Tour de Dąbrowa

Do 8 maja modernizowany będzie odcinek linii kolejowej nr 1 w Dąbrowie Górniczej. W związku z tym niektóre z pociągów, głównie PKP Intercity jadą objazdami przez Sosnowiec Południowy i Mysłowice, natomiast Koleje Śląskie zmuszone zostały do ograniczenia liczby pociągów tam kursujących i wprowadzenia Zastępczej Komunikacji Autobusowej. Wczoraj wybraliśmy się na linię S1, by na własnej skórze przekonać się co i  jak.


Pomijamy frazesy, że Zastępcza Komunikacja Autobusowa wprowadzana na czas remontów infrastruktury to zawsze kłopot dla pasażerów, że zazwyczaj rozkładowa trasa przejazdu pojazdem na gumowych kołach jest dłuższa niż pokonanie remontowanego odcinka pociągiem, że pociągi nie stoją w korkach, że trzeba się przesiadać, czego nie znosimy i że w niektórych przypadkach jest to czynność dość czasochłonna. Tych „że” jeszcze kilka by się znalazło,

Do listy frazesów dorzucamy jeszcze jeden. Że na przystanku Katowice Zawodzie, gdzie czekaliśmy na jak najbardziej losowo wybrany pociąg nr 40708 linii S1z megafonów oprócz informacji, że takowy przyjedzie nie powiedziano nic, że ostatni odcinek relacji Gliwice – Dąbrowa Górnicza Ząbkowice odbędziemy z powodu prac modernizacyjnych nie torami kolejowymi lecz dąbrowskimi ulicami. To nie przewoźnicy ale PKP PLK prowadzą remont  i jako „organizator” utrudnień powinni to od siebie społeczeństwu powiedzieć. Oddajmy zarządcy tylko, że informację o ZKA można znaleźć we wszystkich internetowych rozkładach jazdy firmowanych przez PKP PLK i plakatach stacyjnych. Ponieważ jednak jesteśmy uparci, to powtórzymy, że przez megafony i na tablicach świetlnych na stacjach i przystankach też warto by coś na ten temat rzec. Tak dla przyzwoitości.

W pociągu, który zmaterializował się w postaci jednostki EN76 było już inaczej. W Będzinie obsługa poinformowała przez interkom podróżnych, że ten kurs już z Będzina nie wyjedzie i w Ksawerze trzeba będzie się teleportować do czekającego busa.  Po wyjeździe z Będzina nasz elf wjechał na tor niewłaściwy i powoli sunął w kierunku miejsca przesiadki. Jeszcze tylko dwóch podróżnych w Będzinie Miasto wpadło do jednostki i jeszcze szybciej z niej wypadło gdy zorientowali się, że jedzie ona w kierunku przeciwnym niż to zazwyczaj przy tej krawędzi peronowej bywa. Siła przyzwyczajenia.

Będzin Ksawera. Nie wiemy czy tak trafiliśmy, czy podróżni wiedząc o niedogodnościach przesiadek wybierają te kursy, gdzie ZKA nie funkcjonuje, w każdym razie spodziewana wędrówka ludów nie była wędrówką ludów tylko przemarszem niezbyt licznej grupy osób (około 12), do stojącego około 100 metrów od końca peronu busa. Zatytułowaliśmy ten tekst „Tour de Dąbrowa” bo już kilkaset metrów po wyjeździe spod przystanku wjechaliśmy do Dąbrowy Górniczej, stąd śmiało można stwierdzić, że dobrze ponad 90 procent trasy ZKA wiedzie po dąbrowskich drogach i alejach. Było po 14.30 ale, na szczęście nie zderzyliśmy się z żadnym korkiem więc szło to (a bardziej jechało) całkiem przyzwoicie.

Pamiętajmy, że istotą ZKA jest podjazd pojazdem pod każdy kolejny przystanek czy stację kolejową, która normalnie znajduje się na trasie pociągu . W panującej nam rzeczywistości nasz biały bolid musiał dojechać w okolice Dąbrowy Górniczej i Dąbrowy Górniczej Gołonóg. Ta sztuka udała się całkiem sprawnie. Jednak z każdą kolejną sekundą organoleptycznie można było przekonać się, że komfort podróży elfem i busem to jednak dwa zupełnie inne światy. A jeszcze wczoraj, gdzie było dość duszno, tęsknota za klimatyzowanym pociągiem z każdą minutą stawała się większa.

Jeszcze kilka minut, trasa ZKA prowadzi nawet fragmentem drogi ekspresowej S1, i dojechaliśmy w okolice dworca w Ząbkowicach. Odnotujmy, że przejazd na trasie Będzin Ksawera – Dąbrowa Górnicza Ząbkowice trwał 26 minut, o 2 więcej niż zakłada to stworzony specjalnie na tę trasę rozkład jazdy. Kursowy pociąg potrzebuje na pokonanie tego dystansu 9 minut. Ponieważ wczoraj uzbroiliśmy się w duży stopień tolerancji więc odnotujmy, że nie doszukaliśmy się niczego złego u nikogo i niczego, co w sumie składa się na organizację operacji zwanej ZKA. Niestety, to zło konieczne, które przeżyć trzeba…

Z Ząbkowic do Zawodzia podróż powrotna odbyła się pociągiem. Jednak nie ma porównania… A na dowód, że tam byliśmy to prezentujemy kilka zdjęć z ząbkowickiego dworca gdzie nadal trwają prace przy budowie przejścia podziemnego.

4 komentarze

  1. A jak wyglada polaczenie Gliwice _ Wisla, Czy w polowie maja jest pewny dojazd bez opoznien czy tez odwolan skladow??

  2. Panie Jerzy,
    Wystarczy wazeliny dla KŚ.
    Napisz pan prawdę o pociągach na S1 wraz ze wskazaniem odpowiedzialnych.

    1. Napisałem co widziałem Brak przymiotników opisujących w jakiejkolwiek formie przewoźnika sprawia, że nie rozumiem zarzutu. Każdą firmę tworzą ludzie, a załoga pociągu spisała się jak należy więc czemu tego nie podkreślić. Jesteśmy życzliwi a nie agresywni.

      Natomiast wskazanie winnych? Czego?Remontu? Funkcjonowania ZKA?

      A o kłopotach tqborowych KŚ piszemy na bieżąco a Koleje Śląskie mają swoich właścicieli i przedstawicieli nadzoru i też jesteśmy przekonani, że to właśnie one powinny przynajmniej spróbować poszukać winnych.

      Niemniej, oczywiście,dziękuję za opinię….

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *