Gdy znikają autobusy

W powiecie cieszyńskim ożywioną dyskusję wywołał fakt zakończenia działalności przez kolejnego przewoźnika autobusowego świadczącego usługi na rzecz tutejszych mieszkańców. W najbardziej trudnej sytuacji są mieszkańcy Chybia, Strumienia i Skoczowa.


Tym razem kursy zawiesił skoczowski przewoźnik Transkom, który obsługiwał trasy łączące właśnie wymienione wyżej ośrodki. Ponadto, pojazdy tego przewoźnika można było spotkać na trasach Cieszyn – Skoczów – Brenna (gto jedna z pierwszych linii, z których Transkom zrezygnował), Skoczów – Cieszyn przez Dębowiec czy Skoczów – Ustroń – Wisła. Skoczowska firma miała dość duży udział w przewozach autobusowych na terenie powiatu cieszyńskiego więc jej znikniecie jest dużym lokalnym problemem. Pierwsze skutki takiej sytuacji zauważyliśmy także i my w miniony piątek.

Właśnie wtedy, z zupełnie innych powodów, zdecydowaliśmy się na kurs pociągiem SA138-005 na trasie Katowice – Cieszyn. Podczas postoju w Chybiu do pociągu wsiadło znacznie więcej osób niż miało to miejsce do tej pory (ponad 10), których miejscem docelowym podróży był Cieszyn. Wiedzieliśmy czym jest to spowodowane jednak nie wiedzieliśmy, że skutki zniknięcia Transkomu zaczną być odczuwalne niemal natychmiast, choć porę mamy wakacyjną i natężenie ruch lokalnego jest znacznie mniejsze niż kiedy indziej.

Warto tu przypomnieć, że dosłownie kilkanaście tygodni temu podobna sytuacja miała miejsce w Lublińcu, gdy zakończył działalność tamtejszy PKS. Okazało się, że możliwe jest uruchomienie kilku dodatkowych połączeń kolejowych łączących ten ośrodek np. z Częstochową. Jaki jest efekt? Osobiście przekonaliśmy się, że ludzi w pociągach nie brakuje, przeciwnie, z każdym dniem i tygodniem jest ich coraz więcej.

W przypadku kolejowego światka w powiecie cieszyńskim sytuacja wygląda nieco inaczej. „Wiślanka” której parametry właśnie na tym terenie, delikatnie ujmując nie są najlepsze, oczekuje na remont pod auspicjami wojewódzkiego Regionalnego Programu Operacyjnego. Trudno powiedzieć kiedy rozpoczną się prace modernizacyjne na tej bardzo popularnej, szczególnie w szczytach turystycznych linii. Co nie zmienia postaci rzeczy, że wokół niej mieszka całkiem sporo ludzi i jest to najprostsza droga dojazdu z np. z Chybia do Skoczowa. Na linii 90 (Cieszyn – Zebrzydowice) z powodu modernizacji żaden pociąg nie pojedzie do listopada. Mimo, to połączenia do Katowic nadal cieszą się bardzo dużą frekwencją a pasażerom nie przeszkadza to, że część trasy pokonywana jest autobusem. Cena i czas przejazdu są na tyle zadowalające, że mimo tych niedogodności ludzie z kolei na tym dystansie nadal korzystają. I nagle nadarza się jeszcze jeden istotny powód, by ilość tych połączeń zwiększyć.

No bo, w związku z zaistniałą sytuacją, rodzi się takie oto pytanie. Czy jest możliwość zwiększenia ilości kolejowych kursów na trasie S58 w związku z likwidacją autobusowych połączeń Chybia i Strumienia z Cieszynem i Skoczowem? Czy też, w związku z tym, że rzecz dzieje się w niezauważanym przez jednostki decyzyjne naszego województwa powiecie cieszyńskim, z „automatu” nie jest to realne? Nadmieniamy jednak, że mówimy o konkretnej i ważnej potrzebie, dość nagle i niespodziewanie powstałej…

15 komentarzy

  1. Częściową rekompensatą dla mieszkańców Gminy Chybie i okolic za zlikwidowane połączenia autobusowe Trnaskomu mogłoby być trasowanie wszystkich pociągów S6 przez stację CHYBIE. Nastąpiłaby znaczna poprawa połączeń z Pszczyną i GZM oraz dało możliwość przesiadki w Goczałkowicach w kierunku Czechowic i Bielska Białej. Ze względu na dramatycznie zły stan łącznicy Bronów – Bieniowiec nie wpłynęłoby to znacząco na czas przejazdu z Katowic do Wisły. Wszyscy zdajemy sobie jednak sprawę z możliwości KŚ, więc nie ma się co łudzić, że spółka w najbliższych latach znacznie zwiększy swoje moce przewozowe, dlatego być może nadszedł czas, żeby po wyborach i zmianie w UMWŚ przeprosić się z Przewozami Regionalnymi.

    1. Drogi panie – PR to klęska! Chce pan aby o ruchu i taborze decydowała „warszawka”, która skreśla albo odkłada wszystkie inwestycje, które może? Jedyne co interesuje wawkę to wywóz towarów bo ludzie mają przecież samochody. Zmiana na którą pan liczy popisała się odkładając budowę linii średnicowej w aglomeracji oraz ślimacząc tempo budowy 182 do lotniska i przeciągając przebudowę śląskiego odcinka połączenia z Krakowem.

      1. W innych województwach funkcjonują zarówno spółki samorządowe jak i PR, ponadto PRy jeżdżą do Bielska, Gliwic, Racioborza czy Wodzisławia. Nie chodzi o zastąpienie Kolei Ślaskich PRami tylko o uzupełnienie przewozów, np. Gliwice – Rybnik – Bielsko Biała (w weekendy i święta jdena para do Wisły), Oświęcim – Czechowice Dziedzice – Bohumin. A wtedy KŚ zamiast uruchamiać 2 pary Cieszyn – Czechowice mógłby zwiększyć ilość pociągów Cieszyn Katowice.

        1. Przewozy Regionalne jeżdżą tylko na połączeniach stykowych – szeroko rozumianych, ale zawsze linia wychodzi poza województwo. Nie ma co się raczej łudzić, że nagle będzie inaczej

          1. Pierwszy z brzegu przykład to połączenie Rzeszów – Wodzisław Śl, mimo wszystko z okolic granicy województwa czyli z Jaworzna jest spory kawałek do Wodzisławia, czyli da się? Więc dlaczego nie może być Opole – Gliwice – Rybnik – Chybie – BB? Kraków – Oświęcim (przez Skawinę) – Czechowice – Bohumin? To jest kwestia negocjacji UMWŚ – PR, wzajemną niechęć czy kompleksy należy głęboko schować. Wiadomo, że uruchamianie połączeń regionalnych jest w gestii urzędów marszałkowskich ale być może nadszedł czas, żeby zacząć rozmawiać o partycypacji w kosztach z powiatami oraz gminami.

          2. Podane przez Ciebie teraz przykłady to już inna sprawa, bo biegną spoza województwa. Ale co do połączenia zawierającego Oświęcim – Czechowice-Dziedzice, to wplątać w to należy jeszcze Małopolskę, a ta póki co nie kwapi się do dofinansowania. Mamy wakacje, a więc nawet studenckich pociągów tam nie uświadczysz…
            Niechęci do PR to chyba nie ma, chociaż ciężko być zachwyconym z powodu wykorzystywania sytuacji z powodu braków taborowych, podnajmując je za krocie…
            A co do samej współpracy – nie mam nic przeciwko, pod warunkiem że wreszcie mnie jako pasażera przestanie interesować który przewoźnik daną linię obsługuje. Jesteśmy w jednym województwie, więc honorowanie biletów powinno być oczywistością.

    2. Zgadzam się z tą opinią. Według mnie wszystkie s6 powinny jechać przez Chybie, ewentualnie weekendowe przyspieszone z/do Gliwic i Częstochowy mogłyby tą stację pomijać.

  2. W niedzielę 08.07.18 podróżowałem Cieszynką odjazd z Katowic o 20:45. Piękny skład,wygoda,zajebiście wyciszony. Tylko frekwencja niestety bardzo mizerna. Do Goczałkowic jeszcze jako tako. Potem z Zebrzydowic podróżowałem ja i jeszcze dwie osoby. Jedna wysiadła w Pogwizdowie. Do Cieszyna dojechaliśmy ZKA w dwie osoby. Przykro.

    1. Przykro bo ludzie dalej trwają przy akcji „busem komfortowo” pewnej firmy. Kiedyś zaczepiłem na przystanku parkę czemu za pięć minut nie jadą SA139 (linkiem) klimatyzowanym i wygodnie i taniej to mi odpowiedzieli że w busie jest komfort a w pociągu nie ma. Szczena mi opadła. Na zapytanie czy jechali linkiem – odpowiedzieli że NIE bo w syfie nie będą jeździć. Chwała tutaj „Głosowi Cieszyńskiemu” i „Wiadomościom Ratuszowym” którzy od wielu lat obrzydzali kolej.

  3. To kolejny powód, że Koleje Śląskie mogą zwiększać połączenia na linii S58, ale też to kolejny powód, żeby powiększyć park taborowy, nawet używanymi czy też zmodernizowanymi składami. Tak będzie cały czas, jeżeli pasażerom da się wygodne połączenia, dopasowane do godzin pracy itd. to zaczną znikać prywatni busiarze, korki na drogach, bo ludzie zaczną wybierać wygodniejsze pociągi Kolei Śląskich. Jednak przypomnę tu słowa Pani rzecznik KŚ Magdaleny Iwańskiej ,,– Na obecną chwilę nie mamy planów co do tej trasy, ponieważ umieszczone na niej stacje znajdują się w istotnym oddaleniu od głównych generatorów ruchu”. Chodzi oczywiście o modernizację prowadzonej przez PKP PLK linii kolejowej 157 i 159 na odcinkach Chybie – Żory – Rybnik – Nędza/Turze. Więc w związku z likwidacją autobusowych połączeń Chybia i Strumienia z Cieszynem i Skoczowem, wg. mnie w najbardziej trudnej sytuacji są mieszkańcy Chybia, Strumienia i Skoczowa. Więc Koleje Śląskie tym bardziej powinny zainteresować się tą trasą, po za tym, że w Strumieniu i Pawłowicach Śląskich mieszkańcy od lat nie widzieli pociągów pasażerskich, a co im po jednej parze Wisła Głębce-Gliwice i to w dodatku w weekendy?

  4. #ocelari

    A zauważyłeś, że Cieszyna po 20 z Katowic to typowy podsył składu w niedziele, a nie pociąg, który ma wozić ludzi. Trzeba było jechać o 18:01 „Trzema Braćmi” zaręczam Ci do Cieszyna 30 osób na pewno przyjechało.

  5. Stan komunikacji kolejowej na Śląsku Cieszyńskim to dno dna i metr mułu. Czy władze powiatów subregionu południowego, woj. śląskiego tego nie widzą? Rozumiem, że zza szyb swoich służbowych samochodów widok utrudniony, ale postaramy się „przetrzeć” im te szyby w nadchodzących wyborach. W końcu skład Sejmiku Ślaskiego może ulec zmianie?…Może!

  6. Ja napiszę całkiem coś innego. Od dnia kiedy zawiesił kursy Transkom czekałem na reakcję przewoźnika Linea-Trans z Cieszyna. Dzisiaj w poniedziałek 16.07 poczułem tą reakcję. Wczesniej płaciłem za bilet z Cieszyna do Górki Sojka 5.50 a od dzisiaj 8 PLN a więc podwyżka ponad 40%. Miałem dzisiaj rano przyjemność patrzeć na zdziwione miny pasażerów. Np. pani przedszkolanka z Skoczów Górny Bór do Sojka tj. 3 przystanki płaciła 2.50 a od dzisiaj 4.50 Do Brennej nawet podrożały bilety 100%. A więc Linea-Trans wykorzystał upadek Transkomu i jako jedyny przewoźnik podwyższył ostro ceny biletów. Jutro zapodam jaka jest różnica do BB.

    1. Na trasie do Bielska-Białej może nie będę aż tak podskakiwać, w końcu jest Lajkonik, który jeździ za 5 zł.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *