Jest, ale go nie ma. Albo odwrotnie

Naprawdę już ostatni raz o Leo Expressie. I to nie o samym przewoźnik. Okazuje się, że dzisiaj, ale pewnie też wczoraj, pociąg przejechał nie tylko istniejącą, określoną na mapach granicę polsko-czeską ale także jeszcze inną. Wirtualną. Chociaż bardziej na miejscu byłoby stwierdzenie, że zniknął gdzieś w otchłani stworzonej przez współczesne środki komunikacji i informacji.


Ubzduraliśmy sobie, że wstaniemy dzisiaj wcześnie rano i zaczaimy się gdzieś na pociąg LE, który będzie jechał z Krakowa do Pragi. Tak, dla naszych potrzeb, fantazji czy obojętnie jak tam te nasze fanaberie nazwać. Żeby go tylko sfilmować, sfotografować i co tylko. Miejsce było jasne. Okolice dworca Goczałkowice-Zdrój. Lubimy tam jeździć i poświęcać się swojemu fotograficzno-kolejowo-dronowemu hobby. Bo to piękna okolica. To taka nasza Wiesiółka Południa. W myśl przysłowia o tym, że cudze chwalimy a swego itd. to jest kilkanaście miejsc w naszym województwie, w których po prostu uwielbiam przebywać. Oczywiście, różne powody, raz prywatne a raz służbowe, czynią to, że z wielką chęcią pojawiam się tu czy tam. Ale jeśli chodzi o realizację kolejowej pasji to Wiesiólka jest moim miejscem numer jeden. Ponieważ aktualnie kolarze walczą w Tour de France to powiem, że Goczałkowice są z bardzo, bardzo minimalną stratą do Wiesiółki, jeśli chodzi o moje poczucie komfortu.

W Goczałkowicach-Zdroju też jest przepięknie, a jako, że przybyłem do uzdrowiska pierwszy to chciałem zobaczyć jak tam LE idzie (bardziej – jedzie się do Pragi). Pozwoliłem więc sobie wbić w aplikacji „Rozkład Kolejowy” stację Pszczyna, bo tam spodziewałem się, że wyświetli mi się informacja czy pociąg ma spóźnienie. O ja głupi. Aplikacja nie pokazuje żadnego LE. Obejrzałem telefon ze wszystkich stron. Też nie ma LE. Był jeszcze czas. No to wyklawiaturowałem Tychy. Tam Leo też nie ma. Zebrzydowice? Pusto. Pociągi KŚ czy PKP Intercity były jak należy.

Pojawił się Łukasz, który ze spokojem stwierdził, że czas rozpocząć przygotowania do kręcenia bo Leo jedzie punktualnie. A wie to z… Portalu Pasażera, gdzie przebieg tego pociągu pokazywany był na bieżąco. Trochę się zdziwiłem na wieść o różnicy przekazu między aplikacją mobilną a stroną www. Tu ten pociąg „był”, a tam go nie „było”.

Oba komunikatory firmowane są przez PKP PLK. Tylko, że jeden jest dostępny w przeglądarce internetowej, drugi jako aplikacja w telefonie czy tablecie. Wydawać by się mogło, że nie powinno być między nimi żadnej różnicy, bo wszystko powinno iść z jednej bazy danych. A jednak jest…. I nie chodzi mi o jakiekolwiek dworowanie sobie z tej sytuacji. Przyznaję, brałem do tej pory za wiarygodne informacje z tej aplikacji. Nie doszukuje się też podtekstów typu że zrobiono to przeciw Czechom z LE bo zapewniam, że zdarzyło się, że z aplikacji „potraciły” się i pociągi KŚ i innych przewoźników. Chodzi mi tylko o jedno. PKP PLK odpowiada za porządek na torach więc chciałbym by równie rzetelnie zarządca podchodził do obowiązku informacji co się na tych torach dzieje.

Jerzy Gościński

ppz: Portal Pasażera – Rozkład Kolejowy 1:0. Przeglądarka wiedziała, że pociąg Leo Express dzisiaj jedzie, aplikacja nie. Dowód wygranej Portalu – Leo Express w sobotni poranek w Goczałkowicach-Zdroju.

6 komentarzy

  1. Po co te twoje wypociny. Rozkład jazdy tzw tablicowy (żółty) na stronie PLK SA ze st. Kraków nie wyszczególnia takiego pociągu. PO PROSTU W/G PLK K****A GO NIE MA. Za to mam dziesiątki pociągów wydrukowane o tej samej godzinie i minucie lub np. zmiana o 1 minutę. Np. wyjazd z Krakowa 7.02 ale jutro 7.03 gdzie i tak na trasie nic się nie zmienia. Póki będą rządzić debile w PLK SA to tak będzie. Czechy na każdej stacji mają plakatowy rozkład i nie mają tak debilnych rozkładów. Byłem parę razy w Austrii w Viedeń i Villach i też rozkład jest prosty i przejrzysty.

  2. Liczyli ze nie przejdzie ” Wreyfikacji” i nie zostanie dopuszczony, i tak pewnie zostanie? wyobrazcie sobie- Wydrukowanie po wprowadzeniu korekty, nie tylko zolte ale tez biale plakaty kto poniesie koszt? wiadomo podatnicy. Ukarac tego gamonia odpowiedzialnego za plakatowy rozklad jazdy!!

  3. Nie jest to sytuacja odosobniona, w przypadku krajowych pociągów też nieustannie wprowadzane są poprawki do poprawek w następstwie takiej a nie innej praktyki działania PLK-i. Także ten artykuł chyba rzeczywiście trochę na siłę…

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *