Dobry dworzec był ale nie miał sił

Budynek dworcowy niegdysiejszej stacji Jastrzębie-Zdrój niedawno przestał istnieć. Został zburzony. Dokładnie w momencie gdy zewsząd płynęły głosy o konieczności jak najszybszego powrotu kolei do tego miasta. Tak się dodatkowo złożyło, że niemal w tym samym momencie dostaliśmy od Damiana Kazimierczaka zdjęcia tego budynku sprzed 15 lat. Teraz już historyczne. 


W pierwszych dniach października zburzony został budynek dworca kolejowego na dawnej stacji Jastrzębie-Zdrój. Obiekt reprezentatywną wizytówką miasta nie był. Wielokrotnie podpalany, bardziej „straszył” aniżeli „wyglądał”. Ze względu na zagrożenie zawaleniem jego właściciel – PKP S.A. – podjął decyzję o rozbiórce. I tak wzniesiony przed I wojną światową dworzec odszedł do lamusa.

Taka jest rzeczywistość, a jakie są plany na przyszłość?

– Kolej w Jastrzębiu-Zdroju jest potrzebna i będzie reaktywowana – zapowiadają hucznie od dłuższego czasu władze miasta. Co więcej, wyliczają nawet datę, w której pierwszy pociąg pasażerski po latach przerwy miałby się pojawić.

W 2024 roku dojedziemy do Katowic koleją w niecałą godzinę – stwierdza jastrzębski magistrat.

Przypomnijmy, że zanim powrót kolei nastąpi, niezbędne będzie wykonanie studium wykonalności. Dokumentu, który określi m.in. koszty inwestycji oraz wskaże najlepszy wariant przebiegu trasy (przez Pawłowice Śląskie, Strumień, Chybie, Pszczynę lub przez Pawłowice Śląskie, Warszowice, Żory, Orzesze, Mikołów).

TEKST: Jakub Soldatke

ZDJĘCIA: Damian Kazimierczak

12 komentarzy

  1. Brawo takie rzeczy tylko w Polsce. Studium wykonalności i remont czas trwania 6 lat. Jak można linie kolejową reaktywować 6 lat? Polska to również chyba jedyny kraj w Europie, gdzie kolej ma gdzieś zabytki i je wyburza albo złomuje.

    1. Dokładnie, chyba by musieli KDP wybudować, bo przy proponowanych do reaktywacji powiązaniach z istniejącymi liniami nie sposób będzie dojechać z Jastrzębia do Katowic w godzinę.

  2. A co z odcinkiem Zory – Orzesze?

    W przyszlosci moze kiedys bedzie KDP Warszawa – Katowice – Ostrawa – Praga, z postojami s Tychach, Zorach i Jastrzebiu, ale to w dalszej przyszlosci.

    W blizszej przyszlisci, jakkolwiek by bylo zorganizowane polaczenie kolejowe Katowice – Jastrzebie, to KONIECZNE sa wspolne bilety na taki pociag i na komunikacje miejska Jastrzebia, gdyz Jastrzebie jest rozlyste i GDZIEKOLWIEK by nie byl zlokalizowany jastrzebski dworzec, to wiekszosci pasazerow takiego pociagu z Katowic by bylo na tyle daleko, ze podjechanie autobusem by bylo niezbedne.

    Kto na prawde bardzo chce reaktywacji polaczen kolejowych do Jastrzebia, niech bedzie uprzejmy przypomniec sobie, jak zakonczyly sie wszystkie proby reaktywacji polaczen kolejowych Gliwice-Bytom, oczywiscie kazda proba takiej reaktywacji byla podejmowan BEZ WPROWADZENIA WSPOLNYCH BILETOSW na pociagi Gliwice-Bytom i komunikacje miejska tych dwoch miast, az dziw bierze.

    Co sie tyczy niedawnej przeszlosci – chcialbym poznac zdanie zwolennikow odnowienia komunikacji kolejowej w Jastrzebiu na temat stanu szlaku kolejowego Zory – Orzesze.

    Doraznie co proponowalbym stworzyc, to z czesci kursow linii autobusowej E3 stworzyc linie, nazwijmy ta li ie E4, w relacji Wodzislaw Slaski Dworzec – Jastrzebie – Zebrzydowice dworzec, oczywiscie z dopisaniem takiej linii autobusowej do wyszukiwarek polaczen: http://www.kolejeslaskie.com, http://www.jakdojade.pl, http://www.pkp.pl, http://www.e-podroznik.pl, http://www.cd.cz, http://www.jizdnirady.idnes.cz.

    1. Dlaczego mówimy o odbudowaniu połączenia Żory – Orzesze w dotychczasowym kształcie? Ta linia nie generuje dużego ruchu i w większości biegnie przez las. Od dłuższego czasu forsuję pomysł, aby dobudować łącznik od linii 148 za Szczejkowicami, położyć tor wzdłuż autostrady A1 i włączyć go do linii 140 za Czerwionką a przed Orzeszem-Jaśkowicami. Dodatkowo powstałaby stacja w Bełku (a moze i dodatkowa w Szczejkowicach), które z pewnością wygerują dość duży ruch.

      1. Mozna odbudowac linie Orzesze-Zory albo, tak, jak pisze Sławek, wówczas stacja Orzesze Jaśkowice byłaby stacją węzłową, zarówno dla linii Katowice – Rybnik, jak i Żory – Tychy, to jest jedna mozliwosc.

        Ale: Orzesze Jaśkowice to nie jest jakaś taka metropolia, aby tam łączyć się musiały linie kolejowe z całego subregionu rybnickiego!!

        Można by też pomyśleć o odbudowie torów z Żor na północ, następnie z torami skręcić na wschód, aby była możliwość postoju pociągu w Łaziskach Srednich (przy elektrowni, jednej z największych w Polsce), następnie pociąg mógłby jechać dalej w kierunku Tychów i Katowic, a dalekobiezne dalej np. do Warszawy.

        Innymi słowy, pociągi przyśpieszoe mogłyby mieć postoje, na przykład tak:
        Ostrava hl.n.-Bohumín-Dětmarovice (elektrownia)-Jastrzębie Zdrój-
        Żory-Łaziska Średnie (elektrownia)-Tychy-Katowice

        A pociągi dalekobieżne:
        Praha – … – Ostrava hl.n. – Jastrzębie Zdrój – Żory – Tychy – Katowice – Sosnowiec – … – Warszawa

  3. A ja uparcie powtarzam: Chybie, jako duży i ważny węzeł kolejowy dla całej południowej aglomeracji naszego województwa. Oczywiście, po zgraniu co do minuty połączeń we wszystkich kierunkach. Na razie widziałem tylko takie „cuda” w Stuttgarcie i jego aglomeracji. Przepraszam…Znowu się rozmarzyłem.

  4. Trzeba powiedzieć sobie zdecydowanie to ze dziś niektóre dworce sa oddalone od centrów tyle ze nikomu nie po drodze i choćby do Jastrzębia Zdrój miały wrócić poc. to stacje i przystanki powinny być zlokalizowane w innych miejscach.

  5. W Polsce rewitalizację zaczyna się od pożarów i kompletnego wyburzenia, w Pawłowicach budynek dworcowy przestał istnieć z chwilą budowy obwodnicy,w Warszowicach zlikwidowano nastawnię „Wa”, ciekawe co zniknie następne…:-)

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *