W końcu pojechało

Dzisiaj, po raz pierwszy od kilku dni, Koleje Śląskie nie odwołały żadnego pociągu przewidzianego w rozkładzie jazdy. Nie jest to powód, żeby się cieszyć, lecz tylko i wyłącznie by odnotować. Nadal są jednak spóźnienia za sprawą remontów na liniach S1 i S5 i wynikających z nich konieczności wprowadzenia Zastępczej Komunikacji Autobusowej.


Nie ma sensu rozwodzić się nad kłopotami taborowymi KŚ. Faktem jest, że ostatnio kilka pociągów w ciągu doby zostało odwołanych. Dzisiaj jedynie na odcinku pomiędzy Katowicami Załężem a głównym dworcem „padł” poczciwy EN57, co wprowadziło trochę porannego zamieszania. Odnotowujemy i odnotowywać będziemy za każdym razem powrót kolejnego pociągu z kolejnego przeglądu, czy dostarczenie nowej jednostki, jednak, póki co, taborowcy w KŚ muszą ogarnąć sytuację, by sytuacja z minionych dni już się nie powtórzyła. O ile opóźnienia są jeszcze, z trudem bo z trudem, akceptowane przez podróżnych, o tyle informacja na peronie, że pociąg nie pojedzie „z przyczyn technicznych” niesie za sobą fatalne opinie klientów firmy, co też znalazło wyraz w komentarzach naszych Czytelników.

Jeśli chodzi o opóźnienia. To występują one głównie na liniach S1 i S5, a to za sprawą robót torowych na odcinkach Będzin Ksawera – Dąbrowa Górnicza i Bielsko-Biała Główna – Łodygowice. Na pierwszym odcinku ruch pociągów został ograniczony, na drugim wstrzymany na czas prac w ogóle. Na LK 1 jednym torem jeździ się na odcinku Będzin – Dąbrowa Górnicza Ząbkowice. Ściślej, oboma torami można dojechać do Ksawery, jednak na jeden z nich są puszczane pociągi, które normalnie obsługują cała trasę, na drugi te, które kończą bieg w Ksawerze i trzeba się z nich przesiąść na ZKA. Koniec prac na S1 planowany jest na 8 maja, natomiast na S5 trzy tygodnie później.

Dlatego sprawdziliśmy dzisiaj jak funkcjonuje Zastępcza Komunikacja Autobusowa na linii S1 na odcinku Będzin Ksawera – Dąbrowa Górnicza Ząbkowice oraz co słychać na tym drugim dworcu, który stanowi obecnie jeden wielki plac budowy. Jak działa ZKA na najbardziej ruchliwej linii w regionie opiszemy Wam jutro rano…

ppz: Pociągi w kierunku Zawiercia i Częstochowy odjeżdżają w Dąbrowie Górniczej Ząbkowicach z praktycznie całkowicie odnowionego już peronu 1

5 komentarzy

  1. Czy ktoś mi powie czy to prawda, że Ząbkowice miały niegdyś peron 4 i 5? Jeżeli tak to czy byłaby zasadność odbudowy 4 w przypadku budowy linii na lotnisko?

  2. Dokładnie nie ma sensu rozwodzić się nad kłopotami taborowymi KŚ bo tak było od 2013 roku, jest i będzie bo zarządzanie pod tym względem zawsze było tragiczne i tak pozostało. Sytuacja rozpoczęła się gdy zaczęli masowo oddawać EN57 do PR, a nowego dalej nie ma. Wcześniej jakoś nie było tego problemu. Zawsze jest szansa zapełnienia luki taborowej używanym taborem. Ostatnio na sprzedaż 11 sztuk z papierami ważnymi miały Koleje Mazowieckie, w Przewozach Regionalnych jest sporo odstawionego taboru. Chyba lepiej jest wozić pasażerów używanym taborem niż „z przyczyn technicznych” odwoływać pociągi i przesiadać pasażerów do uciążliwej ZKA i psuć opinie klientów firmy. Tymczasem Pan Dinges i Pani Szczygieł chcą zapewnić pasażerom wysoką jakość świadczonych usług. Jak narazie ja tego nie widzę. Po prostu dużo trzeba tam jeszcze zmienić, ale co zrobią osoby, które na co dzień w ogóle nie jeżdżą pociągami??? Póki co, nie taborowcy w KŚ muszą ogarnąć sytuację tylko Dyrektor Kolei Śląskich, który cały czas nie widzi żadnego problemu w tym, że nie ma czym jeździć. A jeśli chodzi o opóźnienia na linii S1. Dlaczego pociągów nie skierowano objazdem przez Sosnowiec Południowy lub Mysłowice? Tylko znowu ktoś kombinuje w tych KŚ i robi tak, żeby tylko dokuczyć pasażerom?? Aż tak nie lubicie pasażerów?? Zamiast jechać do Ksawery i przesiadać się na uciążliwą ZKA to pociągi powinny być skierowane na objazd z postojami w: Sosnowcu Południowym, Sosnowcu Dańdówce i Dąbrowie Górniczej Południowej dalej od Ząbkowic do Zawiercia lub liniami 62, 171 i 154 od Sosnowca Dańdówki przez Dorotę, Kozioł prosto do Łaz. Przecież skoro towarowe kursują bez problemowo to czemu osobowe mają problemy. Co za planiści są w tych Kolejach Śląskich. Brak kompetencji!!!

    1. Piękna historia ale skoro posiadasz taką wiedzę o firmie to dlaczego nie robisz nic aby coś zmienić? Może narzekanie jest jedynym sposobem na ukrywanie własnych wad i przywar. Z tego co wszyscy wiedzą okrężnie pojechały IC aby KŚ mogły pojechać S1. Po za tym jadąc okrężnie pominęliby Gołonóg, Dąbrowę G. itd. czyli wszystkie te stacje gdzie wsiada dużo osób. Wychodzi więc na to że widocznie ich planiści to wiedzą i wiedzą że kolej ma być dla pasażerów a nie dla samych kolejarzy. Oni szanują pieniądze swoich klientów a nie kolegów po fachu by się łatwiej robiło.

      1. Wiesz Lolek jaki z niego pasażer… Czuć starym betonem kolejowym na odległość. Najlepiej odwołać i wziąć dotację. I wiecznie narzekać że już nie głaszczą po głowie za byle co. Ale kolega pewnie sam nie takie numery robi… Jakby jechali okrężnie byłby płacz że zapoznania szlaku maszyniści i kierownicy nie mają… Byle na innych narzekać.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *