Pasażerowie są, roboty nie ma

Minęły dwa tygodnie od zamknięcia linii kolejowej nr 90 pomiędzy Cieszynem a Zebrzydowicami. Wbrew obawom sprzed kilku tygodni, Zastępcza Komunikacja Autobusowa uruchomiona na tym odcinku ma kogo wozić. Szkoda tylko, że jak dotąd na pozostawionych samym sobie torach nic się nie dzieje.


Nie, nie bylibyśmy w zgodzie z prawdą mówiąc, że nic się nie dzieje. Tory są coraz mniej widoczne dla społeczeństwa, bo znikają pod coraz bardziej intensywnym dywanem z trawy. Choć, ponoć są przeznaczone do wymiany, to w takim środowisku oczekują na finisz swojej egzystencji. Tylko, że na linie kolejową nr 90 nie przybyła jeszcze ani jedna łopata, nie mówiąc już o bardziej złożonych urządzeniach, mających ów koniec żywota dotychczasowej infrastruktury dokonać.

Równie cicho jest w okolicy przepustów, które mają zostać generalnie odnowione. Nie, że bijemy na alarm, że są zagrożone listopadowe terminy powrotu pociągów na ten szlak. Za wcześnie na to. Pozostaje jednak pewien niedosyt, bo Koleje Śląskie chciały jeździć jak najdłużej, by za sprawą odzyskanego ewentualnie czasu odroczyć na jak najpóźniej konieczność z korzystania z utrudniającej życie przesiadki na autobus. Niestety, nie udało się, a dzisiaj okazuje się, że można było odwlec w czasie o kilka czy kilkanaście dni decyzję o przeprowadzce z torów na drogę.

Tym bardziej, że zarówno na Olzie czy Trzech Braciach z racji konieczności przesiadki na autobusy czy busy frekwencja nie spadła do poziomu zerowego. Oczywiście, nie jest to ten wynik, który był odnotowywany w czasach gdy pociągi kursowały na pełnej trasie. Chociaż, w miniony poniedziałek liniowym busem odjeżdżającym do Katowic odjechało 8 osób, a naszym autobusem do Zebrzydowic dosłownie cztery minuty później o dwie mniej. Podobną proporcję, również na korzyść busa, odnotowaliśmy kilka dni później gdy porównaliśmy to co przyjechało tymże pojazdem i  ZKA jako Trzej Bracia. Ciekawa była ubiegła sobota, gdy do dowiezienia wszystkich chętnych do Cieszyna za sprawą Trzech Braci potrzebne były dwa dość duże busy.

Bywały też jednak dni, gdy autobus ledwo co mieścił wszystkich chętnych. Choćby miniona niedziela, gdzie autobus w obie strony w przypadku Olzy przywiózł do i zabrał z Cieszyna każdorazowo grubo ponad 50 osób. Generalnie, ZKA wozi aktualnie więcej osób niż woziły pociągi Czechowice-Dziedzice – Cieszyn przed uruchomieniem połączeń tego drugiego miasta z Katowicami. Ponadto ożyły takiej miejsca jak Pogwizdów czy Kończyce, skąd teraz są nadal zabierani pasażerowie choć musieli przenieść się z przystanków kolejowych na  autobusowe,

Jak to będzie wyglądało dalej? Trudno tu cokolwiek prorokować, ale pozostaje wierzyć, że uda się tym dwóm połączeniom przetrwać te kilka miesięcy na jakimś w miarę rozsądnym poziomie, a wyczekiwany sprzęt remontowy w końcu zawita na szlak, na którym od dwóch tygodni powinny toczyć się intensywne prace remontowe.

 

 

 

 

4 komentarze

  1. PLK POLSKIE LENIE KOLEJOWE, nic nie robią zasłaniając sie pewnie brakiem podwykonawcy ale co nas ich problem obchodzi skoro PLK jest zarządcą a nie podwykonawca i ona sie zadeklarowała z okresem remontu który gdy by ruszył to juz przesunie termin ukończenia prac a wiec rozkład jazdy będzie znów zmieniany. PKP PLK stała sie firmą monopolową, otrzymała od państwa infrastrukturę do utrzymania, od państwa czyli od wszystkich ( dziadkowie ja budowali) a teraz ona z torami robi co chce a to jest działanie na szkode intetesu publicznego, PLK działa sprzecznie z założeniami powierzonymi przez państwo a w szczególności PLK oddział Sosnowiecki gdzie w większości w niej to sami wazniacy zaslaniajacy sie przepisami, normami itd, itp. a którzy pochodzą ze stron Śląski Dąbrowskich i nie widza Śląska dalej niż Sosnowiec. Dlatego Śląsk Cieszynski jest od 25 lat pomijany z daleka nawet podbijarką torową. Niech ten pies ogrodnika odda linie kolejowe innym skoro sie nie umie wywiązać z obowiązków.

    1. „Śląski Dąbrowskich i nie widza Śląska dalej niż Sosnowiec”. Co? Brzmi to jakby autor komentarza uważał Sosnowiec za miast na Śląsku, a Zagłębie Dąbrowskie za część Śląska xD

  2. No żesz ku…..a ! Te pieprzone PLK a zwłaszcza ZLK Sosnowiec, należy jak najszybciej rozwalić !!!
    Po cholerę zamykają linię na której nic nie robią ?! a potem będą się z tym pieprzyć nie wiadomo jak długo.
    To jest celowe działanie żeby zniechęcić ludzi do kolei. Bo jak nie będzie pociągów, to nie trzeba będzie nic remontować i utrzymywać.
    Niech może prawnicy Kolei Śląskich rozeznają sprawę i złożą jakieś doniesienie do prokuratury na PLK albo znajdą jakiś inny sposób żeby zmusić tych jełopów z PLK żeby zabrali się do roboty.

  3. Ale tam jest pani „Kasia” która nie może zdążyć na pociąg, i dlatego pisze skargi gdzie się da, w tym do gazet, a w skardze o zgrozo oskarża przewoźnika o to, że celowo staje (w sumie stawał) na końcu peronu i ona musi iść kawał drogi do pociągu (Będzin Ksawera), mimo, iż PLK ustawiła tam semafor końcowy. Co wy chcecie od PLK Sosnowiec skoro tam są ludzie którzy nie znają żadnych przepisów kolejowych tylko potrafią skargi pisać bo są wielce pokrzywdzeni tym że muszą przyjść do pracy.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *