Ballada o dwóch idiotach

Od wczoraj pasażerowie kolei zmusza zmagać się z dużymi utrudnieniami w naszym regionie. Nie da się ukryć, że sytuacja nie jest do końca opanowana. Jednak jakby się nie skarżyć na zarządcę i przewoźników to są sytuacje, w których ludzie sami prowokują nieszczęście. Niewiele brakowało by właśnie z ludzkiej głupoty doszło wczoraj w Piasku do tragedii.


Pociąg Trzej Bracia do Cieszyna wyjechał wczoraj punktualnie o 18.01 z Katowic. I tak sobie jechał, a ponieważ to kurs przyspieszony to nasz 34WEa-004 po minięciu Tychów „włączył” 120 km/h i tak sobie gnał do następnej rozkładowej stacji jaką jest Pszczyna. Minął Kobiór i gdy zbliżał się do Piasku rozległ się przeraźliwy ryk syreny i jednocześnie rozpoczęło się gwałtowne hamowanie. Skład udało się zatrzymać na wysokości krawędzi peronowej w Piasku.

Okazało się, że przyczyną tego manewru było dwóch pijanych osobników, którzy nie dość, że znaleźli się na torach, to jeszcze jeden z nich usiłował grać przy tym na gitarze. W amoku alkoholowym w ostatniej chwili wczłapał na peron by uniknąć potrącenia. Kolega Hendrixa był w nie lepszym stanie, a jedyną formą komunikacji ze światem zewnętrznym było pokazywanie środkowego palca pasażerom. Na szczęście załoga pociągu zachowała spokój i nie otworzyła drzwi bo wśród podróżnych było kilku chętnych przenieść pseudoartystów z peronowego festiwalu muzycznego do klatki MMA.

Nie ma tu nawet co komentować. Pociąg ruszył dalej, ale na pokładzie podróżni jeszcze kilka minut dyskutowali o zdarzeniu i o tym, że wcale nie musiało się tak skończyć jak się skończyło…

8 komentarzy

  1. Na przystanku Będzin Ksawera podpita młodziez na peronie notorycznie pasażerów pociągów linii S1, które tam się zatrzymują… Nie zdziwię się jak na Ksawerze też się znajdą tacy grajkowie.

    1. No właśnie – ktoś zajął się tymi beztroskimi panami – policja, prokurator?

  2. Skala takich problemów na pewno by się zmniejszyła, gdyby zarządca infrastruktury chciał wdrożyć na przystankach system monitoringu. Jednak z tego co mi wiadomo, to na razie o tym nie myślą, powiem więcej, są zdziwieni że pasażer może mieć takie oczekiwania. Wg. PLK na przystanku pasażerowi wystarczy, że ma podany na tablicy informacyjnej nr telefonu do SOK. Jeśli się dodzwoni to może sobie porozmawiać z dyżurnym i tyle.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *