Wyboczono Ornaka

Po raz kolejny w krótkim czasie turystyczny pociąg Ornak relacji Katowice – Zakopane – Katowice musiał zakończyć kurs w postaci Zastępczej Komunikacji Autobusowej. Tym razem wczoraj, za sprawą wyboczenia toru pomiędzy Wadowicami a Andrychowem, wstrzymano ruch pomiędzy tymi miejscowościami, co sprawiło, że Ornak w wersji kolejowej zakończył kurs w Wadowicach. Ponieważ pasażerów w dwóch jednostkach Flirt było grubo ponad 350, trzeba było pomieścić ich w sześciu autobusach i porozwozić do kolejnych stacji.


Jedyne co pocieszające w tej historii to to, że obie jednostki EN75, które musiały pozostać w Wadowicach do czasu przywrócenia ruchu na linii kolejowej nr 117 (zrobiono to około godziny 21), późnym wieczorem dotarły wczoraj na Raciborską i dzisiaj wożą pasażerów w naszym regionie.

Ponadto nie sposób zwrócić uwagi, że przydarzyło się to w dniu, gdy mnóstwo ludzi postanowiło spędzić go w pociągach. Z informacji, które uzyskaliśmy od naszych czytelników wynika wprost, że w czwartek kolej cieszyła się wielkim zainteresowaniem podróżnych na wszystkich szlakach wiodących w rejony turystyczne. Taka wczorajsza Olza, choć, obsadzona EN57, przywiozła do Cieszyna ponad 70 pasażerów.  Z tego co nam donieśliście, przeładowane były pociągi na liniach S5 czy S6. Do tego stopnia, że w niektórych przypadkach nie weszli do nich wszyscy chętni.

A pamiętajmy jedno. Największa ilość pasażerów, szczególnie na liniach z Wisły, Ustronia, Zwardonia, Rajczy, Żywca czy Zakopanego jest spodziewana w niedzielę, gdy definitywnie kończył się będzie długi, majowy weekend. My też się na niedzielne popołudnie przygotowujemy i będziemy starali się w miarę na bieżąco informować Was o sytuacji i warunkach podróży z najpopularniejszych miejsc turystycznych.

Więcej o Ornaku i jego perypetiach w jutrzejszym felietonie.

6 komentarzy

  1. Przyczyną wyboczenia może być zbyt wysoka temperatura. W ostatnich dniach było ciepło, ale nie aż tak upalnie, żeby dobrze osadzone szyny tak się wydłużyły, żeby tor się wyboczył. Można domniemywać, że to jest efekt jakości utrzymania, którym jak wiadomo zajmuje nasz pracowity zarządca infrastruktury.

  2. O 20stej pojechał PR S-em z Andrychowa do Wadowic jak się dowiedziałem od obsługi poc. PR który przybył do Bielska Białej około 21wszej godz. a więc z tym wyboczeniem nie było chyba tak strasznie , nie wiem czego winna, ciepło, naprężenia itd. Pech chciał aby zrobić podróżnym akurat w ten czas psikusa.

  3. Czy za tą całą akcję ze zorganizowaniem ZKA oraz odszkodowaniem dla pasażerów za opóźnienie, zapłaciły już PLK które są odpowiedzialne za utrzymanie ?
    Wczoraj nie było jakichś kosmicznych upałów.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *