Na wschodzie odradza się cywilizacja

W tym całym zamieszaniu remontowym, które panuje na liniach kolejowych w naszym województwie zapomnieliśmy o pewnym, naszym zdaniem, istotnym szlaku łączącym nas ze wschodnimi rubieżami naszego terytorium. Mowa o linii kolejowej nr 62, którą postanowiliśmy sobie obejrzeć za sprawą kursu pociągiem Przewozów Regionalnych.


Może temu, że nie pojawiają się tam pociągi Kolei Śląskich, to trochę ciągle nie po drodze był szlak, który łączy nasz region z takimi miejscowościami jak Bukowno, Olkusz, Wolbrom czy Sędziszów. To tędy dojedziemy do Sławkowa, ważnego miejsca na mapie kolejowej i logistycznej regionu z racji możliwości „przesiadki” czy „przeprowadzki” na szeroki tor prowadzący aż za wschodnią granicę Polski. Drugą, istotną sprawą nie zaglądania w te rejony był fakt, że gry kilka lat temu pojawiła się konieczność podróży tamtędy, to przy życiu utrzymało nas tylko doświadczenie podróży rozklekotanymi szlakami nabyte na linii 90 z Zebrzydowic do Cieszyna. Tam było tak samo. Jeśli nie gorzej.

To jednak przeszłość. Informowaliśmy o licznych przetargach na prace remontowe na tym szlaku. Dużo z nich jest już wykonanych. A z tego co PKP PLK informowała ostatnio, to są podpisane umowy na kolejne części modernizacji. Dodajmy, że sami widzieliśmy sporo ekip remontowych po drodze. Efektownym wizualnym podsumowaniem tamtejszych zmian jest przejazd nad linią nr 133, łączącej Dąbrowę Górniczą Ząbkowice z Jaworznem Szczakową, gdzie sami jadąc wyremontowanym odcinkiem mogliśmy podziwiać z góry estetyczne i odnowione tory szlaku przebiegającego pod nami. Zresztą, relacja okraszona jest zdjęciami z Dąbrowy Górniczej Wschodniej, gdzie teraz kręci się spora ilość pomarańczowych wdzianek i przywraca do normalności kolejne odcinki infrastruktury.

Ta linia to bardzo dobry środek dotarcia do centrum regionu dla mieszkańców sporej części Sosnowca i Dąbrowy Górniczej. Tak generalnie przejazd na odcinku Katowice – Sławków to podróż przez liczne dzielnice obu tych miast. Przejazd w coraz lepszych warunkach. Pozostałością „starego” jest już tylko praktycznie z zjazd z linii nr 1 pomiędzy Katowicami Szopienicami Południowymi a Sosnowcem, gdzie zanim skład „dokula” się do Sosnowca Południowego wlecze się niemiłosiernie. Potem po opuszczeniu tej stacji, jest jeszcze kilkaset metrów wyścigu z żółwiami a potem wszystko odbywa się już w godziwych warunkach. Owszem, jest jeszcze kilka zwolnień np. w strefie skrzyżowań ze szlakami drogowymi czy na kilku rozjazdach, ale ilość utrudnień nie odbiega od tego z czym spotykamy się gdzie indziej. Podsumowując – na wschodzie odradza się cywilizacja.

Teraz dodamy czym testowaliśmy linię nr 62 w 30-stopniowym upale. Był to poczciwy EN57-1327 należący do Przewozów Regionalnych, które obsługują połączenia na trasie Katowice – Bukowno – Olkusz – Sędziszów. By nie być posądzonym o stronniczość, o którą jesteśmy i tak jesteśmy posądzani, napiszemy tylko tyle, że warunki podróży w tym kiblu w niczym nie odbiegały od tego co przy takiej aurze spotkać można w jednostkach EN57 na innych szlakach naszego województwa. Wszak świeci tu to samo słońce a upał również jest taki sam. Ale pytania dlaczego to, co jest tutaj akceptowane, jest piętnowane gdzie indziej, należy kierować do tych, co odpowiadają za organizację transportu w naszym województwie.

One comment

  1. 1327 – stary znajony możnaby powiedzieć. Jeszcze rok temu w KŚ – głównie na S58 i S72.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *