Pociągiem do Jastrzębia-Zdroju

Przywrócenie połączeń kolejowych do Jastrzębia-Zdroju nabIera tempa. Jest to jeden z priorytetów nowej władzy Województwa Śląskiego. Pierwsze pociągi do największego miasta w Polsce bez połączeń kolejowych mogą powrócić już w 2022 roku, a koszt całej inwestycji może wynieść nawet 500 mln zł.


Nie minął miesiąc od momentu wyboru nowego Zarządu Województwa Śląskiego, a już mamy pierwsze efekty ich pracy. Wczoraj w Jastrzębiu-Zdroju odbyło się robocze spotkanie dotyczące odbudowy linii kolejowej i przywróceniu połączeń pasażerski do miasta. Na zaproszenie Przewodniczącego Rady Miasta Jastrzębia-Zdrój przyjechał Członek Zarządu Województwa Śląskiego Michał Woś odpowiedzialny m.in. za komunikację i transport. Na spotkaniu był również obecny prezes spółki Koleje Śląskie Wojciech Dinges.

Dla ludzi z nowego Zarządu rozwój kolei jest jednym z priorytetów. Jak zapewniał na spotkaniu Michał Woś, plan odbudowy linii i reaktywacja połączeń do Jastrzębia-Zdroju to ważny cel dla Zarządu Województwa Śląskiego, dlatego też otrzymał wysoki priorytet realizacji. Wartość inwestycji może wynieść nawet 500 mln zł. Studium wykonalności na projekt kolei do Jastrzębia-Zdroju powstanie najprawdopodobniej w pierwszym kwartale 2019 roku. Dokument odpowie nam na pytanie, którędy pojadą pociągi i w jakim czasie dojadą do Katowic, przy założeniu, że czas przejazdu nie przekroczy godziny.

Obecnie są trzy koncepcje połączenia Jastrzębia-Zdroju z Katowicami. Pierwsza zakłada odbudowę linii kolejowej nr 159 (Orzesze – Wodzisław Śląski) na odcinku od Jastrzębia-Zdroju do Wodzisławia Śląskiego. Dwie kolejne koncepcje mają na celu odbudowę linii nr 159 od strony Pawłowic Śląskich. W pierwszym przypadku pociąg byłby poprowadzony w kierunku Katowic przez Strumień, Chybie i dalej przez Pszczynę, Tychy. Drugi przypadek i zarazem ostatnia koncepcja zakłada dodatkowo odbudowę linii nr 159 na odcinku Żory – Orzesze i poprowadzenia pociągów relacji Jastrzębie Zdrój – Katowice przez Pawłowice Śląskie, Żory, Orzesze, Mikołów.

Ponowne włączenie Jastrzębia-Zdroju (największe polskie miasto bez dostępu do kolei) do sieci kolejowej i pasażerskich połączeń kolejowych miałoby nastąpić już w 2022 roku.

 

23 komentarze

  1. Czyli wariantu przez Szczejkowice, Bełk (wzdłuż autostrady A1) jako fragment odcinka Żory-Orzesze nikt nie bierze pod uwagę… A szkoda.

  2. Moim zdaniem JZ musi byc na relacji Cieszyn – Zebrzydowice – JZ -Wodzisław Śląski – Rybnik – Katowice. Nie tylko Katowice ale i Rybnik, Cieszyn i Wisła dla JZ

    1. Pomysł dobry, tylko nie widzę możliwości dalszego upychania pociągów na jednotorowym odcinku LK140 z Rybnika do Katowic. Do tego budżetu od razu trzeba dołożyć drugie 0,5 mld zł na dobudowę drugiego toru od Leszczyn do Ligoty.

      1. Na 2 tor na chwilę obecną nie ma co liczyć. Jedynie co chce teraz PKP PLK zrobić to odbudować mijankę na Brzadzie w Łaziskach. Do tego jeszcze południowa głowica rozjazdowa musiała by zostać przebudowana na Ligocie.

        1. Niestety, też to widzę, na drugi tor nie ma co liczyć. Mijanka na Bradzie miała być odbudowana w tym roku, ale nic z tego nie wyszło, bo oferenci w przetargu byli zbyt drodzy. Teraz jest mowa o przyszłym roku. Zobaczymy… A co do Ligoty – też już na to zwracałem uwagę na tym forum – tam trzeba przesunąć jeden rozjazd, aby była możliwość zjadu z głównego toru na nieczynną obecnie krawędź peronową. Ta poważna „inwestycja” czeka już lata na realizację.

  3. Kiedy PLK weźmie się za dworzec w Katowicach? Kiedy uruchomią schody? Kiedy część południowa dworca? Kiedy odcinek Katowice – Szopienice Pd.? Kiedy cztery tory od Będzina do Tychów(Czechowic-Dziedzic)? Kiedy Katowice-Tarnowskie Góry? Kiedy Dąbrowa Ząbkowice – Pyrzowice? Komuchy nie inwestowały. Mam wierzyć, że po 28 latach rządów obecnie nam od trzech lat panujący zmienią postawę wobec tej ziemi? Dalej będą ryć kopać i dymić. Nie wierzę w ich obietnice, w „dobrą zmianę”!!!!!!!!!!!

    1. W 100% zgadzam się z tą opinią. Od czasów komuny ta ziemia jest niszczona, eksploatowana i zostawiona sama sobie. Tak jest za każdej władzy. Najlepszym przykładem tego jest miasto Bytom – jedno z najstarszych śląskich miast, siedziba książąt, miasto z tradycjami zostało doprowadzone do ruiny. Przez węgiel i kopalnie.

  4. Jazda z Jastrzębia-Zdroju do Katowic przez Chybie i Pszczynę to marnotrawstwo w żaden sposób niekonkurencyjne wobec transportu drogowego, nie wiem dlaczego w ogóle taki wariant jest rozważany. Jedyna realna opcja to odbudowa odcinka między Orzeszem i Żorami, choć uważam że nie powinien on biec dokładnie w tym samym miejscu co stara linia. Dobrze że zauważono też zasadność odbudowy linii z JZ w kierunku zachodnim na Rybnik i Wodzisław, ale tutaj konieczny jest zupełnie nowy przebieg. Wtedy powstałaby możliwość uruchomienia połączenia BB-Chybie-Jastrzębie-Rybnik(-Gliwice), w zasadzie bez dublowania się z dotychczasową relacją przez Pszczynę i Żory, która wtedy również miałaby prawo bytu.

  5. Artykuł ciekawy. Nie znalazłem w nim odpowiedzi na następujące kwestie.
    1. Co z dotychczasowm torowiskiem Żory – Orzesze oraz Moszczenica – Jastrzębie, z tgo, co wiem, to odcinek Żory – Orzesze jest zdemontowany, odcinek Moszczenica – Wodzisław rozmontowany lub nie, ale uległ poważnym szkodom górniczym.
    2. Artykuł nic nie mówi o rozważaniu wariantu jazdy pociągiem przez Ruptawę i Zebrzydowice, a taki wariant uważam, że powinien być jako jeden z możliwych rozpatrywany, gdyż Zebrzydowice leżą blisko Jastrzębia i od Zebrzydowic rozpoczyna się dwutorowy zelektryfikowany szlak do Katowic, Krakowa, Warszawy, Bielska i wielu nnych miast.

    Ciekawi nie, czy likwidując szlaki kolejowe Moszczenica – Wodzisław oraz Orzesze – Żory, myślano sobie, że nastaje era samochodów i busów, i że pojazd pociągiem do Jastrzębia nie będzie już potrzebny???? Czy co myślan wówczas, i kiedy, jak dawno mogło to być?

    A ja napisze tak: dotychczasowa trasa Katowice – Ostrawa przez Zebrzydowice jest dłuższa, niż prosta linia między Katowicami a Ostrawą, gdyż wiedzie przez Goczałkowice, i tam skręca z kierunku na południe zaraz za Goczałkowicami w stronę zachodnią. Natomiast trasa przez Chałupki jest kręta i w kilku w znacznej części jednotorowa.

    Jakby tak wybudować nową linię, powiedzmy odbijać od dotychczasowej trasy w Dziećmorowicach (Dětmarovice) lub Lutyni lub nawet w Zebrzydowicach, następnie iść nowym szlakiem na północ, tak, aby nowa trasa jak najlepiej obsługowała Jastrzębie, następnie iść w kierunku północno-wschodnim na Żory, nastepnie na Orzesze, i tam zrobić rozdwojenie szlaku: główny szlak by w okolicy elektrowni w Łaziskach dobjał do istiejącej LK159, dalej ruch pociągów by wiódł przez Tychy do Katowic. Drugi wariant to dojście z Żor do stacji Orzesze Jaśkowice, aby stacja w Jaskowicach mogła obsługiwać wszystkie kierunki: do Katowic, do Rybnika, do Tychów, do Żot, i jeszcze myślę, że dałoby się odnowić szlak Jaśkowice – Ornontowice, aby była możliwość jechac dalej na Zabrze, Gliwice i Wrocław.

    Tak więc pociągi dalekobiezne ekspresowe miałyby postoje: Praga … Ostrawa – Jastrzębie – Tuchy – Katowice … Warszawa, a pociągi przyśpieszone miałyby postoje:
    Ostrawa – Bogumin – Dziećmorowice (duża elektrownia) – Jastrzębie – Żory – Łaziska Elektrownia – Tychy – Katowice

  6. @Kamil
    To co napisałeś to fantastyka kto wybuduje nową linie do Ostrawy tylko po to aby był przystanek w Jastrzębiu? Jak są dwie linie do Ostrawy przez Chałupki i Zebrzydowice nie tylko z Katowic ale także z Kędzierzyna (Chałupki) jak i z Krakowa (Zebrzydowice)

    Jeśli pociąg miałby jeździć do Jastrzębia przez Chybie (najbardziej prawdopodobna opcja) to czas przejazdu byłby pewnie więcej jak 1.5 godziny….Nikt tym nie będzie jeździł

    1. Niestety, ale mam wrażenie, że cały ten projekt połączenia Jastrzębia z Katowicami koleją w czasie poniżej 1 godziny, to jest fantastyka. Każdy z rozważanych wariantów przywrócenia kolei polega na włączeniu jej do którejś z istniejących linii, a to praktycznie wyklucza osiągnięcie czasu jazdy poniżej 1 godziny. Musiałaby chyba zostać zbudowana odrębna linia łącząca Jastrzębie z Katowicami, aby osiągnięcie takiego czasu jazdy było możliwe, a tego przecież nikt nie zrealizuje.

    2. ppp: jakby połżczenie Katowice – Jastrzębie miałoby być realizowane przez Wodzisław, i w związku z tym byłaby jakaś modernizacja linii Wodzisław – Katowice (np. przebudowa na dwutorową), to byłaby to TAKŻE modernizacja trasy do Ostrawy, a jakby zwyciężył wariant przez Chybie, i byłaby jakakolwiek w zwiąku z tym modernizacja trasy przez Chybie, to na odcinku Chybie – Katowice byłaby to TAKŻE modernizacja trasy do Ostrawy. Jakby zwyciężył jakiś wariant pośredni przez Żory, Orzesze, Mikołów, Tychy lub Mikołów, to jak budować nowe tory, to zbudowac Orzesze – Żory – Pawłowice – Jastrzębie – Moszczenica – Szotkowice – przejście na drugą stronę Olzy – wpiąć się do linii Bogumin – Piotrowice (Petrovice). Już w latach siedemdziesiątych był plan, aby CMK od Warszawy i Grodziska Mazowieckiego budować dalej, w stronę granicy Rep. Czeskiej (wówczas Czechosłowacji), natomiast już w czasach Prus i Austro-Węgier planowano połaczenie tras Bogumin – Zebrzydowice z linią Moszczenica – Turza Śl. – Wodzisław, gdyż w najkrótszym miejscu między tymi dwiema liniami jest tylko kilka kilometrów.

      Jastrzębie Zdrój leży blisko granicy czeskiej, a nawet teren administracyjny Jastrzębia dotyka do terenu gminy Petrovice, stąd mapy się nie zmieni i każda modernizacja połaczenia kolejowego z Jastrzębiem w jakiejś części jest także modernizacją połączenia z PL do CZ.

      Wariant przez Chybie, jako połaczenie Jastrzębie – Katowice nie jest dobry, gdyż czas jazdy pociągu by wynosił, jak piszą przedmówcy, około 1,5 h, natomiast czas jazdy busa z Jastrzębia do węzła Mszana i dalej A1, nastepnie A4 lub średnicówką to będzie zapewne i kilometrowo i czasowo krócej, i jeszcze bus może objechać o wiele więcej osiedli, niż pociąg.

      Województwo Śląskie to nie tylko Katowice, więc w przypadku wariantu przez Pawłowice i Chybie, zobaczmy, jaki byłby czas jazdy pociągiem np. z Jastrzębia do Zabrza, Gliwic czy Pyskowic, gdyż w linii prostej odległość Gliwice – Jastrzębie czy Zabrze – Jastrzębie to coś około 50 km, więc w XXI oferta jazdy do miasta oddalonego o 50 km tak zwaną ,,szybką koleją,, w czasie 2 godzin, hm. Do zastanowienia!!

      1. Jeżeli pociąg do Jastrzębia miałby jeździć przez Rybnik, Wodzisław, to w życiu nie pojedzie poniżej 1 godziny. W tej chwili z Katowic do Wodzisławia pociąg jedzie grubo ponad godzinę i dobudowanie drugiego toru na Katowic do Rybnika niewiele poprawi ten czas jazdy, gdyż prędkości jazdy już się nie zwiększy, bo linia jest zbyt kręta. Zyskamy tylko na przepustowości i ew. traceniu czasu na mijanki.

        1. No nie „grubo”, bo przyspieszony Kat-Wodz jedzie 66 minut, a PIC wyrabia się w 56 minut, a kiedy prędkość na Ryb-Wodz, to poleci jeszcze prędzej

          1. PIC nie zatrzymuje się praktycznie na żadnych stacjach, pociąg regionalny raczej tak nie będzie jeździł. A jeżeli nawet – z Wodzisławia do Jastrzębia trzeba będzie jeszcze dodać ok. 15 min., zatem łączny czas jazdy mamy prawie 1,5 godziny, a nie poniżej 1 godziny.

  7. Myślę, że to tylko robienie polityki niż realne pomysł.
    Ewentualnie powstanie jakieś studium wykonalność ktoś na tym zarobi (zapewne nieprzypadkowa osoba).
    Proponuje skupić się na synchronizacji połączeń MZK z pociągami z Zebrzydowic, otworzyć linie autobusową do Karviny na dworzec (pociągi na Słowacje do Pragi ), za 500mln zł to komunikacja mogła by być nawet za darmo na lata.

    1. ppp:
      Synchronizację pociągów KŚ i MZK Jastrzębie proponuję zacząć o następujących kwestii:
      – MZK Jastrzębie, MZK Wodzisław i komunikację miejską gminy Pawłowice zunifikować taryfowo, docelowo wprowadzić wspólne bilety z KZK GOP i Jaworznem, na początek rozszerzyć ważnść EkoBiletu na 6, 12, 24 h oraz biletu całodobowego KŚ na MZK Jastrzębie, Wodzisław i komunikację gminy Pawłowice
      -wprowadzić honorowanie biletów KŚ wraz z Ekobiletem, Silesia Wknd i całodobowym KŚ w pociągach PKP IC na odcinkach Katowice – Ostrawa oraz Rybnik – Pszczyna
      – przeorganizować funkcjonowanie linii E-3 (Rybnik-Wodzisław-Jastrzębie) oraz 120 (Jastrzębie – Zebrzydowice) w ten sposób, aby powstała także linia dajmy na to E-4, która to linia autobusowa jeździłaby z Zebrzydowic przez całe Jastrzębie do Wodzisławia

      ppp, piszesz o linii autobusowej Jastrzębie – Karvina. Otóż, o ile dobrze pamiętam, to taka linia autobusowa kiedyś już jeździła, z tego, co wiem, teraz nie ma takiego połaczenia. Można by się pokusić o takie połaczenie, ale zauważam, że ze stacji w Czeskim Cieszynie jest o wiele więcej połaczeń czy do CZ, cz do SK, gdyż stacja kolejowa w Karwinie nie obsługuje pociągów, co jadą przez Hawierzów.

      Jakby zorganizowanie połaczenia autobusowego Jastrzębie – Karwina okaałoby się jednym wielkim ,,niedasię,, (bo vat, bo waluta, bo język, bo druk biletów i plakatów dwujęzycznych, bo delegacja zagraniczna dla kierowcy itp) to w takim przypadku można zrobić następujące rozwiązanie: częśc kursów linii 120, dajmy na to jako linia 120 bis, mogłoby jechać z Jastrzębia do Marklowic Górnych (do samej granicy) lub też do Zebrzydowic ale z odboczeniem do Marklowic na samą granicę, natomiast po czeskiej stronie mógłby jeździć autobus ze skomunikowanym rozkładem jazdy np, jako kurs Petrovice, Dolní Marklovice, st.hr – Karvina hl.n.

      Od około pół roku jeżdżą nowe kursy pociągów w relacji Rybnik – Wodzisław, jak się patrzyłem do nowego RJ, to część tych kursów nawet jeździ jako Wodzisław – Leszczyny – czy nie da się, aby zorganizować skomunikowany autobus ze stacji w Wodzisławiu do Jastrzębia, i oczywiśce, z dopisaniem takich połaczeń do wyszukiwarek, jak np. http://www.kolejeslaskie.com, http://www.jakdojade.pl, http://www.e-podroznik.pl, http://www.bahn.de, http://www.jizdnirady.idnes.cz, http://www.pkp.pl

  8. Bus z Jastrzębia do Katowic jedzie 80 miut, pociąg z Wodzisławia do Katowic 73 minuty,teoretycznie jest jakaś alternatywa…

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *