MOK – czyli koncepcja przyszłości

Wczoraj przejazdu specjalnego jednostką 34WEa-003 należącą do Kolei Śląskich o wynikach prac i analiz nad koncepcją Metropolitalnej Obwodnicy Kolejowej (MOK) opowiadali: wicemarszałek województwa śląskiego Henryk Mercik, dyrektor biura ds. planowania przestrzennego UMWŚ Katarzyna Łabarzewska oraz prezes Kolei Śląskich Wojciech Dinges.


Metropolitalna Obwodnica Kolejowa (lub tez kolejowa obwodnica GOP) tworzy pętlę przebiegającą m.in. przez takie miasta jak Bytom, Gliwice, Zabrze czy Siemianowice Śląskie. Niespełna rok temu, podczas konferencji w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego pojawił się pomysł na uruchomienie ruchu pasażerskiego na tzw. kolejowej obwodnicy GOP. UMWŚ zadeklarował wówczas stworzenie „Koncepcji funkcjonalno-przestrzennej Metropolitalnej Obwodnicy Kolejowej”. I właśnie wyniki tych prac UMWŚ zaprezentował podczas przejazdu na pokładzie pociągu.

Trasa ta jest przejezdna, chociaż prędkość szlakowa w niektórych przypadkach nie jest zbyt imponująca, a umiejscowienie przystanków odbiega od obecnego zapotrzebowania wynikającego z głównych generatorów ruchu. Niemniej jednak pociągi mogą tędy podróżować – co KŚ miały okazję udowodnić podczas kilku przejazdów specjalnych, zorganizowanych właśnie tym szlakiem.

Podczas prezentacji przedstawiono m.in. potencjalne lokalizacje przystanków na obwodnicy, zestawienie tej trasy z liniami tramwajowymi i autobusowymi, a także z głównymi skupiskami ludności. Nie zabrakło również oczywiście prognoz na temat tego, jak na przestrzeni lat będą się korkować nasze śląskie drogi – i właśnie to zestawienie jest jednym z głównych argumentów przemawiających za zasadnością rozwoju siatki regionalnych połączeń o MOK.

Celem opracowania prezentowanej koncepcji było sprawdzenie, czy uruchomienie Metropolitalnej Obwodnicy Kolejowej może być zasadne z punktu widzenia potrzeb mieszkańców naszego regionu z jednej strony, a możliwości przestrzennych z drugiej. Wnioski płynące z opracowania pozwalają z optymizmem patrzeć na tego typu inicjatywę, zwłaszcza w szerszej perspektywie czasowej, gdy przepustowość nawet naszych śląskich dróg zacznie być na wyczerpaniu. Nie jest to oczywiście projekt do zrealizowania ad hoc. Trudno mówić o jego wprowadzeniu w przyszłym roku, ale być może już rozkład na lata 2020/2021 mógłby obejmować przynajmniej część analizowanej trasy – powiedział Wojciech Dinges, prezes KŚ.

6 komentarzy

  1. Pomysł, jest bardzo dobry; dobrze, że zaczyna się gadać o nowych połączeniach i nowych liniach, ale zanim faktycznie coś zacznie jeździć po tej linii, to chyba miną lata świetlne. Po pierwsze trzeba dostosować infrastrukturę, zbudować perony itd., a to idzie jak po grudzie, a druga rzecz – co miałoby jeździć po tej nowej linii, skoro już teraz brakuje taboru do jazdy po tych kilku liniach, które jeszcze w woj. śląskim zostały.

  2. Berdzo dobrze, że w naszym województwie w końcu dostrzega się potencjał kolei. Dziwię się, że przy takim zagęszczenie ludności jest tyle zapomnianych i niewykorzystanych linii. Czas w końcu to zmienić! Patrząc na ten projekt zastanawiam się tylko dlaczego wokół, a nie przez Katowice? Takie rozwiązanie oczywiście ma sens, ale tylko przy dobrym skomunikowaniu na stacjach węzłowych.

  3. Co mnie ciekawi, było już od 2001 roku kilka prób reaktywacji połaczeń kolejowch między Gliwicami a Bytomiem. Za każdym razem wniosek był taki sam: bez wspólnych biletów i bez wybudowania nowych przystanków w miejscach, gdzie współcześnie pasażerowie potrzebują do pociągów wsiadać wysiadać – to zbyt mało osób korzysta z pociągów, aby pociągi trwale kursowały.

    W artykule nie doczytałem się o tym, czy moliwe w przyszłości uruchomienie pociągów osobowych po MOK-u jest jakoś powiązane z wprowadzeniem wspólnych biletów na kolej i komunikację miejską w GOP-ie.

    Drugi problem jest tak opisany: ,,umiejscowienie przystanków odbiega od obecnego zapotrzebowania,,

    Bez dobudoania nowych przystanków i bez wspólnych biletów nie wyobrażam sobie dobrej frekwencji w takich pociagach.

  4. Co się dotyczy linii kolejowej Gliwice – Zabrze Makoszwy – Ruda Kochłowice – Katowice Ligota / Katowice, o ile dobrze pamiętam, powodem zlikwidowania pociągów osobowych na tym odcinku był długi czas przejazdu, z Gliwic do Katowic około godziny. Czy coś się zmieniło w tym czasie z tym czasem przejazdu??

    Kiedyś jechałem pociągiem z Gliwic do Katowic, objzdem przez Makoszowy, to wiem, że czas jazdy około jednej godziny nie zachęci pasażerów do korzystania z takiego połączenia.

    Na przyszłość poponuję, aby pociągi z kierunku Makoszów i Halemby jechały nie tylko w stronę Katowic Załęża i Katowic, ale także w stronę Katowic Ligoty. Taki pociag aglomeracyjny mógłby mieć relację, na przykład, Pyskowice – Gliwice – Makoszowy – Katowice Ligota – Tychy Lodowisko. A także Knurów – Makoszowy – Katowice Załęże – Katowice.

  5. Między Gliwicami a Bytomiem przystanki powinny być rozlokowane następująco:
    – Gliwice
    – Gliwice Sośnica w nowej lokalizacji (perony w kierunku Bytomia, Zabrza i Makoszów, oraz przesiadki na autobus 259)
    – Zabrze Maciejów (koło M1)
    – Zabrze Os. Kotarbińskiego
    – Zabrze Biskupice
    – Bytom Miechowice (na wysokości CH Plejada)
    – Bytom Bobrek
    – Bytom Szombierki (z przejściem pieszym wzdłuż wąskotorówki na przystanek Bytom Szombierki, ale przy torach w kierunku Tarnowskich Gór)
    – Bytom, i następnie w kierunku Katowic:
    – Bytom Wschód (koło ul. Siemianowickiej i drogi wojewódzkiej nr 911)
    – Chorzów Stary
    – Chorzów Miasto
    – Świętochłowice Wschód bądź Chorzów Zachód – na granicy tych dwóch miast,
    – Chorzów Batory
    – Katowice Załęże
    – Katowice .

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *