Jak drugi raz odkryć Amerykę?

We wtorek w tekście Gdy znikają autobusy spróbowaliśmy zwrócić uwagę na sytuację zaistniałą w powiecie cieszyńskim po postawieniu w stan likwidacji jednego z przewoźników autobusowych świadczącego usługi na rzecz lokalnej społeczności. Zapytaliśmy, czy nie można w związku z tym zwiększyć znikomej ilości połączeń kolejowych bo pojawiła się taka potrzeba. To jednak dotyczy połączeń Chybia czy Strumienia z Cieszynem. A przecież, co prawda z przystanku Mnich, ale z miejsca położonego niedaleko centrum Chybia można 6 razy dziennie bezpośrednio dojechać pociągiem do Skoczowa, Ustronia i Wisły. Jest jednak nie jedno, ale kilkadziesiąt ale…


Wczoraj wsiedliśmy w pociąg i przejechaliśmy się z Katowic do Ustronia, ze zwróceniem szczególnej uwagi  na to, co dzieje się między Chybiem a Skoczowem. Celowo wybraliśmy połączenie nr 94329 o godzinie 13.55 relacji Katowice – Wisła Głębce, bo jako jedyne z linii S6 obsługuje stację Chybie położoną w centrum tej miejscowości. Wczoraj do naszego pociągu wsiadły tam 2 osoby. A przecież kolej to najkrótsze połączenie Chybia ze Skoczowem. I jest tego sześć par dziennie z przystanku Chybie Mnich, nie tylko do Skoczowa ale i Goleszowa, Ustronia czy Wisły.

Najkrótsze nie oznacza niestety najszybsze. Od lat, z powodu fatalnej jakości szlaku, jeździ się tam z prędkością 30 kilometrów na godzinę. Wspomniany pociąg nr 94329 łączy obie miejscowości w 31 minut. A to zaledwie 15 kilometrów. Ten wskaźnik pokazuje jasno, że przedstawianie innych argumentów jak cena czy komfort podróży w tym wypadku i tak nie przekonają pasażerów do wybrania kolei jako alternatywy dla wycofanych autobusów. Ludzie, którzy jadą tędy z Katowic do Ustronia czy Wisły, bo tylko oni tu będą w dalszym ciągu pasażerami, znoszą tę antyreklamę kolei z pokorą. Bo też co innego mogą zrobić.

Ten odcinek, jako składowa szlaku łączącego Bronów przez Bieniowiec, Chybie Mnich, Skoczów, Goleszów ( z odnogą do Cieszyna), Ustroń z Wisłą jest wpisany do Regionalnego Programu Operacyjnego jako szlak przewidziany do rewitalizacji w ramach funduszy z Unii Europejskiej. I to na pierwszym miejscu na wojewódzkiej liście. Działania z projektów RPO należą do organów samorządowych, właśnie na szczeblu województwa. A tam zupełny spokój. Z informacji jakie uzyskaliśmy swoimi źródłami w PKP PLK, na całym przewidzianym do remontu odcinku, pomiędzy Bronowem a Wisłą, nie są planowane żadne poważne prace remontowe do końca obowiązywania kolejnego rozkładu jazdy, czyli do grudnia 2019 roku. Bo zarządca nie dostał żadnego sygnału, że podjęto jakiekolwiek działania by remont ruszył.

Tymczasem o tym, że jak się spróbuje to się udaje, najlepiej przekonuje sytuacja na linii Rybnik – Wodzisław Śląski, gdzie od 11 czerwca znacznie zwiększono ilość połączeń kolejowych pomiędzy tymi miastami. Wczoraj na portalu Twitter Koleje Śląskie poinformowały, że w ciągu czterech tygodni sprzedaż biletów miesięcznych na przejazd między tymi miastami wzrosła o… kilkaset procent.

Nie ukrywamy, że nie jesteśmy tym faktem zdziwieni, bo już przykłady relacji Katowice – Cieszyn czy Częstochowa – Lubliniec pokazały, że jak się uruchomi bądź zwiększy ilość połączeń to i pasażerowie się znajdą. Więc Ameryki tu nie wymyślono, a jedynie wyjątkowo w wypadku naszego województwa, posłużono się istniejącą potrzebą i logiką działań nakazującą realizację tejże potrzeby. A zależność dlaczego gdzieś coś się da w województwie śląskim, a gdzie indziej jest to niemożliwe wyjaśnimy Wam niebawem. Wydaje się nam bowiem, że ustaliliśmy jakie kryteria stanowią w naszym regionie przesłankę do tego komu się należy więcej kolei a komu mniej. Lub w ogóle. I nie ma to żadnego związku z potokami pasażerskimi czy innymi warunkami niezbędnymi do funkcjonowania nowoczesnej i realizującej potrzeby społeczne tej formy transportu zbiorowego. To jednak nie wakacyjny temat…

6 komentarzy

  1. Co do linii Rybnik-Wodzisław – aż się prosi, aby to wahadło wydłużyć do Żor – w tamtą stronę też są niekończące się korki.

  2. I jak z punktu widzenia komfortu pasażera jadącego z Katowic do Wisły oceniacie przejazd przez Chybie centrum? Czy te dwie osoby to pasażerowie przesiadający się z pociągu z Czechowic? Dworzec w Chybiu ma tą przewagę nad P.O. Chybie Mnich, że posiada wygodny, oświetlony parking dla pasażerów dojeżdżających na pociąg własnymi samochodami. Czy w ogóle z waszego punktu widzenia kwestia trasowania S6 przez Chybie jest tematem do rozważenia przez KŚ?

    1. Według mnie wszystkie pociągi lini s6 powinny jechać przez stację Chybie (Ewentualnie weekendowe przyspieszone do/z Częstochowy i Gliwice mogły by ją pomijać. Znacznie poszerzyłoby to ofertę kolejową stacji Chybie, a czas jazdy do Wisły nie wyłużyłby się jakoś bardzo mocno

  3. Nie wiem cze wiecie ale Linea Trans będzie albo już jeździ ze Strumienia przez Chybie do Skoczowa. Po co więc ludzie mieli by się przesiadać na pociąg? Do tego są jeszcze linie pracownicze do zakładów w Skoczowie. Suma summarum oprócz młodzieży nikt tymi autobusami jeździć nie bez dotacji są skazane na upadek. A pociąg z Katowic przez Chybie do Wisły chyba jedzie w tym sam czasie co bezpośrednio przez Mnich. Sami piszecie że stan torów nie pozwala na szybsza jazdę. Fakt pociąg od Bronowa się tam wprost wlecze ślimaczym tempem. Powiem tak. Kiedyś stałem na przejeździe kolejowym w Pierśćcu. Przejeżdżał elf w stronę Katowic i powiem że po otwarciu szlabanów pojechałem autem do miejscowości Iłownica. odbyłem tam 5 minutowy postój i potem pojechałem do Chybia. Ten sam pociąg zastałem za przejeździe na Mnichu. Także to jest dramat żeby w takim tempie jechać tą trasę pociągiem. Turyści owszem z Katowic ok. Ale ktoś kto ma jechać do Skoczowa z Chybia czy Mnicha wybierze z pewnością autobus.

  4. Obecnie kolej w powiecie cieszyńskim jest niestety zaniedbana w każdym detalu. Jedynie linia 93 jest jako taka, ale to pewnie ze względu na to że to ważna magistrala międzynarodowa, zarówno w ruchu pasażerskim jak i towarowym. I tak nie ma przy niej żadnego miasta w tym powiecie. O reszcie nie ma co gadać. Linia 157 do Skoczowa w stanie agonalnym o czym wie każdy, w kierunku północnym niby robią remont ale nie wydaje się by były plany przywrócić tam codzienny ruch pasażerski. Linia 90 W KOŃCU doczekała się remontu, pytanie czy to wystarczy by przyciągnąć ludzi na perony po latach marazmu. Od Skoczowa do Wisły też można byłoby jechać o wiele szybciej. Zaś linia 190 na nieużywanym odcinku to… no doskonale wiadomo, wiele razy jej temat był tutaj wałkowany. Rdza, roślinność (i kolekcjonerzy metalu) mają się dobrze. Krótko mówiąc jest źle, ale jednak może być lepiej. Na chwilę obecną najlepiej sytuacja wygląda na odcinku z Cieszyna do… Czeskiego Cieszyna. Mimo iż składy nie pękają w szwach, połączeń jest względnie dużo i są regularne. I tu właśnie akurat trzeba brać przykład z Czechów, a propos niedawnego wątku o sztucznym opóźnianiu pociągów w celu skomunikowania.

    1. Masz rację, byle tylko wszyscy byli traktowani równo, bez lobbowania zielonych czy różowych części jakiegoś regionu. Każdy ma prawo do połączeń kolejowych.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *