Bielsko – Skoczów. Kolej w szufladzie

Mija właśnie pół roku od dnia gdy przedstawiciele Komisji ds. Transportu Kolejowego Śląska Cieszyńskiego złożyli w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego w Katowicach specjalne opracowanie oraz inne dokumenty mające uzasadnić sens podjęcia próby wznowienia ruchu kolejowego na linii kolejowej nr 190 pomiędzy Bielskiem-Białą a Skoczowem i Cieszynem. Pół roku, które jednak niczego nie zmieniło jeśli chodzi o znalezienie rozwiązania tego problemu. Organizator przez ten czas nie zrobił nic, by wykorzystać zebrane dokumenty do podjęcia jakiejkolwiek decyzji. Głównym postulatem wnioskodawców jest wpisanie odcinka Bielsko-Biała – Skoczów do Planu Transportowego Województwa Śląskiego, co sprawiłoby możliwość podjęcia kolejnych działań, by urzeczywistnić te dążenia.


Różne są rodzaje kolei. Szczególnie w naszym regionie. Do tej różności zaliczyć należy również kazus linii kolejowej nr 190, szczególnie jej odcinka z Bielska-Białej do Skoczowa. To pierwszy przypadek gdy kolejowy szlak trafił do szuflady. I nie ma żadnych perspektyw by z tej szuflady w najbliższym czasie ktoś tę kolej wyciągnął. Można mieć przypuszczenia dlaczego tak się dzieje. Zresztą wysłaliśmy zapytanie w tej sprawie do Wydziału Komunikacji i Transportu UMWŚ ale od kilkunastu dni nie otrzymaliśmy odpowiedzi. I raczej jej nie uzyskamy.

Pal licho prawo prasowe, bo nie chodzi o to, czy jesteśmy tam poważani czy nie. Wybieramy opcję dwa, choć prawo jest równe dla wszystkich i parę słów powinno do nas zostać napisane. Chodzi o coś zupełnie innego. Wrzucając do szuflady opracowanie, które powstało pod redakcją Szymona Oleksiuka  WKiT UMWŚ wykazał się zwyczajnym brakiem szacunku dla grupy ludzi, która od kilku lat chce, by kolej wróciła na ten szlak. Co więcej, wspomniane opracowanie, tak naprawdę powinno powstać właśnie w tym ciele, bo to przecież podobno organizator komunikacji w naszym województwie jest od tego, by wiedzieć jakie są warunki do prowadzenia regularnych połączeń pasażerskich na danej linii kolejowej. Ktoś społecznie odwalił robotę, którą powinni zrobić ci, którzy nominalnie powinni za coś takiego brać wypłaty. Biorą za co innego. Za stworzenie kolei szufladowej.

To nie brak szacunku dla portalu Silesia Info Transport. To brak szacunku dla 300 tysięcy ludzi mogących mieć korzyść z powrotu regularnych połączeń kolejowych na ten szlak. Bo przecież na Ligonia w Katowicach nie zostało przekazane tylko opracowanie dotyczące samych aktualnych uwarunkowań mających sprawić by kolej wróciła. Znalazło się tam blisko 2 tysiące podpisów. które Damian Kazimierczak wraz z przyjaciółmi zebrał od normalnych, zwyczajnych mieszkańców chcących powrotu kolei na CAŁĄ linię 190. To także starania całkiem sporej grupy samorządowców, którzy na poważnie zaangażowali się w sprawę. Od radnych przez wójtów, burmistrzów i starostów. No i jest jeszcze spora grupa społeczników, która odwaliła kawał dobrej roboty. Ludzie na których zawsze można było liczyć gdy było coś potrzebne i żaden z nich nie skasował z tego tytułu ani grosza. Zresztą stosowne zaproszenia gdy obradowała komisja za każdym razem do WKiT UMWŚ były wysyłane. Nikt jednak nigdy nie raczył się na takich spotkaniach pojawić. Podobno raz się kiedyś ktoś tam pojawił. Ale przyjechał do Cieszyna na godzinę 13 a pech chciał, że spotkanie było o godzinie 10.

Powstaje pytanie. Czy złożenie dokumentów w UMWŚ było czynem rozsądnym? Odpowiedź brzmi –  jak najbardziej. Wszystkie działania dotyczące powrotu pociągów na linię 190 były czynione zgodnie z obowiązującym prawem. Nie było żadnego blokowania ulic, chodzenia po pasach czy innych form protestów, które utrudniłyby życie osobom postronnym. Więc logika i poszanowanie prawa nakazało przesłanie tych dokumentów do UMWŚ. Tam jednak nie zrobiło to żadnego wrażenia i przez pól roku nie zrobiono tam nic. Nawet nie chodzi o czyny, ale żeby chociaż w formie jakiegokolwiek komunikatu poinformować wnioskodawców, co się z tym wnioskiem dalej wydarzy. Na razie jednak szuflady nie stać nawet na niemy krzyk. Wyszło to tak jakby ktoś dostał świeżutki, gorący obiad ale wsadził go gdzieś pod biurko bo z jakiś powodów nie był głodny. Coś tam co prawda w lutym mówiono o zapoznaniu się z treścią dokumentów do.. końca roku. Do tego czasu obiad nie tylko wystygł ale pleśnieje i aż strach pomyśleć co się z nim jeszcze stanie. Poza tym brak jakiegokolwiek odzewu sprawia, że ludzie zaangażowani w sprawę nie mogą podejmować żadnych kolejnych działań w tej sprawie. No może poza jednym. Ale jak spróbować to zrobić przypomnimy gdzieś w połowie października.

10 stycznia 2019 roku minie dokładnie 10 lat od momentu gdy pojechał z Bielska w kierunku Skoczowa i Cieszyna ostatni pociąg osobowy. Później sytuację próbowało ratować PKP Intercity improwizując niesamowicie, by utrzymać sezonowe połączenia tym szlakiem. Też niestety z czasem polegli. Wiemy, że powstają już nieformalne komitety obchodów tej rocznicy. I choć chcemy, by zawsze było dobrze, to z dużą przykrością poprzemy każdą taka inicjatywę, która będzie miała na celu nagłośnienie tego smutnego terminu. Bo gdyby ktoś wykazałby się odrobiną chęci i odpowiedzialności, to wcale do tych „obchodów” by nie doszło.

 

13 komentarzy

  1. Szkoda, że beton UMWŚ nie wpadł nawet na pomysł, aby wykorzystać omawiany w artykule szlak jako „objazdowy” na czas remontu linii 157 (odc. Chybie – Skoczów). Dzięki temu pociągi S6 można byłoby puścić z Katowic do Wisły przez Pszczynę, Bielsko, Skoczów, Goleszów bez potrzeby uruchamiania KKA.

  2. Urząd Marszałkowski celowo nie pojawia się na spotkaniach w sprawie linii nr 190, bo wówczas okazałoby się, że nic w sprawie przywrócenia pociągów nie robi. A tak to udają że problemu nie ma, chowają głowę w piasek, a pociągi jak nie jeździły, tak nie jeżdżą. Już nawet nie ma zabawy w kotka i myszkę, gdzie organizator przewozów czy przewoźnik twierdzili, że nie chce jeździć z Bielska-Białej od Cieszyna, bo linia jest w kiepskim stanie, a PLK twierdziła, że nie będzie remontować torów, do przewoźnik nie chce tam jeździć…

  3. Ciekawe czy pan Wojewoda Śląski wie co wyczyniają jego urzędnicy, a właściwie że nic nie robią? Może należy zwrócić się bezpośrednio do niego? Jeśli KŚ z bliżej nie określonych przyczyn nie chcą tam jeździć Czesi na pewno z chęcią przedłużą trasę swoich pociągów z Cieszyna. Jest jeszcze szansa na Polregio.

    1. Wojewodzie nic do tego. Sprawa należy do Urzędu Marszałkowskiego. Ja na miejscu osób które poświęciły czas tej sprawie nie odpuszczałbym i co tydzień wysyłał listy w tej sprawie z pytaniem co dalej. Urząd ma obowiązek odpowiedzieć. A jak nie to telewizja na początek tylko jakieś tam TVP/TVŚ lokalne tylko ogólnopolska. Szkoda by poświęcony czas na opracowanie poszedł na marne.

      „Pal licho prawo prasowe, bo nie chodzi o to, czy jesteśmy tam poważani czy nie” pisząc takie słowa publicznie redakcja sama z siebie robi ludzi niepoważnych. To zatem jak inni mają was traktować? Raczej nie poważnie.

      Co do remontu to on jest potrzebny na wczoraj! Bo pisanie @knominek perspektywa od 2020 to śmiech na sali, tak można mówić i mamić w nieskończoność. Zobaczcie gdzie my żyjemy 10 lat nie potrafią zrobić 30 km toru! To gdyby więźniów wzięli to pewnie w 2 lata max się uwinęli robiąc to ręcznie.

      1. Trzeba niestety wziąć pod uwagę pewien realizm. Ja też uważam że linia nigdy nie powinna być doprowadzona do takiego stanu a ruch powinien ciągle się na niej odbywać. A żyjemy niestety w czasach gdzie położenie kilkunastu km torów wymaga analiz, studiów, tysiąca decyzji i zezwoleń, przetargów, procedur odwoławczych i nie wiadomo czego jeszcze. I oczywiście dobrej woli tych którzy trzymają władzę no i zdecydują się sypnąć groszem. Bo patrząc ogólnie na nasz kraj i jego różnej maści wydatki, nie można powiedzieć że kasy nie ma. Zaś środki unijne też nie są na zawołanie i nie można ich wydawać na co się chce, taka prawda.

      2. Nie jesteśmy pierwszą redakcją, której to ciało nie odpowiedziało według reguł prawa prasowego. Zresztą nie spodziewaliśmy się, że się odezwą. Mail tam był tylko podkładką, żebyśmy dziennikarsko mieli czyste ręce. Natomiast jako osoba (nie dziennikarz) zaangażowana w sprawę od kilku lat nie wyobrażam sobie pisania listów co tydzień. Jest jeszcze kilka spraw, które opiszemy… Już bez wysyłania maili, bo te sprawy są już w pewien sposób zakończone i nie interesuje nas co ta instytucja ma do powiedzenia. Zresztą zapewne nie ma

        A o to jak nas traktują inni proszę być spokojny. Odpowiadają rzecznicy czy przedstawiciele miast, gmin o firmach związanych z transportem nie wspominając…

        1. @JG
          …jeżeli tak podchodzicie do sprawy, to nikt nigdy nie będzie Was traktował poważnie.
          Skoro Wam nie odpowiedzieli w przepisowym terminie, to tym samym złamali prawo.
          Więc jeżeli serio traktujecie to co robicie i chcecie coś osiągnąć, to następnego dnia po upłynięciu czasu na odpowiedź, powinniście złożyć do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez biurwy z UMWŚ
          Do tego wysłanie informacji do wszystkich znaczących mediów prywatnych – czyli przede wszystkim TVN, POLSAT itd itp żeby nagłośnić sprawę.
          Zachowujcie się jak mężczyźni a nie jak cioty !
          Z biurwami trzeba ostro – za morde i krótko przy ziemi.

  4. KŚ na pewno by tam chciały jeździć, póki co logiczne że nie mogą bo linia w obecnym stanie nie jest zdatna do tego by obsługiwać kursy pasażerskie. A postawa UMWŚ i PLK z ich punktu widzenia mnie nie dziwi. Wiedzą że nie mają zbyt wielu kontrargumentów (bo rzekoma wyższość ekspresówki już mało do kogo przemawia), kasa jakaś tam jest i na pewno będzie wraz z nową perspektywą od 2020. Ale beton to beton, tam jest niedasizm na całego a czasami wolą wydawać miliony by gdzieś tam zwiększyć prędkość o 5-10 km/h albo odremontować przystanki z których korzysta kilku pasażerów na dzień. Linia 190 została przez nich spisana na straty. Ale głowa do góry, 117 i części 97 też się chcieli „pozbyć” a tymczasem remont generalny tej pierwszej jest już zaklepany a przed tą drugą także rysuję się niezła przyszłość.

  5. Jestem całym sercem za reaktywacją linii 190 i lekceważenie społeczników to skandal! Ale… czy nie sądzicie, że należy uporządkować kolejność realizacji marzeń? Na terenie województwa od 1945 roku nie zrobiono nic poza kosmetyką i fragmentem CMK. Jeżeli władza centralna coś robi to dba trochę o szlaki wywozu towarów. Natomiast ruch pasażerski jest na dalekim planie. Dlatego mamy w województwie największe w Europie miasto bez kolei i rozpadającą się infrastrukturę. Bo centrum niezależnie kto w nim siedzi uważa, że wszyscy mają samochody i po co im kolej. Rosnących korków z Wa-wy nie widać. Dlatego i obecnym i przeszłym ludziom z PO i PIS musimy tu powiedzieć – dość!!!

  6. Szanowni Państwo jest pewna Osoba która blokuje odbudowe lini 190 i nie ma aktualnie żadnych możliwości ,aby to zmienić . Proszę o cierpliwość !

    1. Co to za osoba? I jeżeli mówisz że „nie można” to chyba wtórujesz „betonowi”. Ja osobiście nie znam słów: „nie da się”, „nie teraz” itp., można większość rzeczy załatwić kwestia determinacji i podejścia.

  7. Podajcie nazwiska tych biurw z WKiT UMWŚ które mają wszystko w dupie. To stado kretynów żyje za nasze pieniądze ! Tych ludzi trzeba piętnować w każdy możliwy sposób !
    Precz z urzędniczym betonem ! Walczcie z tym gównem !!!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *