Coraz lepiej bez samochodu

W tym roku już po raz czwarty braliśmy udział w obchodach Europejskiego Dnia bez Samochodu, zapraszając właścicieli aut do bezpłatnego przetestowania transportu kolejowego. Z roku na rok ta oferta cieszy się coraz większą popularnością – i nie inaczej było tym razem. Z bezpłatnych przejazdów skorzystało w tym dniu ponad 3 200 osób – informują Koleje Śląskie.


Tegoroczne obchody Europejskiego Dnia bez Samochodu przyniosły naprawdę duży wzrost zainteresowania tego typu inicjatywą – w 2018 roku z propozycji naszego regionalnego przewoźnika skorzystało o ponad 1000 osób więcej niż rok wcześniej.  Łącznie, przez cztery edycje, tych osób było 8 tysięcy. W ten jeden dzień w roku, gdy obchodzony jest Europejski Dzień bez Samochodu, spróbowali oni zamienić swoje cztery kółka na transport zbiorowy. By skorzystać z takiej możliwości wystarczyło podczas kontroli biletów okazać ważny dowód rejestracyjny pojazdu. – Łącznie uczestnicy akcji przejechali naszymi pociągami blisko 420 000 kilometrów! – chwalą się Koleje Śląskie.

Europejski Dzień bez Samochodu to nie jedyna okazja dla posiadaczy pojazdów mechanicznych, by bezpłatnie przetestować pociągi KŚ. W ramach kampanii EKO Rok jest taka możliwość w każdą trzecią środę miesiąca, które nazywane są tzw. Zielonymi Środami. W tym dniu każdy kierowca może podróżować  na podstawie dowodu rejestracyjnego przedstawionego obsłudze pociągu. Co więcej, w podróż można bezpłatnie zabrać osobę towarzyszącą. Najbliższa okazja 17 października.

3 komentarze

  1. Koleje Śląskie są zadowolone bo Europejski Dzień bez samochodu wypadł w tym roku w sobotę, także większość osób wybrała się tylko na wycieczki. Ciekawy jestem czy w tygodniu byłyby pełne pociągi. Ludzie mają gdzieś takie dni. Wystarczy spojrzeć codziennie na to co dzieje się na drogach Śląska i Zagłębia. Tragedia. Ja osobiście zostawiam samochód i korzystam z pociągów bo męczy mnie jazda w takich warunkach. Ale Janusze i Grażyny wolą swój ciepły tyłek wozić w swojej służbowej Skodzie lub w zdezelowanym na gaz passacie. Nie ukrywajmy ale na niektórych liniach i z niektórych miejscowości w Polsce nie da się dojechać pociągiem na pierwszą lub drugą zmianę, bo Urzędy Marszałkowskie nie dokładają do połączeń albo układają rozkłady jazdy tak, że nikt nie dojedzie do pracy. Mam nadzieję, że po wyborach 21 października to się zmieni. Szczególnie u nas w województwie śląskim, bo Panu Sałudze już można podziękować.

    1. Pan Saługa nie układa rozkładu jazdy. Za katastrofalny stan linii kolejowych na Śląsku i w Zagłębiu odpowiada od trzech lat rząd centralny na Żoliborzu. Od trzech lat ten rząd nie zrobił nic by poprawić stan infrastruktury w centralnej części naszego województwa. Skreślił inwestycję na linii Będzin – Tychy.
      Poprzedni rząd nie był lepszy w tej dziedzinie. Jedyne co to zrewitalizował częściowo odcinek Gliwice – Katowice. Znając centralistyczne zapędy obecnej władzy należy pozostać przy obecnym układzie sił w samorządzie województwa. 21 Głosujmy na NIEPIS.

  2. Skutecznym hamulcowym w sprawach kolejowych był też Śląski Urząd Marszałkowski. Tabor to nie wszystko, potrzebna jest strategia i słuchanie lokalnych samorządów, a tego nie było. Najlepszym przykładem jest stan linii kolejowych na Śląsku Cieszyńskim np. linia 190 o którą samorządy lokalne dobijają się od jej zamknięcia czyli już 10-ciu lat. To, że inwestycje kolejowe RPO z lat 2014 – 2020 do dziś nie ruszyły to również zasługa UMŚl. Należy podziękować Panom Sałudze i Dąbrowie.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *