i gdy tylko zmodernizuja linię Oświęcim – Czechowice Dz. niezdziwie sie ze PR-y będą chciały w tych godz. wdrożyć polaczenie Cieszyn- Kraków A mogły by KS zrobić Cieszyn- Czechowice Dz. Nie tylko na Rybnikach świat sie kończy kosztem taboru zebranego Cieszynowi bo Rybnik ma tez pociągi IC . A Cieszyn busy i Nowy dworzec kolejowy a zasługuje na minimum dwa połączenia wiecej.

  3. Żeby pasażer chciał skorzystać oferta musi być w miarę atrakcyjna. Zacytuje tu fragment z zamieszczonego na stronie: http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24597694,rozklady-jazdy-pkp-specjalnie-ustawiano-tak-zeby-ludzie-nie.html#s=BoxMMtImg1
    wywiadu z Jakubem Majewskim z Pro-Kolej:
    „Istotą dobrze działającej kolei jest dostępność: pasażer musi wiedzieć, że od rana do wieczora raz na godzinę złapie pociąg. Powiedzmy, że zwykle wraca pan z pracy kursem po 17. Ale w piątki chce zrobić zakupy i, jak się uda, wpaść do kina. Wraca pan kursem o 22., który nagle – jako ‚niepotrzebny’ – znika. Co wtedy? W tym dniu jeździ pan do pracy samochodem. A jak trzeba odwiedzić znajomych, albo lekarza? Znów zostaje samochód. I w końcu zaczyna pan nim jeździć codziennie.”
    Żeby ludzie chcieli się przesiąść z samochodu do pociągu nie wystarczą 2 pociągi na dobę. Pytanie kiedy ta świadomość dotrze do decydentów?

  4. Do Marek. Pociągi na Cieszyn nie sa potrzebne co godzine ale minimum 2 rano przed i po 6tej, 8, 14, 15, 17, 20. bo nie ma czym.jeździć skoro są braki taborowe ale dwa pociągi to dezinformacja a ilość powinna być proporcjonalnie rozdysponowana a nie ze na Rybnik jedzie 10 kursie + pare z PKP IC a do tak samo wielkiej aglomeracji położonej nie co dalej 2 pary bo ktoś ma siłę sugestii i rekomendacji a nawet lobby do decydentów od rozkładu jazdy.

  5. Mam marzenia jeszcze nie spelnione. 2019 bylem kilka dni w De Hann (Belgia). Zwiedzilem tramwajem za 6 € karta dzienna wybrzeze od De Haan do De Panne i z powrotem, wiele razy wysiadajac i wsiadajac ponownie do tramwaju. W dniu nastepnym jechalem od De Haan do Knokke postepujac analogicznie. Moje marzenie to taki tramwaj/pociag z Rybnika do Wodzislawia Sl,. Jastrzebia Zdroju, Zebrzydowic, Cieszyna, Goleszowa do Wisly albo z Goleszowa dalej do Skoczowa, Jaworza-Jasienicy do Bielska. Tramwaj w De Haan jedzie co 20 minut.

    1. Właśnie Towarzystwo Entuzjastów Kolei TEK o tak czymś myśli.
      Chce przede wszystkim teraz wytłumaczyć władzom lokalnym miastu Jastrzębie, Wodzisław Rybnik ogólnie całemu Subregionowi Zachodniemu, że odbudowa kolei do Jastrzębia Zdroju przez mega szkody górnicze na Pawłowice nie ma sensu, bo jest to utopienie pieniędzy w błoto.

      Sens ma linia na Wodzisław oraz dobudowanie łącznicy 3,5 km obok ulicy Podhalańskiej oraz linia na Zebrzydowice. Takie rozwiązanie przede wszystkim da połączenie wszystkim miastom w regionie, a Jastrzębie będzie miało aż 8 par pociągów bezpośrednich do Katowic przez Wodzisław, które teraz kończą tam bieg. Dodatkowo SKM co 30 minut Rybnik-Wodzisław-Jastrzębie i kolejne pociągi do Katowic z przesiadką w Rybniku czy Wodzisławiu. Żory też mogłyby się dołączyć do SKM niej jakby chciały już teraz.

      Dodatkowo wkrótce będzie regularne połączenie Gliwice-Knurów-Leszczyny-Rybnik, które staramy się rozwinąć do Wodzisławia, a później dalej na Jastrzębie-Zebrzydowice-Cieszyn, a nawet Wisłę.
      Takie połączenie byłoby kolejnym ważnym szlakiem pasażerskim na Śląsku, z którego korzystaliby: pracownicy, uczniowie studenci oraz turyści. W przyszłości własnie z Gliwic szybciej pociągiem zajedziemy na lotnisko koleją niż z Katowic co również daje nam podstawy, ze takie połączenie powinno być.

      Bardzo jesteśmy zadowoleni, że mieszkańcy oraz władza Cieszyna i Bielska zabiegają o powrót pociągów na linii Bielsko-Cieszyn przez Goleszów to naprawę to dla tych miast i okolic ważna trasa regionalna.

      Dodatkowo trzeba zauważyć, że jeśli miasto Jastrzębie odbuduje kolej na Pawłowice za wszelką cenę będą chcieli udowodnić, że da się dojechać w godzinę i będą starać się o pociag bezpośredni do Katowic, a że nie ma już przepustowości na liniach czy to na Rybnik czy na Cieszyn, Bielsko komuś będą musieli wsiąść, aby Jastrzębiu dać. Sadzę że (Bielsko, Żywiec) czy (Rybnik, Wodzisław, Radlin, Rydułtowy, Racibórz) utrzymają swoje pociągi, a zgarną miastu Cieszyn gdyż jest mniejsze i jakoś to uzasadnią i ludzie w Cieszynie będą się przesiadać co zmniejszy komfort oraz wydłuży czas jazdy.

      1. No tak ale po nasypach Zebrzydowice -Jastrzębie -Godów
        Jest budowana ścieżka rowerowa
        na która kasę dała Unia

        1. Była to bardzo głupia inwestycja. Sama ścieżka miała iść obok drogi dała by jakiś skutek w mniejszej ilości wypadków.
          Uważasz, że ścieżka rowerowa za 25 mln za 15 km z które mało kto będzie korzystał w zimie prawie nikt jest dobrym wydaniem naszych wspólnych pieniędzy?
          Większość mieszkańców wolałaby za tym miejscu kolej która by funkcjonowała cały rok i dała by skutek w zmniejszeniu ruchu na drogach oraz mniejszym zanieczyszczeniem środowiska w porównaniu do samochodów do jakich zmuszają nas władze lokalne nie mając transportu publicznego w takcie minimum jednogodzinnym.
          https://www.nowiny.pl/149668?fbclid=IwAR0r8YsVcX8iYGqX59bBVWcfNhPrgeXt3lae_sBQAS1J_l8D_CDIl_VyAts

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *