Uchwycone w sieci

Kiedy już poskładaliśmy sobie życzenia świąteczne, gdzie głównym pragnieniem był spokój zaczęły się dziać rzeczy, które z tymże spokojem wspólnego niewiele miały. Efekt? Jeden uszkodzony pociąg Kolei Śląskich i przerwany sobotni turystyczny kurs do Zakopanego.


Piątek. Wczesne popołudnie. Dostajemy informację, że rejsowy pociąg z Raciborza do Katowic wpadł w uszkodzoną sieć trakcyjną w okolicach Orzesza. Przerwany kurs, konieczność zorganizowania Zastępczej Komunikacji Autobusowej, zablokowany uczęszczany szlak. To spore niedogodności, jednak najgorszą informacją było to, że jedna z jednostek KŚ złamała pantograf i na kilkanaście dni zostanie wyłączona z ruchu liniowego. Dodatkowo, w zdarzeniu ucierpiała jedna z jednostek serii 34WEa, które dopiero co wyjechały z linii fabrycznej.

Sobota. Człowiek święci strawę a tu sms, że tym razem z podobnych powodów przerwany został bądź co bądź prestiżowy kurs KŚ z Katowic do Zakopanego, czyli jaśniej rzecz ujmując – Ornak znów ma pecha. Tym razem sieć niesprawna była na odcinku Jeleśnia – Hucisko. Zdarzenie miało miejsce w rejonie gdzie oprócz Ornaka, który kursuje kilkanaście razy w roku pociągi KŚ w ogóle się nie pokazują.  Nic dziwnego, że zorganizowanie autobusów na potrzeby komunikacji zastępczej nie było najprostszym zadaniem. Ponadto pasażerów było sporo i zadanie nie ograniczało się do „skombinowania” jednego autobusu. Tylko kilku. Taka weekendowa łamigłówka logistyczna.

Udało się i część autobusów (pierwszy godzinę po zdarzeniu) pojechały bezpośrednio do Zakopanego a inne pojechały przez miejscowości, które są według rozkładu obsługiwane przez Ornaka. Szczęściem w nieszczęściu było to, że w przeciwieństwie do piątkowego zdarzenia, jednostka EN71AKŚ – 101 nie ucierpiała i po ponownym podłączeniu napięcia „służbowo” pojechała do Zakopanego, skąd po południu obsłużyła, na szczęście już bez przeszkód, kurs powrotny do Katowic.

Sumując. dwa podobne zdarzenia, różne skutki, jednak pozostaje pytanie – czy to musiało się stać? Bez względu na to, jaka jest odpowiedź, to nie zmienia to faktu,  że czyjeś niedopatrzenie czy fatalny zbieg okoliczności sprawił pasażerom i przewoźnikowi przed samymi świętami całą furę kłopotów.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *