Ruletka w otchłani

Dzisiaj rano po raz pierwszy od bardzo, bardzo dawna fragmentem linii 190 z Goleszowa do Cieszyna przejechał pociąg. Nie pasażerski, nawet chyba nie towarowy. Nieużywanym od wielu lat szlakiem dostarczono maszyny niezbędne do należytego wykonania remontu szlaku z Cieszyna do Zebrzydowic. Powoli, czasem nawet bardzo powoli, „przesyłka” pokonała jednak zapomniany fragment sieci kolejowej bez strat. Co to dla nas oznacza? Chociaż linia jest przewidziana do rewitalizacji w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla naszego województwa to pewno, przynajmniej na razie, nic.


Całą operację i pomysł przejazdu przez zapomnianą i niedostrzeganą przez należne instytucje naszego województwa otchłań jaką jest fragment linii kolejowej z Cieszyna do Goleszowa wymogła sytuacja na placu robót na linii 90 łączącej Cieszyn z Zebrzydowicami. Ponieważ z racji odnowy wiaduktu na pograniczu Kaczyc i Pogwizdowa nie jest możliwa wymiana torów na odcinku do Cieszyna, to w PKP PLK, czy jak kto woli, w Zakładzie Linii Kolejowych w Sosnowcu postanowiono dostarczyć sprzęt niezbędny do wykonania tych prac na front robót od drugiej strony. Czyli nieużywanym od lat szlakiem z Goleszowa do Cieszyna. Maszyny jechały do grodu nad Olzą bardzo okrężną drogą. Z Zebrzydowic zostały przetransportowane przez Chybie, Skoczów do Goleszowa, gdzie nocowały. Dzisiaj odbyła się najważniejsza część mission impossible czyli przejazd ciężkiego sprzętu z miejsca noclegu do Cieszyna. Trochę to trwało, ale ostatecznie sprzęt i maszyny dotarły w całości na cieszyński dworzec. W planach jest dostarczenie ich do Pogwizdowa, gdzie rozpoczną zaczną realizację celu w jakim je tu sprowadzono, czyli wymianę infrastruktury na linii z Zebrzydowic do Cieszyna.

Jeszcze raz życie napisało scenariusz, który powstał na przekór pragnieniom pewnych, nominujących się ważnymi, osób. Nie będziemy tu przypominać ile razy szlak Goleszów – Cieszyn uciekł spod noża i nie został zlikwidowany, choć wydawało się, że nie ma już nadziei na lepsze jutro. I nagle okazał się potrzebny. A przypominamy, że odcinek Goleszów – Cieszyn jest przewidziany do rewitalizacji w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla naszego województwa i gdyby były podjęte pewne działania wynikające z tego tytułu wiedzielibyśmy więcej jakie się widoki szykują dla totalnie zdegradowanego szlaku. Na takie informacje co, kiedy i jak, i czy w ogóle, czekają władze samorządowe, przewoźnicy pasażerscy i towarowi, paradoksalnie PKP PLK a przede wszystkim przyszli pasażerowie, których na pewno na linii Cieszyn – Bielsko-Biała nie zabraknie. Ale tej odpowiedzi z kompetentnego organu z urzędu marszałkowskiego nie ma. I nie zapowiada się by przed wyborami samorządowymi była. Dlatego sprzęt potrzebny do remontu innej linii musiał dzisiaj zagrać gdzie indziej w ruletkę w otchłani. Oby ostatni raz…

 

10 komentarzy

  1. „sprzęt potrzebny do remontu innej linii musiał dzisiaj zagrać gdzie indziej w ruletkę w otchłani” – co to za bełkot?

    1. To napisz lepiej. Najlepiej nic nie robić tylko głupio krytykować. Jak nic się nie potrafi to najlepiej krytykować.

  2. Widzę że się rusza remont. Oczyszczarka tłucznia to podstawowa maszyna przed wymianą nawierzchni. Zbiera syf a na tory spadki daje czysty tłuczeń. Potem wymiana nawierzchni – Plaserki itp i będzie się działo 🙂

  3. Musicie poćwiczyć lobbowanie jak inny pobliski region. To pociągi będą co chwilę. Sorry, wy nie macie człowieka w … . Sami wiecie gdzie 😉

  4. To przykre co piszecie i nieprawdziwe. Wszystkie decyzje dotyczące infrastruktury zapadają w Warszawie via Sosnowiec. Urząd Marszałkowski nie decyduje. Może jedynie zwracać uwagę. Województwo śląskie jest traktowane bardzo źle przez centru, które nie potrafi/nie chce uruchomić schodów na dworcu w Katowicach mimo finansowania przez miasto. Więc z całym szacunkiem dla starań (popieram je) – krytyka płynie pod niewłaściwym adresem.

  5. A od czego są politycy? Dało się pozyskać finansowanie dla linii kolejowej Dębica-Mielec-Padew, nawet kasy dołożyli jak się zorientowali że brakuje. Jak sie chce to można. Kierunek ministerstwo infrastruktury i budownictwa potem do PKP PLK w Warszawie jak zapadną pozytywne decyzje to i Sosnowiec sie podporządkuje.
    Tam nie ma kasy gdzie o nią sie należycie nie walczy! Kasa idzie tam gdzie jest najskuteczniejszy lobbing, a reszta tylko patrzy.
    Państwo gdyby chciało przygotowało by projekt rewitalizacji przynajmniej 1 tys kilometrów szlaków lokalnych, które mają uzasadnienie pod względem ilości zamieszkałych na danej trasie osób. Linia prowadząca z Bielska-Białej do Cieszyna w sumie posiada około 250 tys potencjalnych pasażerów, którzy mogą z kolei skorzystać. Czyli szlak będzie rentowny, każdy swój transport znajdzie. Zasada jest prosta pociągi muszą zacząć znacznie szybciej jeździć a nie stukać 15-30 km na godzinę po „rozsypujących się torach”.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *