Starych Rozkładów Czar – Lata 80 (cz.III)

Dziś ostatnia trzecia część wspomnień najbardziej rozbudowanego rozkładu jazdy jaki obowiązywał w naszym regionie. Za tydzień przeniesiemy się w lata 90, a tam tylko cięcia, cięcia i cięcia. Początek otchłani. Ale jeszcze dziś na bogato…


Na trasie z Katowic do Raciborza niewiele się zmieniło. Podróżni nadal nie mogli uświadczyć w rozkładzie jazdy bezpośrednich pociągów z Katowic do Raciborza, ale w relacji przeciwnej nadal kursowały dwie pary Racibórz – Katowice. Jedyną zmianą na plus było wprowadzenie na tej trasie pociągu przyspieszonego relacji Rybnik (8:32) – Katowice (09:32), ale niestety jeżdżącego tylko w jedną stronę.

W latach 80 skończono budowę linii kolejowych oplatających Tychy, dzięki czemu możliwa była jazda pociągiem z Tychów do Tychów przez Tychy Miasto, Lędziny, Mysłowice Wesołą. Pociągi do Tychów Miasta jeździły naprzemiennie ze składami do Lędzin, w takcie co pół godziny, w różnych relacjach kończąc trasę w Tychach Mieście czy Lędzinach ,a zaczynając z Gliwicach, Krakowie, Tarnowskich Górach, Zawierciu. Pociągi jadące z Katowic do Lędzin praktycznie o każdej godzinie były skomunikowane z pociągami Tychy – Orzesze Jaśkowice, których kursowało 13 (!) par. Warto dodać, że w Tychach pociągi Orzesze Jaśkowice – Tychy i te do Lędzin, a także te jadące od strony Zwardonia do Katowic prawie zawsze były ze sobą skomunikowane co dziś na takiej stacji jak Tychy pewnie byłoby nie lada wyczynem…

Na trasie z Pszczyny do Raciborza nie zaszło zbyt wiele zmian. Poza pociągami z Pszczyny, Bielska czy Żywca do Rybnika pojawiły się dwie pary pociągów zaczynające trasę w Żorach. Jeden ze składów jechał do Raciborza, drugi natomiast do Rybnika.

O dwie pary mniej pociągów niż 10 lat wcześniej miała trasa z Katowic Ligoty do Gliwic przez Zabrze Makoszowy. Nie powinno to dziwić, wszak czas jazdy na trasie z roku na rok się wydłużał. Co do Zabrza Makoszów i odnogi od tej stacji linii do Leszczyn i dalej do Rybnika w rozkładzie jazdy nadal panował status quo. Nadal ta sama liczba połączeń z Zabrza, a pojedyncze przypadki jadące z Gliwic do Rybnika wynikały tylko z dogodności obiegowania pociągów. Na trasie przez Knurów kursował łącznik pociągu z Bielska Białej do Kołobrzegu, który z Gliwicach łączony był z częścią pociągu jadącą z Katowic. Pociąg do Kołobrzegu zatrzymywał się w Knurowie, Szczygłowicach i Leszczynach.

Na 14 par pociągów z Rybnika do Wodzisławia tylko 4 jechały do Chałupek, a kolejne trzy pociągi
zaczynały trasę w Wodzisławiu Śląskim z czego dwa pociągi były zupełnie oderwane od pozostałych pociągów jadących z Rybnika do Wodzisławia. Czy sam Wodzisław i inne miejscowości na tych dwóch pociągach potrafiły wygenerować podróżnych. Być może w latach 80 tak, ale trudno to zweryfikować.

Trasa z Gierałtowic do Wodzisławia Śląskiego przez Orzesze i Jastrzębie Zdrój została w wyraźny sposób relacyjnie podzielona na trzy części. Gierałtowice – Orzesze, Orzesze – Jastrzębie i Jastrzębie – Wodzisław Śląski. Urozmaicenie wymienionych wcześniej relacji był pociąg ze Skoczowa to Rybnika, który po przyjechaniu do Pawłowic Śląskich kontynuował trasę przez Jastrzębie Zdrój i Wodzisław Śląski.

Na mapie kolejowych połączeń regionalnych na przykładzie trasy w Raciborza do Racławic można było zobaczyć pierwsze objawy regionalizmu połączeń kolejowych, bo na 10 par pociągów na linii Racibórz – Racławice Śląskie tylko osiem dojeżdżało do węzła kolejowego w Racławicach, kolejna dwa pociągi kończyły trasę w Głubczycach.

Z 13 par pociągów na trasie z Kędzierzyna Koźla do Raciborza tylko dwie jechały do Chałupek, poza tym oprócz dwóch par pociągów z Kędzierzyna do Chałupek w rozkładzie jazdy widniało 5 par pociągów z Raciborza.

Praktycznie w latach 80 nastąpił kres w bezpośrednich pociągach osobowych z Raciborza do Kietrza. Na trasie w ciągu dnia roboczego jeździły trzy pary pociągów, ale tylko jedna z nich w środku dnia jechała do/z Raciborza co było podsyłem składu na trasę.

O jedną parę miej pociągów mieli do dyspozycji mieszkańcy przy trasie kolejowej do Krzanowic Południowych. Z racji tego, że na trasie nie używano wagonów motorowych skład po przyjeździe z Raciborza jechał z wagonem skierowanym do przodu i był wypychany w kierunku Raciborza, oblot składu miał miejsce w stacji Krzanowice skąd skład jechał już z lokomotywą skierowaną prawidłowo do kierunku jazdy.

TEKST: Przemysław Brych

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *