Ta ostatnia korekta

21 października wchodzi w życie kolejna, która to już, korekta rozkładu jazdy 2017/18. Jak twierdzą w PKP PLK każda z nich wynika z konieczności dostosowania się do remontów prowadzonych na kolejowej sieci. W naszym regionie z utrudnieniami będą się musieli liczyć przede wszystkich podróżni Kolei Śląskich, korzystający z linii S1, S5, i S7/S71. Więcej szczegółów jak będzie to dokładnie wyglądało przeczytacie poniżej w komunikacie naszego regionalnego przewoźnika kolejowego.


KŚ informują, że z utrudnieniami powinni się liczyć szczególnie podróżni linii S1 na odcinku Częstochowa – Zawiercie, S5 na odcinku Żywiec – Zwardoń oraz linii S7 pomiędzy Rybnikiem a Suminą. Do 20 listopada kontynuowane będą również prace pomiędzy Cieszynem a Zebrzydowicami, gdzie zamiast wszystkich pociągów kursują autobusy zastępcze.

Na linii S1 część pociągów będzie nadal kursować objazdem przez Mirów, z pominięciem Korwinowa. Podobnie jak w poprzednim okresie zamknięciowym, pociąg przyspieszony Biegański będzie odwołany w obu kierunkach, a kursy czterech pociągów zostaną skrócone do Zawiercia. Powyższe utrudnienia wynikają z konieczności dostosowania się do ruchu jednotorowego na odcinku Częstochowa Raków – Poraj oraz Myszków – Zawiercie. Ze względu na zbyt długi czas przejazdu autobusów zastępczych za skrócone pociągi nie będzie wprowadzona zastępcza komunikacja autobusowa. Zamiast tego Koleje Śląskie będą się starały kierować do obsługi połączeń na linii S1 swój najbardziej pojemny tabor.

Nasz przewoźnik podjął również decyzję o utrzymaniu części postojów na przystanku Dąbrowa Górnicza Pogoria. Pasażerowie będą mogli skorzystać z 8 pociągów zatrzymujących się na tam każdego dnia.

Od 15 listopada planowane jest przywrócenie pełny ruch pociągów na linii S5. Do tego czasu w związku z pracami inwestycyjnymi PKP PLK za wszystkie pociągi na odcinku Żywiec – Zwardoń będą kursować autobusy zastępcze. W listopadzie pociągi powrócą na jeszcze jedną linię, gdzie w związku z remontami od dłuższego czasu część przejazdów była realizowana z wykorzystaniem autobusów zastępczych. Mowa tutaj o linii S58 na odcinku Zebrzydowice – Cieszyn. Pociągi powinny powrócić na tę relację od 21 listopada.

Ze znacznymi utrudnieniami będą się musieli liczyć natomiast pasażerowie linii S7 i S71 na odcinku Rybnik – Sumina. W związku z pracami na stacji Sumina do 31 października pociągi będą kursować drogą okrężną przez Jejkowice. Pominięte przystanki – Rybnik Towarowy, Rybnik Niedobczyce, Rybnik Niewiadom, Rydułtowy, Łuków Śląski, Sumina Wieś oraz Sumina – będą obsługiwane przez Zastępczą Komunikacją Autobusową. Przez trzy dni – 26, 27 oraz 28 października pociągi będą omijały stacje pomiędzy Mikołowem Jamną a Orzeszem, a w zamian będą zatrzymywać się na stacjach: Tychy, Łaziska Średnie oraz Orzesze Miasto. Pominięte stacje będą obsługiwane przez zastępczą komunikację autobusową kursującą w relacji Katowice – Orzesze Jaśkowice. Dodatkowo, od 1 listopada, na stacji Sumina dla pasażerów nie będzie dostępna krawędź peronowa, przez co nie będzie możliwe wsiadanie i wysiadanie z pociągu na tym przystanku. Najbliższy postój odbędzie się w Górkach Śląskich.

Drobne zmiany w godzinach odjazdów poszczególnych pociągów mogą zajść również na liniach nieobjętych remontami. Dlatego warto dokładnie sprawdzić rozkład jazdy przed niedzielnymi wycieczkami czy poniedziałkowym wyjściem do pracy. Szczegółowy rozkład jazdy jest dostępny m.in. na stronie internetowej przewoźnika w zakładce Rozkład jazdy.

Na szczęście to już ostatnia modyfikacja harmonogramu połączeń w rozkładzie jazdy 2017/18. Obowiązywać ona będzie do 9 grudnia bieżącego roku, gdy wszystko zacznie się od nowa wraz z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy.

3 komentarze

  1. ,,Dodatkowo, od 1 listopada, na stacji Sumina dla pasażerów nie będzie dostępna krawędź peronowa, przez co nie będzie możliwe wsiadanie i wysiadanie z pociągu na tym przystanku. Najbliższy postój odbędzie się w Górkach Śląskich.” Nie rozumiem. W Krakowie są tymczasowe przystanki osobowe, a tutaj nie potrafi się z kilkunastu podkładów kolejowych albo jakiś starych betonowych płyt ułożyć tymczasowego peronu. Teraz czołowiek pomimo, że ma pociąg pod nosem, musi wsiąść w ZKA na stacji Sumina i jechać na przesiadkę do Górek Śląskich bo durne PKP PLK nie jest w stanie zrobić tymczasowego peronu dla pasażerów. Co za kraj.

    1. Z Suminy (czyli tak naprawdę z lasu i kilku domków) do Górek Śląskich jest około kilometra

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *