Przewrót czwartkowy

Dzisiaj będzie wszystko inaczej. Nigdy nie było felietonu w czwartek. Dzisiaj będzie. Nigdy nie było dnia bez choćby jednej informacji z naszego regionu.  Dzisiaj będzie. O co chodzi?  Już poniżej tłumaczymy…


W sobotę czy w niedzielę nie było tradycyjnego felietonu. Bo czekaliśmy na potwierdzenie pewnych informacji, którymi teraz już oficjalnie chcemy podzielić się z Wami. Otóż na łamach naszego portalu będziemy prezentować informacje, które będziemy regularnie otrzymywać od organów prasowych niektórych przewoźników. Po ludzku. Na początek udało się nam porozumieć do takiej formy współpracy z Kolejami Dolnośląskimi, Małopolskimi i Wielkopolskimi, od których będziemy otrzymywać informacje o ich działalności prosto ze źródła. Na marginesie, dziękujemy dwóm pragnącym zachować anonimowość osobom, które znacznie przyczyniły się do wcielenia w życie tych zamiarów.

Dla nas, pasjonatów kolei to niepowtarzalna okazja do porównań. Bo przecież choć wszystkie to spółki tzw. samorządowe, których właścicielami są urzędy marszałkowskie, to jednak każda z nich jest osobnym organizmem, który idzie swoją drogą. Oczywiście, są punkty wspólne, biorąc pierwszy z brzegu –  KŚ i KW to siedliska elfów, a w Małopolsce zaczyna dominować impuls, nie mówiąc już o KD, które już ogólnie, także i u nas są utożsamiane tylko i wyłącznie z pociągami produkowanymi w Nowym Sączu.

Dlatego możliwość bezpośredniego dostępu do informacji tych przewoźników pozwoli nam zobaczyć jak pewne wspólne dla wszystkich problemy są rozwiązywane gdzie indziej. Oczywiście, z racji swoich działań będziemy prezentować także działania marketingowe tych przewoźników, choćby dlatego by spróbować przekonać się czy czegoś nie można zastosować u nas.

Wiemy, że wielu z Was gości na naszym portalu z racji nie tylko tego że piszemy o Kolejach Śląskich ale również z powodu tego jak o nich piszemy. Prosimy nie regulować odbiorników. Dalej ekipa z Raciborskiej w Katowicach będzie głównym tematem naszych opowieści. Choćby dlatego, że praktycznie codziennie korzystamy z produktu pt. Koleje Śląskie. I choćby po to by opisywać Wam dalej jak realizujemy swoją pasję i jak nasza spółka, której kibicujemy od lat się rozwija.

Oczywiście mamy już plany wypadów na tereny „opanowane” przez tych przewoźników,  by naocznie przekonać się jak to wygląda w praktyce, by rzetelnie Wam to opisać. Ale wszystko po kolei. Przecież Kraków jest całkiem blisko, a do Wrocławia czy Poznania to też nie wyprawa na koniec świata i przyznaję że już rozpiera mnie ciekawość jak tam jest.

Wiemy jedno. Kolej w Wiśle, Zakopanem, Szklarskiej Porębie, Wolsztynie, Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu czy w końcu w Katowicach jest tak samo piękna. Chcemy tylko organoleptycznie się o tym przekonać.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *