Bez auta nikaj nie zajedziesz

Od paru tygodni w powiecie cieszyńskim wszyscy żyją tylko jednym. To kryzys komunikacji zbiorowej. Co prawda zaczął się on już parę lat temu, ale w tym roku nadeszło jego apogeum. Różne media co raz rozpisują się jak to jest źle i fatalnie. My znaleźliśmy natomiast bardzo ciekawy punkt odniesienia, ukazujący z jakiego poziomu startowano kilkanaście lat temu, by doprowadzić do tego jak jest dzisiaj.


Cofnęliśmy się więc 14 lat wstecz, by zobaczyć co się stało na przestrzeni tych lat w tym właśnie powiecie. To, że z koleją w cieszyńskim było źle lub bardzo źle, począwszy od lat 90 wiedzą niemal wszyscy, bo spadek prędkości, zły stan techniczny linii ble, ble, ble, ale czemu pomimo wydawać by się mogło gęstej siatki połączeń autobusowych jest obecnie gorzej jak źle również i tu?

Siatka może i gęsta, ale niestety Ci, którzy obecnie biorą na swoje barki próbę organizacji przewozów autobusowych w powiecie musieli by stawać na głowie, aby dorównać temu co np. w roku 2004 prezentował sobą cieszyński PKS razem wzięty z Transkomem czy Wispolem.

Ktoś może zastawiać się czemu w swoich dywagacjach w tym tekście dochodzimy do roku 2004? Ano właśnie dlatego, że dość dobrze pamiętamy, że w tamtym czasie cieszyński PKS stał jeszcze na wysokim poziomie, a ostatnio, całkowicie przypadkowo, staliśmy się posiadaczami rozkładu jazdy autobusów w województwie śląskim na lata 2004-2005.

Na początku wydawało się, że lektura publikacji nie będzie niczym ciekawym wszak część z nas pamiętała wysoki poziom PKS-u, ale po przejrzeniu publikacji musieliśmy sobie usiąść, pomyśleć i jeszcze raz na spokojnie spojrzeć na te strony. Nie mogliśmy wyjść z podziwu do jakiego poziomu została doprowadzona w powiecie.

Pierwszym co rzuca się w oczy to na pewno 3 pary kursów z Żywca przez Milówkę do Koniakowa Ochodzitej. Co prawda, wykonywał je siostrzany zakład z Żywca, ale jednak. Dodatkowo cieszyński PKS tak dogrywał kursy, że były one skomunikowane z tymi do i z Cieszyna. Pamięta ktoś może jeszcze, że do Marklowic Górnych leżącymi za Zebrzydowicami mogliśmy dojechać nie tylko w dni nauki szkolnej, ale także w dni robocze i soboty. I to nawet po godzinie 20…

Z Cieszyna do Strumienia przez Bąków autobusy jeździły co 60 minut i w szczycie praktycznie bisowały się z autobusami do Strumienia przez Drogomyśl. Czy wtedy jakiś uczeń narzekał, że nie ma dojazdu ze szkoły. Popatrzymy na odjazdy w kierunku Pruchnej 14:00, 14:20, 14:30, 15:00, 15:20, 15:40, 16:20, 16:30. Dzień kończyły dwa autobusy do Strumienia o 22:20 przez Bąków i … 22:30 przez Drogomyśl.

Do Lesznej i Cisownicy także jeździło po jednym autobusie w ciągu godziny od godziny 4 do 22, z czego Cisownica kończyła o 20, Leszna po 22.

Prawdziwą bombą była trasa do Wisły gdzie autobusy PKS jeździły co 30 minut, w godzinach od 5 do 22. W szczycie nawet co kwadrans, uzupełniając trasy autobusami z Cieszyna do Malinki, Czarnego i Zawodzia. Jakby tego było mało, na trasie jeździł jeszcze WisPol. Tak więc przez cały dzień autobusy jeździły na odcinku Cieszyn – Wisła co 10, 15 minut do wynik lepszy niż komunikacja miejska w Bielsku Białej!.

Na tym nie koniec. Kto sądzi, że do pracy do Cieszyna na godzinę 6 z Wisły Malinki nie dało się dojechać także może się zdziwić, bo o 3:50 uruchamiany był autobus do Wisły (przyjazd 4:30) skąd o 4:40 jechał autobus do Cieszyna… Czy dziś któryś z przewoźników oferuje dogodne przesadki na trasie Bielsko – Salmopol – Wisła?​

Zarówno od strony Bielska jak i Wisły na przełęcz dojeżdżają marne ochłapy. Jednak o ile od strony Bielska jeszcze kursują prawie codziennie, o tyle od Wisły tylko w weekendy, a skomunikowania to czarna magia. W roku 2004 dojeżdżało tam 5 kursów (część codziennie) i mogliśmy przesiadać się na autobusy bielskiego PKS-u.

Jeżeli chodzi o sam Transkom to ciekawe czy ktoś jeszcze pamięta, że autobusem (co dziś oczywiście jest niemożliwe) mogliśmy dojechać do Górek Szpotawic, Wieszcząt prze Kowale czy z końcu w Ustronia do Brennej, tak do Brennej, przez Lipowiec. Czy przyjeżdżając do Wisły nie możemy mieć dziś dojazdu do Brennej inaczej jak przez Skoczów najkrótszą z możliwych relacji…

Najwyraźniej nie, skoro problemem pozostaje dowóz uczniów do szkół. Tragedia to mało powiedziane, dramat także. Dziś cztery połączenia w ciągu doby łączy Skoczów ze Strumieniem, a jak było w roku 2004 no więc 6:20. 7:00, 9:20, 11:20, 12:10, 13:15, 14:20, 15:25, 15:20, 17:20, 18:20, 20:10, 21:20, 22:20. Tak 14 par ! Jeszcze 15 jeździł o 10:20 ze Skoczowa w dzień targowy, a i jeszcze zapomniałem dodać o kursach do Drogomyśla o 6:30, 7:50, 14:30, 15:40

Teraz pytanie komu przeszkadzała dobra siatka połączeń? Bo teraz to chyba nikt nie ma interesu, żeby wozić podróżnych w ciągu całego dnia, a tak poza tym czy to przypadek, że statystyczny mieszkaniec powiatu ma dwa pojazdy o rejestracji SCI na podwórku, a w domu panuje przekonanie mówione w gwarze, że bez auta nikaj nie zajedziesz.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

TEKST: Przemysław Brych

13 komentarzy

  1. Mało to złych wiadomości z cieszyńskiego? Mało. Ostatnio dowiedziałem się przykrej informacji, że rewitalizacja słynnej linii której numer każdy chyba tu zna, na odcinku Goleszów-Cieszyn stoi pod wielkim znakiem zapytania, pomimo wcześniejszych zapewnień. Nie będę się rozpisywał w komentarzu o co dokładnie chodzi (oprócz pieniędzy oczywiście), bo to wg mnie zbyt poważny temat by wspomnieć o nim w kliku zdaniach. Kto wie co jest grane ten wie, a kto nie to myślę że się dowie. Sprawa nie jest co prawda na 100% przegrana, ale powrót pociągów pasażerskich na ten odcinek w ostatnim czasie raczej się oddalił niż przybliżył…

    1. Tak. Rewitalizacja słynnej i znanej tu linii stoi pod znakiem zapytania. Prosimy jeszcze o kilka dni i przedstawimy Wam jak do tego doszło. Będzie to coś z serialu Jak można spieprzyć coś co wydawało się niemożliwe do spieprzenia. Być może będzie to sobotni felieton. Jeszcze nie podjęliśmy decyzji. Ale zapewniamy, że będzie

  2. Ja też mam kieszonkowe rozkłady jazdy PKS-u Cieszyn gdzie widnieją nawet kursy do Warszawy a dziś oprócz Lajkonika nie sposób nawet zobaczyć autobus turystyczny a tylko mikrobusy i pseudo busy . To że rozwalono PKS to celowa polityka ale czy dziś nie idzie zlecić przejazdów po między gminami czy powiatami które by płaciły za te kursy , podobnie jak na zasadzie miejskich autobusów do którego dopłaca miasto czy pusty czy pełny ale kurs jest .

    1. FlixBus się pojawił z dwoma kursami do Krakowa. Komfort o wiele większy niż w Lajkoniku tylko czas przejazdu tragiczny bo przez Jastrzębie i Katowice.

  3. Oczywiscie jest gorzej natomiast w calej tej sytuacji należy wziasc pod uwage demografie o czym w ogole sie nie wspomina. A ta jest nieublagana ludzi na Slasku ubywa.
    Na pewno brakuje tutaj sprawnego systemu i dobrej woli ze strony wladz by odpowiednio transport publiczny zorganizowac.
    Przyklad: ostatnio chcialem pojechac autobusem Ustr do Cn bilet prawie 7 zlx 2 os tam i z powrotem=28zl (30km). Za tyle to ja autem zrobie 120km. Wiec jak ma sie ma mi to oplacac? Chyba wybor auta jest oczywisty. Nie ma innej mozliwosci jak wspolne wypracowanie odpowiedniego systemu na plaszyznie starostwo przewoźnicy.

    1. Demografia, demografia, ale system połączeń autobusowych w SCI jest niestety niewydolny, bo jak inaczej nazwać sytuację kiedy dzieci nie mogą dojechać do szkół, bo ich autobus nie zdołał zabrać z przystanku?

  4. Trzeba się zastanowić, czy 14 lat w miarę dobra kondycja transportu publicznego był efektem planowej polityki zrównoważonego transportu, czy efektem bezwładności z poprzednich czasów i tego, że było znacząco mniej samochodów prywatnych.
    Uważam, że to był efekt zaszłości i to potem się jeszcze kulało, ale szło powoli do zaniku. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że samochód to wygoda, komfort podróżowania itd. To jest część mieszkania właściciela, można w nim nawet pół szafy wozić. Jak się już ktoś tym zarazi to koniec, do autobusu czy pociągu go nie przeciągniesz. Będzie się narzekało na korki na brak parkingów i mimo tych utrudnień nadal będzie się w to brnąć.
    Przyhamować ten owczy pęd napędzany skutecznie prze koncerny samochodowe może tylko konsekwentna polityka promująca zrównoważony transport, ale nie w samych deklaracjach tylko w działaniach. W pierwszej kolejności należy uświadamiać, otwierać ludziom oczy na koszty motoryzacji indywidualnej. W drugiej egzekwować prawo, że samochód to nie święta krowa i np. nie można go stawiać byle gdzie z wymówką np. „nie miałem gdzie zaparkować”, albo „przecież po tym chodniku nikt nie chodzi” itp. Ludzie sobie muszą uświadomić, że przestrzeń jest ograniczona, a oprócz dróg samochód osobowy wymaga co najmniej 10 – 15 m2 powierzchni pod domem, pod pracą, pod sklepem, pod instytucją itd. Przy takiej skali motoryzacji jak obecnie wyraźnie odczuwa się jej uciążliwość. Problem w tym, że jak się wsiądzie za kółko, to się o tym zapomina.
    Dzisiejszy stan to jest efekt tego, że kolejne ekipy rządzące coś w tej sprawie deklarowały, a w praktyce godziły się na powielanie błędów innych. Ci inni już powoli z tych błędów wychodzą
    Załączam link z artykułu w jednej z zachodnich gazet:
    https://www.theguardian.com/cities/2018/sep/18/paradise-life-spanish-city-banned-cars-pontevedra
    Jest tam zacytowane takie intrygujące pytanie: „How can it be that private property – the car – occupies the public space?

  5. Ocelari -jaki masz większy komfort po między Lajkonikiem a FlixBusem , widzę u ciebie podejście i myślenie stricte Cieszyńskie, hura, jest coś nowego to zajebistego, przecież te ich autobusy to autokary turystyczne dobrej klasy a jeżeli uważasz że FlixBus daje komfort a jest bez swobody zakupu biletu u kierowcy i swoją ilością kursów po okolicy to zaprowadź nie jednego w potrzebie za rękę na dworzec i przekonaj potencjalnego pasażera do tej oferty. Ps. Przemek to że powiat nie chce dopłacać to nas nie obchodzi bo to my są jego pracodawcą i my na niego płacimy podatki. Jest potrzeba społeczna i powiaty mają zamówić takie zlecenie a nie zasłanianie sie iz nie jest to prawnie w ich kompetencji, obowiązku czy td. Nie da się , wszyscy wykrzykują że PIS łamie konstytucję bo ja zmienił a zmienić prawa i przepisów na bardziej praktyczne sie nie da ?. A praktycznie rzecz biorąc dziś zdobyć Prawo Jazdy, kupić samochód , opłacić go i utrzymywać w dodatku kupować paliwo, płacić parkingi i być w każdą godzinę trzeźwy to nie takie tanie jak bilet na autobus .

  6. Bez auta nikaj nie dojedziesz.
    Chcialem sie podzielic moimi uwagami co do funkcjonowania komunikacji zbiorowej w Cieszynie i w okolicach.

    Otoz w calej aglomeracji GOP-u mamy czterech generalnych oganizatorow komunikacji miejskiej, sa to:
    KZK GOP Katowice,
    MZKP Tarnowskie Góry
    MKZ Tychy
    MZK Jaworzno

    Przy czym trzy pierwsze maja juz nawet wreszcie wspolne bilety.

    Wiem, sa jeszcze inni organizatorzy komunikacji miejskiej w GOP-ie, jak MZK Jastrzebie, a takze busy w okolicach Rudzinca, czy busy Gliwice – Rybnik,
    busy Tarnowskie Góry – Boronów itd, ale te kursuja na obrzezach aglomeracji GOP-u.

    Tak wiec, w GOP-ie mamy czterech glownych organizatorów komunikacji miejskiej.

    A w Cieszynie i w okolicach?
    Jest MZK Cieszyn, oprócz niego, a w zasadzie tuż obok niego, jest Wispol, sa tez inne firmy autobusowe w okolicy, jak DAS II czy Linea.
    Calkiem niedaleko do Cieszyna, jakies 35 km dalej, lezy Bielsko-Biala, gdzie tez jest osobne przedsiebiorstwo komunikacji miejskiej i jeszcze
    tuz obok niego jest PKS Bielsko-Biala. W sasiednim miescie, w Czechowicach-Dziedzicach, jest kolejne przedsiebiorswto komunikacji miejskiej.
    Dodatkowo, po drugim brzegu Olzy, niz Cieszyn, lezy Czeski Cieszyn, gdzie tez jedzi osobna siec autobusow komunikacji miejskiej. Osiem kilometrow
    w gore Olzy lezy miasto Trzyniec (Trinec), ktore to miasto posiada osobna siec autobusow miejskich. Nadmieniam, ze komunikacja autobusow miejskich jak
    Trzynca tak i Czeskiego Cieszyna, istnieje obok autobusow CSAD, czyli autobusow pozamiejskich, czyli odpowiednika tamtejszych PKS-ów.

    Czyli tak, mamy Slask Cieszynski, jest to powierzchniowo obszar porownywalny z obszarem GOP-u, a zastanwmy sie, ile jest na obszarze Slaska Cieszynkiego,
    nie bedzie tylko po polskiej stronie, systemow komunikacji miejskiej, oczywiscie kazdy z osobnymi biletami: ja naliczylem trzy: Cieszyn, Bielsko-Biala
    i Czechowice, jako czwarta komunikacje miejska mozemy dodac MZK Jastrzebie, z linia 120 do Zebrzydowic. Do tego jeszcze busy, w znacznej wiekszosci
    ze swoimi odrebnymi biletami. No i jeszcze Koleje Slaskie, oczywiscie takze o osobnymi biletami.

    Wiec, moze ten system komunikacji na poludniu wojewodztwa nalezaloby na poczatek nieco uproscic, moze polaczyc MZK Cieszyn z Wispolem, a MZK B-B z PKS-em B-B
    A jak nie polaczyc, to chociaz wprowadzic wspolne bilety i wspolna numeracje linii? A do systemu wspolnych biletow stopniowo wlaczac pozostalych przewoznikow??

    Skoro lezace na przeciwko granicy Konstanz (Niemcy) i Kreuzlingen (Szwajcaria) moga miec wspolna siec autobusowa, to dlaczego tak nie moze byc w parze miast
    Cieszyn-Czeski Cieszyn lub Bielsko-Czechowice!

    Innymi slowy, czy nie a duzo tych podmiotow, organizujacych komunikacje miejska i zbiorowa na Slasku Cieszynskim? Czy nie za duzo odrebnych systemow biletowjak na tak mal obszar??
    Pozytywnym sygnalem jest organizacja nowego dworca autobusowego w Cieszynie. Przed remontem, tablica z rozkladem jazdy kazdego z przewoznikow byla umieszczona
    OSOBNO, obecnie, to jest po remoncie, okazalo sie, ze autobusy od roznych przewoznikow moga sie znajdowac na wspolnym afiszu i na wspolnych wyswietlaczach.
    To jest dobry pierwszy krok do integracji komunikacji w tym regionie. Ale, jak mówi przyslowie, pierwsza jaskolka to jeszcze nie wiosna.

  7. Zastanawialem sie kiedys, dlaczego na czas remontu odcinka linii kolejowej Zebrzydowice – Cieszyn, uruchomiono autobusowa komunikcje zastepcza na odcinku wlasnie Zebrzydowice – Cieszyn, a gdyby tak uruchomic komunikacje zastepcza na odcinku Zebrzydowice – Cieszyn – Goleszów???

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *