Podkłady wolności

Sobotni kazus kradzieży infrastruktury kolejowej na linii kolejowej nr 157 na odcinku Pierściec – Bieniowiec pokazuje, że systemy norm charakteryzujących poszczególne dziedziny transportu są w naszym kraju diametralnie inne dla każdej z nich. Niestety, te charakteryzujące kolej są chyba najniżej oceniane i respektowane.


Wyobraźmy sobie, że w sobotę rano wszyscy jadący do Wisły samochodami, powiedzmy, gdzieś na wysokości Skoczowa, dowiadują się, że dalej nie pojadą, bo na przykład, ktoś przyszedł i ukradł jakieś rzeczy umożliwiające dalszy ruch i wyłączające ten główny szlak w Beskidy na dobę. Byłoby w telewizji używanie…  Aż strach dopiero pomyśleć co byłoby gdyby zniknął jakiś bardzo ważny element odpowiadający za jakość, a przede wszystkim, bezpieczeństwo transportu lotniczego. Postawione na nogi byłoby pół naszego państwa.

Ale to znów przydarzyło się na kolei. Bo tam można. Nie ma sensu się w tej chwili pastwić nad zarządcą infrastruktury, bo w naszym kraju giną przecież nie tylko elementy kolejowe ale generalnie wszystko co się tylko da. Chodzi o to, że po każdym kolejnym takim przypadku natychmiast przechodzi się do porządku dziennego. I tak w koło Macieju. Coraz bardziej realna jest teoria, że infrastruktura kolejowa to jeden z ulubionych elementów ekip lubujących się w przywłaszczaniu czyjejś własności z pominięciem prawnych zasad. W materii trakcji, torów czy podkładów mamy u nas prawdziwą wolność używania.

Prosimy Was o informacje, bo sami chyba jeszcze nie podawaliśmy, o tym, że ktoś został skazany prawomocnym wyrokiem za kradzież kolejowych fantów. Nie złapanych w trakcie tego typu działań, lecz za to osądzony i skazany. Bo o wypadkach, że ludzie ze Straży Ochrony Kolei łapali złodziei infrastruktury kolejowej to pisaliśmy I to dość często. Tylko co dalej się stało z wtedy zatrzymanymi? Tego już za bardzo nie wiadomo. Ciekawi nas, i to bardzo, ilu z nich ma aktualnie do czynienia z infrastrukturą zakładu karnego.

ppz: W sobotę wskutek kradzieży trakcji pociągi do Wisły musiały kończyć bieg w Chybiu.

Fot. Michał Janny

5 komentarzy

  1. Mala szkodliwosc czynu!? W Chinach za mniejsze przewinienie 7 gr olowiu- ale tu jest Europa DEMOKRACJA!! wiec czyt. no comment – bez komentarza!!

  2. Daleko nie trzeba szukac. Marek.W byly prezes Kolei Slaskich, skazany na 3 lata w zawieszeniu na 5 lat za dzialanie na szkode spolki. W. złożył do akt wykorzystaną wcześniej opinię, z której wynika, że miał ograniczoną świadomość podejmowania decyzji. Do dzisiaj nie moge pojac kto czlowieka o zaburzeniach psychicznych i alkoholika wystawil na stanowisko dyrektora.

  3. To jak POMROCZNOSC JASNA – w Gdansku u syna pewnego prominenta!! Ale on nie jezdzi koleja!!

  4. Bo dochodzenia o te czyny powinna prowadzić Straż Ochrony Kolei a nie Policja. Dali nam tylko wykroczeniówkę a kradzież elementów wpływających immanentnie na prowadzenie ruchu kolejowego to przestępstwo z 254a KK. Policja za często bierze pod uwagę zniszczone/skradzione elementy jako zwykłe zniszczenie/kradzież mienia i po wartości złomowej wychodzi nam wykroczenie mimo że koszt naprawy + opóźnienia osobowych/towarowych idą w dziesiątki tysięcy złotych jak nie lepiej (nie licząc zagrożenia). Dawno powinniśmy to prowadzić bo Policja już wystarczająco jest obciążona. Po to m.in. proponowany projekt zmian – Ustawa o SK/SOK. Jak to nie wejdzie trzeba zmienić Ustawę o transporcie kolejowym. Niestety jak dalej będzie jak jest to państwo będzie tracić a ludzie do rodzin nie zdążą czy nie dadzą rady dojechać. Pozdrawiam

  5. Kolejny przykład, że chore prawo funkcjonuje i ma się dobrze. Dlaczego? Ano dlatego, że nie boli tych co w tym kraju decydują i ciągną za sznurki. Dotyczy maluczkich, których głos się nie liczy.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *