Ostatni taki weekend

Rozpoczęty właśnie weekend to ostania tego lata możliwość dotarcia koleją do takich miejscowości jak Milówka, Rajcza czy Zwardoń. W przyszłym tygodniu PKP PLK rozpoczyna prace modernizacyjne na odcinku Żywiec – Węgierska Górka. Powrót pociągów na ten malowniczy i uczęszczany szlak planowany jest na początek listopada.


Trzy miesiące bez połączeń kolejowych czekają pasażerów korzystających z tego środka transportu na  odcinku z Żywca do Zwardonia. Oczywiście Koleje Śląskie czy PKP Intercity zapewnią komunikację zastępczą, tu prosimy uważnie przestudiować komunikaty przewoźników w tej sprawie, jednak konieczność skorzystania z takiego rozwiązania zawsze rodzi utrudnienia i dolegliwości dla podróżnych. Tym bardziej, że szlak musi zostać zamknięty w całości, aż do Zwardonia, gdyż nie będzie fizycznej możliwości prowadzenia ruchu kolejowego na odcinku Węgierska Górka – Zwardoń, choć tam na razie żadnych prac nie będzie.

Niemniej, nikt nie kwestionuje faktu konieczności kontynuacji rozpoczętej kilka lat temu linii kolejowej nr 139. Tym razem ekipy remontowe zajmą się infrastrukturą na odcinku Żywiec – Węgierska Górka w ramach projektu „Prace na linii kolejowej nr 139 na odcinku Czechowice Dziedzice – Bielsko-Biała – Zwardoń (granica państwa)”.

PKP PLK wymagać będzie od wykonawcy m.in. przebudowy nawierzchni kolejowej w torze nr 1 od km 77,118 do km 85,400, rewitalizacji 14 przepustów i 7 mostów, przebudowy peronów  na przystankach osobowych Radziechowy Wieprz, Cięcina Dolna, Cięcina, przebudowy sieci trakcyjnej i modernizacji urządzeń sterowania ruchem kolejowym.

Szacunkowa całkowita wartość projektu to 35,2 mln złotych netto. Obecnie na odcinku pomiędzy Żywcem a Węgierską Górką obowiązuje prędkość 60 km/h. Po zakończeniu rewitalizacji pociągi osobowe mają jeździć tam z prędkością 120 km/h. Zakończenie inwestycji planowane jest na 12 czerwca 2019 roku, niemniej ruch kolejowy ma zostać przywrócony na początku listopada. Jak na większości remontów w naszym regionie, my również się tam niebawem się wybierzemy, by zobrazować postęp i jakość prac.

One comment

  1. Pozwolę sobie nie zgodzić się do końca ze stwierdzeniem: „szlak musi zostać zamknięty w całości, aż do Zwardonia, gdyż nie będzie fizycznej możliwości prowadzenia ruchu kolejowego na odcinku Węgierska Górka – Zwardoń, choć tam na razie żadnych prac nie będzie.”
    Jeżeli na odcinku Węgierska Górka – Zwardoń przez te 3 m-ce nie będzie żadnych prac, to na tym odcinku mogłyby jeździć składy np stare EN 57. Jeśli już nie do Węgierskiej Górki to przynajmniej do Milówki. W Zwardoniu jest zamknięta hala, w której najprawdopodobniej jest tor z kanałem, więc w razie problemów z niezawodnymi EN 57 można by ją wykorzystać. Wystarczyłyby 3 lub max 4 poczciwe kible plus jedna spalinówka manewrowa na wszelki wypadek i pasażerowie mieliby znacznie mniej utrudnień przez te 3 m-ce. Jak to mówią chcieć to móc.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *