O jeden skrót za daleko

Czasem zdarzają się takie dni jak ten wczoraj. Z jednej strony rozgrywa się wielka tragedia, a z drugiej panuje chaos komunikacyjny. Jak w takiej sytuacji kryzysowej radzi sobie kolej i czego my możemy się spodziewać


Każdy z nas uważa siebie za odpowiedzialną i ostrożną osobę. Przejeżdżając przez przejazd kolejowo-drogowy w momencie nadawania czerwonego sygnału, czy przechodząc przez tory w niedozwolonym miejscu tracimy prawo do tych cech, choć możemy uważać inaczej. Mamy czas i na pewno nam się uda. Co jeśli zabraknie nam szczęścia? Dochodzi do wypadku. Dla rodziny i bliskich jest to wielka tragedia, dla maszynisty traumatyczne przeżycie, a dla pasażerów nerwówka z powodu opóźnień.

Wczoraj byliśmy świadkami całej tej sytuacji na kolei spowodowanej potrąceniem w Katowicach Piotrowicach osoby postronnej przez pociąg ED250 spółki PKP Intercity. Nie oceniamy, ponieważ każdemu z nas kiedyś zdarzyła się podobna, niebezpieczna sytuacja, tylko że My mieliśmy więcej szczęścia. Felerny dzień rozpoczęliśmy w relacji Racibórz – Bielsko-Biała Główna z przesiadką w Rybniku. Naszym celem były okolice Goczałkowic-Zdroju i linia S6 na Wisłę. Była idealna pogoda do zebrania trochę materiałów zdjęciowych i może podłapania nowych tematów do artykułów. Za nic w świecie nie oczekujemy na takie dramatyczne tematy. W momencie przesiadania się w Rybniku na linię S72 otrzymaliśmy informację o treści – potrącenie osoby postronnej przez pociąg. Wstrzymany ruch pasażerski na odcinku Katowice Ligota – Tychy. Wtedy zrozumieliśmy, że ten dzień potoczy się inaczej niż planowaliśmy.

W oddali kolejna jednostka oczekuje na wjazd w perony pszczyńskiej stacji.

Zauważywszy panujące na peronach w Pszczynie zamieszanie, postanowiliśmy wysiąść z naszego pociągu i zobaczyć jak potoczy się dalsza sytuacja. Na peronie 2 pszczyńskiej stacji stał pociąg OsP Magurka relacji Żywiec – Katowice, choć o tym czasie powinien już być w okolicach Katowic Piotrowic. Niedługo po naszym przyjeździe przyjechał kolejny pociąg 94856 z Żywca do Katowic, który wjechał na peron 1. W momencie gdzieś zapadły decyzje i pociąg 94856 zakończył swój bieg w stacji Pszczyna, zaś pasażerów poproszono o przejście na pociąg OsP Magurka, który dalej od stacji Pszczyna miał zatrzymywać się na wszystkich stacjach. Tak jak część pociągów Magurka pojechała do Katowic drogą okrężną przez Mikołów z Tychów na Orzesze Jaśkowice linią 169. Z kolei EN76, który zakończył swój bieg w Pszczynie był wypychany z peronów, aby zrobić miejsce innym przejeżdżającym pociągom. Załogi pociągów stanęły na wysokości zadania i wydaje się, że nikt nie został bez pomocy, której my wielokrotnie byliśmy świadkami. Nie mogliśmy być wszędzie, ale według naszego położenia stacja Pszczyna wyglądała na główny węzeł kierujący ruchem w tej kryzysowej sytuacji.

Cała trasa na odcinku Katowice Ligota – Tychy została otwarta około godziny 11. Wtedy ruszyły wszystkie pociągi. Można powiedzieć, że ruch odbywał się od semafora do semafora. Jeden za drugim. Tam gdzie linia 139 łączyła się z innymi liniami robiły się zatory, ale musimy przyznać jedno. Jak na tak długi czas dwutorowego zamknięcia to dość szybko sytuacja została opanowana przez kierujących ruchem. Tutaj ukłon w stronę PKP PLK. Zdarzyły się pociągi, które dostały na prawdę dużego opóźnienia, ale część pasażerów tak jak, np. przyspieszonego pociągu 94325 relacji Katowice – Wisła Głębce, czekających na odjazd w Pszczynie z opóźnieniem wynoszącym ponad 90 minut, za nic miało powstałe niedogodności.

Z powodu wczorajszego zdarzenia 12 pociągów KŚ zostało odwołanych na całej relacji, zaś punktualność wyniosła 81.9%. Jest to dobry wynik biorąc pod uwagę tak spore utrudnienie. Po całym zdarzeniu wybraliśmy się do Katowic Piotrowic i z przykrością musimy stwierdzić, że kolejna tragedia to tylko kwestia czasu. Pozdrawiamy również osoby, które przyjeżdżały sobie na wycieczkę i chodząc wzdłuż torów z wielką uwagą próbowały wypatrzyć chociaż jedną plamkę krwi.

Niskie perony to dla niektórych wręcz zaproszenie do skrócenia sobie przejścia przez tory.

One comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *