Starych rozkładów czar – Ostatnie podrygi

Dzisiaj ostatnia część opowieści o rozkładach jazdy początków lat 90. Co prawda kraina nonsensu zdawała się już być chorobą, która zarażała kolejne linie niczym próchnica sąsiadujące ze sobą zęby, ale były też jeszcze takie trasy, na których przed masowymi cięciami nastąpiła poprawa…


Właśnie poprawa nastąpiła na trasie z Wodzisławia Śląskiego do Jastrzębia Zdroju gdzie kursowało 12 par pociągów. w miarę równych odstępach czasu. Ale jak się dowiemy za tydzień, 5 lat później kolej bardzo skutecznie oduczyła jeździć ta trasą, a rozkład jazdy był wręcz kosmiczny, a wyjazd pociągiem porównywalny z podróżą na Marsa
.
Zaskakująco dobrze było także na trasie Jastrzębie Zdrój – Orzesze gdzie kursowało 15 par pociągów, ale z tych 15 par dziwnym trafem, a raczej właśnie nie trafem nie wszystkie pociągi spotykały się w Orzeszu z pociągami do Katowic. W druga stronę było podobnie, a bywało i tak, że pociąg z Katowic do Rybnika przyjeżdżał do Orzesze parę minut po odjedzie pociągu do Jastrzębia Zdroju.

Zaskakująco dobra, jak na lata 90, była kondycja trasy z Raciborza do Racławic Śląskich, gdzie kursowało 9 par pociągów choć nie licząc tego po… 1 w nocy, który był niczym innym jak ujawnionym podsyłem pociągu na skład z Racławic do Raciborza o 3.32. Mimo wszystko i na tej trasie zaczęła panować choroba braku skomunikowań z magistralą z Kędzierzyna Koźla do Nysy i dalej do Kamieńca Ząbkowickiego.

Kres pociągów osobowych bylo widać na trasie z Raciborza do Krzanowic Południowych gdzie z 7 par pozostały już dwie jadące z Raciborza po 6 i przed 15. W podobnych godzinach kursowały pociągi do Kietrza. O przedłużeniu ładnej trasy do Czech nikt nie myślał, a raczej było widać, że myśli idą w kierunku zaorania obu tras. Dziwnym trafem na obu z nich w tamtych latach zamiast jednego wagonu dołączano do lokomotywy dwa wagony dla maksymalnie 15 – 20 osób…

Swoje ostatnie zdanie po powiedzenia miała wtedy trasa wąskotorówki z Raciborza do Rud gdzie jeździły 4 pary pociągów, ale o dalszej części trasy do Raciborza juz zapomniano… choć podobno miała wtedy jeszcze jakieś marginalne znaczenie w ruchu towarowym, ale także i tu było wiadomo, że prędzej czy później i na odcinku z Gliwic do Rud pociągi przestaną kursować…

Liczba pocigów między Kędzierzynem, a Chałupkami nie uległa zmianie, ale i tu szczyty przewozowe następowały po 22 kiedy w odstępie pół godziny jechały dwa pociągi z Raciborza do Kędzierzyna Koźla.

Za rok przeniesiemy się do roku 1995, a tam „Kraina Optymalizacji”…

Tekst: Przemysław Brych

2 komentarze

  1. To nie do końca tak było. Skład od pociągu 46541 o 1:45 z Raciborza w Racławicach przechodził na pociąg 64514 odjeżdżający o 5:21 rano, zaś skład na pociąg 64512 (3:32) przechodził z ostatniego wieczornego pociągu z Raciborza, 46529 odjazd 22:42.

  2. Nie wspomnieliście o liniach kolejowych Pyskowice Miasto – Zabrze Mikulczyce – Bytom oraz Tworó Brynek – Zbrosławice – Zabrze Mikulczyce.
    Linie te były dostępne w komunikacji pasażerskiej do wczesnych lat 90 tych.

    Jakby pociagi na tych liniach jeździły bezpośrednio do Katowic (np. jako pociagi Opole – Pyskowice – Zabrze Mikulczyce – Chorzów Miasto – Katowice czy Opole – Zawadzkie – Zabrze Mikulczyce – Chorzów Miasto – Katowice) z jednoczesnymi wspólnymi biletami pociąg – autobus w GOP-ie, to nie wykluczone, że pociagi pasażerskie przez Mikulczyce i Zbrosławice jeździłyby aż do dzis.

    Pociąg Bytom – Mikulczyce – Pyskowice, jadący na odrębne bilety od komunikacji miejskiej, nie miał i nie ma szans się utrzymać.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *