Wojna światów na LK 138

Jedna podróż, kilka przeciwnych światów w ciągu 50 minut. Tak wygląda aktualnie podróż z Katowic do Oświęcimia. Stare miesza się z nowym. Zepsute z naprawionym. Pomalowane z zardzewiałym. A ludzie chcą z tego szlaku korzystać.


Wojna światów zaczyna się po minięciu Szopienic. Żółwie tempo towarzyszyło nam przez Mysłowice aż do oddzielenia się szlaku w kierunku Krakowa. I kiedy byliśmy pewni, że już teraz uda się rozpędzić pociąg, przeżyliśmy zawód. Skończyło się na około 60 km/h. I tak aż do przystanku Mysłowice Brzezinka. Potem następuje gwałtowne przyspieszenie, by w rejonie Imielina wrócić do czasów minionych. Tempo przejazdu przez tą miejscowość nigdy nie aspirowało do ksiąg rekordów. Potem kilkaset metrów po opuszczeniu przystanku jeszcze w tempie żółwia. Dodajmy jednak, że tutaj widzieliśmy jakieś ekipy w pomarańczowych kamizelkach coś tam majstrujące przy torach. Potem przez Chełm Śląski aż do rozjazdów przed Nowym Bieruniem znów szybko i przyjemnie.

Nowy Bieruń – Oświęcim. Przejazd przez granicę województwa śląskiego i małopolskiego. Ważna kreska na mapie, w pociągu nie odczuwalna przez podróżnych.Takie wypośrodkowanie tego, co przeżyliśmy do tej pory. Około 60 km/h. Czyli ani za szybko ani za wolno. I tak aż do wjazdu w perony w Oświęcimiu. Ostatni odcinek wojny światów.

Podobnie wygląda sytuacja z miejscami obsługi podróżnych. Jedne perony odnowione, drugie nietknięte. Trudno dociec, jakie były kryteria wyboru poszczególnych przystanków do remontów a innych pozostawienia w nieco już historycznym kształcie. Ale wygląda to nieszczególnie. I znów wojna światów

Jadąc linią nr 138 trudno pozbyć się wrażenia, że coś tu zaczęto robić lecz z pewnych powodów (brak kasy, zmiana priorytetów) nagle zaniechano jakiegokolwiek działania. Trochę sytuacja na tym szlaku wygląda tak, jakby ktoś zaczął remont domu, tu pomalował jakiś pokój, w innym położył już panele i… nagle się rozmyślił albo stracił koncepcję. I tak naprawdę nie wiadomo, czy ma zamiar remont dokończyć.

Do Oświęcimia przyszło nam podróżować 34WEa – 004 Kolei Śląskich. Nowy pociąg zawsze w jakiś sposób niweluje podróżnemu niedogodności wynikające z szarpanej jazdy i walki starego z nowym. Obłożenie całkiem przyzwoite, co pokazuje, że potrzeba wykonywania połączeń tutaj istnieje. Najwięcej podróżnych wysiadło w Chełmie Śląskim, Nowym Bieruniu i Oświęcimiu.

Z powrotem, do stolicy śląskiego województwa, kolejna wojna światów. EN57. A imię jego 940. Co oznacza podróż którymkolwiek staruszkiem w dobie tropikalnej aury nie trzeba pisać. Ponieważ jednak nasza natura zawsze szuka tego co dobre, więc korzyścią z faktu podróży jeżdżącą sauną jest kilka zdjęć zrobionych w czasie jazdy przez otwarte okno. Taka nasza relacja w formie GoPro, tylko w biedawersji.

2 komentarze

  1. Juz o to pytałem i pytam jeszcze raz. Mówiono że w dniu dostarczenia ostatniego Elfa 2 z obsługi KŚ znikają EN-57. Dziś jest 2 dzień od dnia kiedy miał dojechać ostatni zamówiony Elf 2. Co robią na torach jeszcze te buraczki ??? Rozumię że Elfy 2 nie dojechały ale są przecież jednostki zastępcze. To jak to jest ???

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *