Karkonosze nie dla nas

Po raz kolejny w nowym rozkładzie jazdy pociągów nie przewidziano bezpośrednich połączeń pomiędzy miastami metropolii a Jelenią Górą czy Szklarską Porębą. Potrzebę funkcjonowania takich pociągów sygnalizują miłośnicy kolei, organizacje turystyczne zarówno te nasze, jak i te u podnóża Sudetów. 


Tylko Częstochowa czy Lubliniec w naszym województwie będą tymi miastami którym w rozkładzie jazdy 2018/19 nadarzy sie możliwość skorzystania z dość ciekawej oferty, którą przygotowano dla chcących dojechać w Karkonosze czy Góry Izerskie. Tak. Tylko to propozycje dla mieszkańców Warszawy czy Krakowa skąd pociągi tamtędy jeżdżą obecnie i również pojadą w przyszłym sezonie. Dla ludzi z Katowic, Gliwic czy Sosnowca nie będzie, podobnie jak w ubiegłych latach niestety nic.

Ze zrobionej przez nas symulacji wyszło. że najszybciej trasę Katowice – Jelenia Góra po 9 grudnia będzie można pokonać „pisarsko-poetyckim” połączeniem TLK Morcinek i IC Słowacki. Będzie to możliwe w 4 godziny i 22 minuty przy 15-minutowym pobycie we Wrocławiu, gdzie trzeba będzie się przesiąść. Podobna opcja będzie późnym popołudniem, jednak na dolnośląskim odcinku od Wrocławia do Jeleniej Góry nastąpiłaby konieczność skorzystania z połączenia kategorii EIP, co dla turystów raczej byłoby finansową barierą nie do przeskoczenia. No i jeszcze jedno. Pendolino będzie kończy swój bieg o 21.20 i wizja dalszej podróży do Karpacza, Szklarskiej Poręby, o Świeradowie-Zdroju nie wspominając, o tej porze z Jeleniej Góry może nie być łatwa do realizacji. Jeśli w ogóle możliwa

O ile z racji remontu linii do Krakowa dalekobieżna oferta dla naszego regionu w kierunku wschodnim jest bardzo uboga lub po prostu nie funkcjonuje, o tyle w stronę północną czy zachodnią źle nie jest. Na przykład ze Szczecinem łączy nasz region kilkanaście połączeń. Co więcej, niemal każdy z nich jest poprowadzony inną trasą. Jak nie przez Ostrów Wielkopolski, to przez Wrocław. Jak nie przez Poznań, to przez Zieloną Górę. Nawet jeden z pociągów do Kołobrzegu jeździ przez Szczecin. Nie, że nie podoba się nam to miasto czy ilość połączeń. Wręcz przeciwnie. Tylko czy nie można choć w jednym z nich dopiąć grupy wagonów do Jeleniej Góry czy Szklarskiej Poręby. Przecież IC Barnim jeszcze do końca bieżącego rozkładu to połączenie Katowice/Jelenia Góra – Szczecin, łączone we Wrocławiu. Przecież jeśli coś się da połączyć i odłączyć z jednej strony, to zapewne można i z drugiej…

4 komentarze

  1. Koleje Śląskie uruchomiły Katowice – Zakopane to „icuś” też ruszył w trasę. Może KŚ uruchomią Katowice – Szklarska Poręba albo nawet Harrahov?

  2. A kiedy ma się skończyć ten śmieszny remont trasy Katowice-Kraków ? Te przygłupy z PKP/PLK chcą budować kolej kosmicznych prędkości do CPK w centralnym miejscu czarnej doopy, a z remontem 70km linii między dwiema aglomeracjami pieprzą się ponad 10 lat.
    Może niech się najpierw zajmą remontem istniejących linii, jak choćby magistrali podsudeckiej która stanowi najkrótszą trasę ze Śląska/Krakowa do Jeleniej Góry/Kudowy i ogólnie w Sudety.

    1. Ktoś chronił koncesjonariusza autostrady A4, żeby kolej nie stanowiła dla niego konkurencji. Wszystkie perturbacje, upadki firm prowadzących remont tej linii kolejowej na pewno były ustawione i zaplanowane.

  3. A IC CHEŁMOŃSKI ostatecznie też nie pojedzie 😥 Bo w takiej sytuacji to już z Gliwic będzie tyko jeden pociąg do Krakowa (Nocny!) IC PRZEMYŚLANIN (Łączony z NighJet) ale przyjedzie o tej samej porze! Uznam już nie pojedzie, Karpaty też! To po prostu kpina! Z Gliwic to najlepsze oferty to tylko do Katowic, Szczecina albo Wrocka a już np. do Krakowa, Rzeszowa i Jeleniej G. to już właściwie nie da się dojechać

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *