Jest szybciej, przydałoby się więcej…

Pisaliśmy wczoraj o efektach remontu na odcinku linii kolejowej z Zebrzydowic do Cieszyna. Dzisiaj kilka słów o tym, co oznacza lub, co może oznaczać, przyśpieszenie jazdy pociągów na tym odcinku.


Dzisiaj, po przyspieszeniu” na linii 90 pociąg z Cieszyna do Katowic jedzie 94 minuty. Podczas prezentacji efektów remontu na odcinku do Zebrzydowic pisaliśmy, że z pewnością będą jeszcze możliwości skrócić ten czas. Wczoraj zamiast rozkładowych 24 minut jechaliśmy krócej. A to pokazuje, jakie są jeszcze rezerwy jeśli chodzi o rozkładowy rozmiar. Nie boimy się stwierdzenia, że operacja Cieszyn – Katowice jest już możliwa, bądź niebawem być powinna, w czasie nie przekraczającym półtorej godziny. A to już byłoby wyzwanie nie lada dla operatorów drogowych łączących oba miasta. Tylko, że…

Nie osądzamy jeszcze nowego połączenia Józef Londzin, bo za krótki czas na to, ale czy poranne skumulowanie cieszyńskiego kierunku jest pomysłem dobrym kosztem reszty dnia? Tu mamy wątpliwości. Czy Londzin może być pożądanym pociągiem, skoro jedzie dwie godziny po Trzech Braciach z Cieszyna i dwie godziny po Olzie z Katowic. Następny pociąg do stolicy województwa jest za sześć i pół godziny, a w odwrotnym kierunku między Londzinem a Trzema Braćmi jest…7,5 godziny. Owszem, kiedyś było skomunikowanie popołudniowego pociągu do Wisły z połączeniem Czechowice-Dziedzice – Cieszyn. Kiedyś jednak skończyło się w ubiegłym tygodniu wraz z pożegnaniem poprzedniego rozkładu jazdy. Co więcej, nastąpiła nieoczekiwana zamiana miejsc. W ubiegłym tygodniu pociąg S58 jechał 6 minut po pociągu S6, co było logicznym następstwem tego, kto z czego na co ma się przesiadać. A od niedzieli… Najpierw jedzie Cieszyn, a Wisła za nim po… 5 minutach. Można co prawda jechać ze stolicy województwa do Czechowic i stamtąd skorzystać z połączenia do Cieszyna, ale całość podróży zajmie nam dziewięć kwadransów, z czego 30 minut to pobyt na stacji przesiadkowej. Kiedyś ktoś by jeszcze się skusił. Dzisiaj? Absurd.

O ofercie weekendowej lepiej nie wspominać. Wycofanie Trzech Braci w niedzielę, likwidacja połączeń do Bielska-Białej to „główne” rodzynki nowej oferty. Można się śmiać z tego, że ktoś jeździ z Cieszyna do Bielska przez Zebrzydowice i Czechowice. Ale, wierzcie, byli tacy. A już w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia czy Wielkanocy to była JEDYNA możliwość dojazdu pomiędzy tymi miastami. Bez względu na to, ile to trwało.

Wydawało się, że znaczne poprawienie warunków dojazdu do Cieszyna sprawi, że i tu kolej zacznie się rozwijać, przede wszystkim poprzez zwiększenie ilości połączeń. Tymczasem w Wydziale Komunikacji i Transportu UMWŚ, gdzie takie decyzje powinny zapaść, z racji panującej tam cieszynofobii z pewnością nie zapadną i jeszcze długo będziemy sobie jeździć wieczorem Trzema Braćmi na nasz wojewódzkośląski koniec świata. Czas ku temu by ktoś to zmienił. Bo warunki, i co za tym idzie możliwości, ku temu są…

9 komentarzy

  1. Hej jutro jadę pociągiem z Chybia do Bielska i co najlepsze trzeba się przesiadac w Goczalkowicach. Naszczescie nie trzeba będzie czekać długo na pociąg do Bielska ale jednak szkoda że niema bezpośredniego połączenia. Tak to sobie wymyślili jacyś ludzie z góry. Powrót po 21 nie jest Już możliwy ani pociągiem ani autobusem linei trans. Dramat. Jadę PKS Bielsko Biała i dalej z buta jakieś 5km do Chybia. Porażka.

  2. 5 par połączeń w dni robocze, w tym tylko 3 z Katowic to nie jest poważna oferta. W ten sposób nie zbuduję się zadowalających potoków pasażerskich. Dla porównania, pewien przewoźnik autobusowy oferuje aż około 15 kursów dziennie z Katowic o ile rozkład nie kłamie i najwyraźniej opłaca mu się. Nie oczekuję by KŚ wysyłały aż tyle pociągów do Cieszyna, ale sądzę że powinno być ich więcej niż obecnie. W jakimś rozsądnym takcie i przystępnych godzinach. Zwłaszcza, że po niedawnym remoncie czas jazdy obu środków transportu jest porównywalny, a w razie korków i innych utrudnień na drogach pociąg zdecydowanie wygrywa.
    Ciekawi mnie też jak będzie wyglądać sytuacja na linii do Krakowa po modernizacji, a tam stworzyć atrakcyjniejszą ofertę kolejową od autobusowej będzie jeszcze ciężej.

    1. Tylko, żeby je Cieszynowi dać – trzeba skądś zabrać. A zabierać nie ma skąd. Bo z aglomeracyjnych jak zabierzesz to KŚ utraci dochody. Tabor ledwo wystarcza na obiegi. Z pustego to i Salomon…

      Dziwne jest dla mnie to, że w weekend między największymi miastami aglomeracji (relacja S8) jest dziura czterogodzinna a „ofertę” stanowią przepełnione przgubowce jeżdżące co pół godziny.

  3. Do autora: czy rozkladowy wczoraj to byl 27 czy 24 minuty? Czyli,czy pociąg jechal krocej niz 27 czy 24 minuty?bo to jest bardzo istotna różnica…

  4. »Czy jest możliwość skierowania wszystkich połączeń Kolei Śląskich, które (na torach) będą kończyć bieg na peron 1 zebrzydowickiego dworca? Dlaczego? Takie rozwiązanie sprawiłoby możliwość przejścia tylko kilkunastu metrów z pociągu do autobusu i odwrotnie, unikając konieczności korzystania z przejść podziemnych czy, jak to tam często się dzieje, bez chaotycznego przechodzenia po torach z peronów 2 i 3.«

    Oto cytat z artykułu »Czy pomóc Trzem Braciom?« z 13.04.2018
    Ten cytat mi się podoba, gdyż swiadzy o tym,że zaczyna się doceniać wage połaczeń pociąg-autobus.
    Ale organizowanie sprawnych połaczeń pociąg autobus nie może się ograniczac tylko do przesiadek ze skróconego biegu pociągu do KKA. Takie sprawne przesiadki powinny mieć miejsce na co dzień, dodatkowo twierdzę, że powinny powstać skomunikowane linie autobusowe, łączące ze sobą stacje kolejowe na trasach, gdzie pociągów jest mało (1), lub na trasach, gdzie z jednej stacji kolejowej do drugiej czynnymi torami jest wiele dalej jak drogą (2) lub od stacji kolejowej do miejsc atrakcyjnych turystycznie, ale położonych na tyle dalek od stacji, gdzie może rowerem się zajedzie, ale już pieszo nie jest tak łatwo (3)

    Przykłady takich linii, jakie powinny powstać
    ad 1 – Zebrzydowice – Cieszyn, zwłaszcza na skomunikowania z PKP IC
    ad 2 – Cieszyn – Goleszów, Zebrzydowice – Wodzisław, Wisła Uzdrowisko – Szczyrk – Wilkowice Bystra
    ad 3 – Goleszów – Třinec Oldřichovice (kolejka na Jaworowy) – Třinec Tyra (szlaki w góry) albo Skoczów – Brenna

    Nie wierzę, żeby po linii Cieszyn – Zebrzydowice pociągi dały radę kursować co kwadrans lub choćby co godzinę. Bardziej wierzę, że realne jest to, aby obok pociagów, do Cieszyna, jeździły także skomunikowane z pociągami autobusy, które mogyby zawieźć podróżnych do pociągów do Zebrzydowic lub do Goleszowa. Oczywiście, takie skomunikowane autobusy musiałyby być dopisane do wyszukiwarek interetowych, jak np. http://www.kolejeslaskie.com, http://www.jakdojade.pl, http://www.pkp.pl, http://www.cd.cz, http://www.bahn.de

  5. Powinien być dodatkowy przystanek w Cieszynie na małej łące gdzie jest większość zakładów pracy w Cieszynie

  6. Na peron 1 w Zebrzydowicach można wjechać/wyjechać tylko z Cieszyna lub Petrovic brak przejścia na rozjazdach

  7. Poważną ofertą byłoby pociągi co 2h i to codziennie (w pojedynczych sytuacjach ograniczone do dni roboczych), skomunikowane z Czechami. Przykładowy rozkład odjazdów: 4:10 Bielsko-Biała, 5:40 Katowice, 7:40 Czechowice-Dz.*, 9:40 Katowice, 12:40 Bielsko-Biała, 14:40 Katowice, 16:40 Czechowice-Dz.*, 18:40 Katowice, 20:40 Bielsko-Biała.
    * – te połączenia byłoby wskazane, by jechały do Oświęcimia, a najlepiej bezpośrednio do Krakowa. Skomunikowania w Czechowicach-Dz. na Katowice i Bielsko-B.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *