Starych Rozkładów Czar – Lata siedemdzisiąte (cz.III)

Dziś ostatnia część o tym co działo się w rozkładach jazdy na Śląsku w latach 70. Za tydzień przeniesiemy się w lata 80, jednak nim to nastąpi zobaczmy jakimi pociągami i w jakich relacjach można było jeździć na początku dekady, głównie na południu i zachodzie naszego regionu. Wtedy to kolej w tym w naszym regionie wchodziła w fazę największego rozkwitu.


Na trasie z Katowic do Tychów Miasta nastąpił znaczy wzrost liczby pociągów, które w godzinach szczytu kursowały nawet co pół godziny, jednak jeździły dwoma różnymi trasami. Część jechała trasą, którą znamy dziś – przez Katowice Podlesie, a pozostałe przez Murcki. Trasą przez Murcki jechaliśmy 8 minut dłużej niż przez Podlesie.

Znacząco skrócił się czas jazdy między Katowicami i Bielskiem gdzie pociągi zaczęły osiągać czas jazdy około godziny i piętnastu minut, który przez wiele lat został niepobity. Dopiero od niedawana, a stało się to już za czasów działalności Kolei Śląskich, dzięki wielomilionowym nakładom w infrastrukturę czas przejazdu skrócił się do około godziny i pięciu minut.

Czas jazdy z Katowic do Zwardonia wynosił około 3,5 godziny, a miejscowości te łączyły aż… 4 pary bezpośrednich pociągów. Piąta para kursowała do Rajczy, a szósta tylko w dni przedświąteczne. Najszybszym na trasie był pociąg przyspieszony nr 715 kursujący w niedziele i dni świąteczne, wyjeżdżający z Katowic o 6:15 i meldujący się w Zwardoniu o 9:17. Duża część pociągów na trasie kończyła bieg w Bielsku Białej i jadąc dalej w kierunku Żywca i Zwardonia konieczna była przesiadka lub dłuższy postój. Miało to związek ze zmianą lokomotywy z elektrycznej na parową, przez co w rozkładzie jazdy następowały nawet 20 minutowe postoje. Warto dodać, że zmiana lokomotywy w większości przypadków następowała już w Bielsku pomimo że już pod koniec lat 70 ukończono elektryfikację odcinka  do Żywca.

O pół godziny skrócił się czas jazdy z Katowic do Raciborza, osiągając zawrotne 3,5 godziny. Co warte podkreślenia, w rozkładzie jazdy 1980/1981 żaden pociąg z Katowic nie kończył trasy w Raciborzu tylko w Rybniku, gdzie trzeba było się przesiadać. W drodze powrotnej Racibórz z Katowicami łączyły 2 pary pociągów. Co ciekawe po przesiadce w Rybniku jadąc z Katowic do Raciborza mogliśmy po południu trafić na skład jadący bezpośrednio do Żywca. Pierwszy pociąg z Katowic do Rybnika jechał o 3:07, a ostatni o 23:48… Podobnie rzecz miała się w drodze powrotnej. O trzeciej nad ranem dokładnie o 3:03 ruszał pierwszy pociąg z Raciborza do Katowic.

Poza pociągami z Katowic do Tychów Miasta o których pisaliśmy powyżej, 15 połączeń miało wydłużoną relację do Lędzin, 1 para do Bierunia Starego, a jeszcze jedna jeździła z Tychów Miasta do Bierunia. Pociągi były równomiernie rozłożone w rozkładzie jazdy w ciągu całego dnia, ale np. ruch pociągów w Lędzinach rozpoczynał pociąg relacji Lędziny – Tychy, z odjazdem o godzinie 0:20. Pociąg ten będzie gościł w rozkładach jazdy bardzo długo, zmieniając tylko godziny odjazdu od 0:20 do 2:06.

13 par pociągów jeździło z Tychów do Orzesza Jaśkowic. Bardzo ważnym jest, że w godzinach popołudniowego szczytu od 13 do 18 pociągi jeździły co godzinę. Podobnie rano pociągi dowoziły ludzi  do Tychów po godzinie 5, 6, 7, 8.

10 par pociągów kursowało między Pszczyną, a Rybnikiem. Jak już wcześniej pisaliśmy, w rozkładzie jazdy znajdowało się połączenie z Żywca do Raciborza, ale poza nim w tabeli widnieją pociągi z Rybnika i Wodzisławia do Bielska Białej. Na uwagę zwracają dłuższe postoje w Żorach, co wskazuje na skomunikowania z pociągami na linii z Orzesza do Jastrzębia Zdroju.

Jednostki elektryczne całkowicie wyparły składy wagonowe z 1 klasą na trasie z Katowic Ligoty do Gliwic. Tam kursowało 10 par pociągów, z Katowic Ligoty zaczęły także kursować modne w ​następnej dekadzie, pociągi zmianowe do Rudy Chebzie przez Rudę Nowy Wirek i Rudę Czarny Las.

Rozkład na trasie Zabrze Makoszowy – Rybnik nie był zbyt sprzyjający pasażerom. Pociągi bezpośrednie z Gliwic do Rybnika udawały kursowania, były ujawnionymi podsyłami o dość egzotycznych godzinach kursowania. Reszta pociągów zaczynała trasę w Zabrzu Makoszowach, skąd trzeba było dojechać z przesiadką z Gliwic. Były też pociągi zupełnie nieskomunikowane z Gliwicami, a i takie, które zaczynały trasę dopiero w Gierałtowicach, dając szansę skorzystać z pociągu głównie mieszkańcom Knurowa. Ciekawymi pociągami były jedynie dowożący na godzinę 8 pociąg relacji Racibórz – Gliwice i pociąg z Chałupek (odjazd 21:31) do Gliwic (przyjazd 24:00)

Jeżeli chodzi o same Chałupki to z Rybnika mogliśmy dojechać 8 parami połączeń, a kolejnymi 7 do Wodzisławia Śląskiego. 10 par pociągów kursowało do Wodzisławia z Jastrzębia do Wodzisławia Śląskiego, jednak ludzi faktycznie woziło tylko 8, bo pierwsze dwa pociągi jechały do Wodzisławia o 1:46 i 4:00. W drodze powrotnej już wszystkie kursowały o w miarę przyjaznych porach. Punktem centralnym pociągów na trasie Wodzisław – Orzesze i dalej do Gierałtowic były Pawłowice Śląskie, gdzie trasę kończyły pociągi jadące od Wodzisławia i właśnie Gierałtowic. Najczęściej pociągi kursowały między Pawłowicami, a Orzeszem, bo prawie co godzinę – od 4 do 22.

8 par pociągów kursowało z Raciborza do Racławic, a dodatkowa para z Głubczyc. Z 7 par pociągów łączących Chałupki z Raciborzem trzy kursowały dalej do Kędzierzyna Koźla. Niestety nadal w strefie marzeń pozostawał wjazd tymi pociągami do Czech, zresztą podobnie jak tymi jadącymi od  Rybnika i Wodzisławia. Z pociągów zmianowych dowożących do Pszowa nie zostało już niestety nic, ale za to pozostawały 2 pary składów z Raciborza Markowic do Olzy przez Lubomię. Z linii lokalnych wokół Raciborza poziom nadal trzymała trasa do Krzanowic Południowych, gdzie kursowało 8 par pociągów, natomiast dojazdówka do Kietrza obsługiwana była przez 4 pary pociągów.

TEKST: Przemysław Brych

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *