Słynne pociągi – SZYBKIE EZT-y – po raz ostatni

Jak wszystko na świecie. Coś się zawsze zaczyna ale coś też i kończy. Na wniosek autora dzisiaj ostatni odcinek naszego cyklu o słynnych pociągach. Ponieważ wspomniany wyżej świat nie znosi próżni to w miejsce „Słynnych…’ pojawi się coś innego. Niestety, nie powiemy Wam jeszcze co, bo to Przemek nie chce nam powiedzieć co to będzie. Ale znając jego możliwości, wiemy, że będzie to coś równie ciekawego, interesującego i cieszącego się Waszym równie dużym zainteresowaniem jak kończący się dzisiaj cykl.


PKP Intercity parę lat temu zainwestowały w pojemne składy dalekobieżne będące jednostkami
elektrycznymi, nazywanymi popularnie – ezetami. Wiele osób chwali sobie to rozwiązanie, ale są i tacy, którzy je krytykują. A trzeba wiedzieć, że rozwiązanie to nie jest nowe, bo w przeszłości na całej sieci kolejowej naszego kraju jak i w naszym regionie jeździły pociągi pospieszne zestawione z jednostek elektrycznych.

Trzeba wiedzieć, że podczas naszej podróży przez wiele części słynnych pociągów parę razy już pisaliśmy o pociągach, które zestawione były z jednostek elektrycznych. Moda na zestawianie pociągów pospiesznych typem EN57 nastała na przełomie lat 80 i 90 i trwała praktycznie bez przerwy do początku XXI wieku. Sytuacja spowodowana była główne niedostatkiem wagonów i rozwijającym się cały czas segmentem pociągów dalekobieżnych. Z drugiej stronty jednostki EN57 na trasach średniodystansowych sprawdzały się lepiej aniżeli wagony, a były dużo tańsze w utrzymaniu.

W serii naszych artykułów o słynnych pociągów pisaliśmy o pociągu „Ornak”, który od początku do końca swojego kursowania zestawiony był z jednostek EN57. Skład prowadził także klasę 1. Zazwyczaj był to jeden człon, jednej z jednostek. Podobnie jak pozostałe składy też w „Ornaku” EN57 miało podwyższony standard podróży. Jednostki wyróżniały się pluszowymi siedzeniami czy nawet siedzeniami lotniczymi w członie klasy 1. Skład pociągu „Ornak” jako jeden z niewielu na styk jednostek z rejonu Krakowa miał zamontowane miejsce w którym można było bezpiecznie przewieźć narty.

W latach 1993 – 1997 w halach wrocławskiego PAFAWAGu powstało 21 sztuk jednostek elektrycznych ED72. Pojazd był rozwinięciem serii EN71, która to powstała przez dołączenie do jednostki EN57 jednego członu więcej. ED72 była pierwszą jednostką, która miała być typowo przeznaczona do ruchu dalekobieżnego. Jednostki były tak zaawansowane konstrukcyjnie, że podróżni mogli znaleźć w nich także przedział barowy. Ostatnia z wyprodukowanych jednostek posiadała drzwi odskokowo-przesuwne. Na Śląsku jednostki ED72 zostały skierowane do obsługi relacji Katowice – Poznań – Katowice. Ówczesne poznańskie jednostki obsługiwały pociąg „Koziołek” właśnie w tej relacji. Z biegiem lat zarówno prowadzony ED72 skład „Koziołka” jak i wagonowy „Gwarek” zostały zdjęte z rozkładów jazdy ze względu na pogarszający się stan linii kolejowej łączący Katowice z Poznaniem przez Tarnowskie Góry i Kluczbork. ED72 na dalekobieżnej trasie pojawiły się tylko na trasie poznańskiej. Natomiast pochodne EN57 z podwyższonym standardem pojawiły się poza „Ornakiem” na pierwszych kursach „Olzy” jeszcze wtedy jeżdżącej z Katowic do Cieszyna, składzie Katowice – Busko Zdrój, „Czantorii” z Częstochowy do Wisły Głębiec, „Kmicicu” z Częstochowy do Warszawy Wschodniej.

O ile powyższe trasy nie dziwią, o tyle dziwić może, że pociągi dalekobieżne pojawiły się na śląskiej trasie średnicowej łączącej Częstochowę z Gliwicami. Najczęściej pociągi łączące Gliwice z Częstochową (choć w rozkładzie jazdy były także te zaczynające bieg w Katowicach) na odcinku od Gliwic do Katowic były pociągami osobowymi i w Katowicach zmieniały kategorię na pospieszny. Z biegiem czasu większość pociągów na średnicy zmieniło kategorię na przyspieszony, a na początku XXI wieku na przyspieszony znany pod marką regioPLUS. Natomiast inne składy pospieszne zostały zastąpione wagonami lub po zmianie kategorii z pospiesznych na przyspieszone czy nawet osobowe jak „Karolinka” czy „Wanda” z Katowic do Krakowa w ogóle zniknęły.

Dziś na Śląsku pozostały jedynie dwa pociągi przyspieszone, które w przeszłości były przyspieszonymi i kursują nadal. Są to Czantoria z Częstochowy do Wisły Głębce i Olza z Katowic do Cieszyna.

TEKST: Przemysław Szczepanek

ppz: Szybki EZT Olza z Cieszyna do Katowic z prędkością ponad 110 km/h mija Goczałkowice

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *