Słynne pociągi – BYŁO KIEDYŚ JASTRZĘBIE

Dziś nie o tyle słynnych pociągach, co o pociągach na dwóch dość dużych węzłach kolejowych, których dziś na próżno szukać w kolejowych rozkładach jazdy. Mowa o połączeniach kolejowych w Jastrzębiu-Zdroju i Pawłowicach Śląskich. Jastrzębie jest dzisiaj największym miastem w Polsce i Europie bez regularnych połączeń kolejowych. Natomiast położone 12 km dalej Pawłowice są ważnym węzłem, który zawsze oddziaływał na pobliskie Jastrzębie.


Opisując historie połączeń kolejowych obu węzłów wzięliśmy pod uwagę rozkłady jazdy z roku 1950, 1980, 1995 i  2000.

W roku 1950 Jastrzębie-Zdrój łączyło z Wodzisławiem Śląskim 9 par pociągów, z czego część miała wydłużone relacje do Rybnika, a jedna kursowała także w relacji Pawłowice Śląskie – Rybnik. Natomiast do Orzesza jeździło 9 pociągów z czego jeden z nich kursował w dość egzotycznej relacji Katowice – Orzesze – Jastrzębie Zdrój – Zebrzydowice – Cieszyn. Pociąg ten był częściowo przyspieszony, a czas przejazdu z Katowic do Cieszyna zajmował trzy godziny. Co ciekawe, w drodze powrotnej z Cieszyna do Katowic wracały dwa pociągi z czego jeden w wydłużonej relacji z Wisły. Jastrzębie z Cieszynem łączyły trzy pary pociągów, a czwarta zaczynała bieg z Moszczenicy. Dodatkowo jedna i dwie pary pociągów kursowały z Moszczenicy do Zebrzydowic.

W pobliskich Pawłowicach w stronę Skoczowa odjeżdżały dwie pary pociągów do Wisły (z Katowic) oraz dwie do Skoczowa, a także dwie wieczorne do Chybia, które były zwrotami składów do Zebrzydowic z dwóch par pociągów Pawłowice – Skoczów.

W trzydzieści lat później do Wodzisławia nadal kursowało 9 par pociągów. W rozkładzie pojawiły się nowe relacje łączone jak Skoczów – Rybnik. Podobnie jak 30 lat wcześniej, cześć pociągów z Jastrzębia wydłużana była do Rybnika. Przez Żory i Pawłowice kursował także pociąg weekendowy z Rybnika do Wisły. Do Orzesza mogliśmy dojechać dziesięcioma parami pociągów, były także dodatkowe pociągi z Orzesza do Żor i z Żor do Pawłowic (składy powiązane z pociągami na linii Pszczyna – Rybnik). Niestety Jastrzębia i Katowic nie łączył żaden bezpośredni skład, w rozkładzie na próżno było także szukać składu z Cieszyna do Katowic przez Orzesze, Jastrzębie i Zebrzydowice.

Z Jastrzębia w kierunku Cieszyna zwiększono liczbę pociągów do 5 par natomiast dwie nadal kursowały z Moszczenicy (jedna kończyła bieg w Zebrzydowicach, kolejna w Cieszynie). Warto odnotować skład wyjeżdżający o godzinie 0:10 z Jastrzębie do Zebrzydowic, co po raz wtóry było ujawnionym zwrotem składu oraz lokomotywy.
Na linii Pawłowice Śląskie – Skoczów także zwiększono liczbę pociągów do sześciu par, z czego jedna kursowała w wydłużonej relacji do Cieszyna o której to relacji wspominali tydzień temu nasi czytelnicy w jednym z komentarzy i, która przetrwała do końca pociągów z Pawłowic do Rybnika.

Początek lat 80 jak i później 90-tych zaczęły się głębokie zmiany na kolei, które polegały główne na likwidowaniu lokalnych linii kolejowych albo szlaków drugorzędnych, bo trudno nazwać linie kolejowe łączące Orzesze – Żory – Jastrzębie – Wodzisław/Cieszyn z odnogą do Skoczowa koleją lokalną. Jednak wszystko to doprowadziło do uruchamiania z tym ciągu coraz mniejszej liczy pociągów.

Na węźle kolejowym w Jastrzębiu-Zdroju jako pierwszy ciąg komunikacyjny, który zaczęto ciąć był kierunek zebrzydowicki gdzie pociągi zaczęto likwidować od roku 1990 oraz wodzisławski gdzie w roku 1995 uruchamiano już trzy pary pociągów w godzinach 6:08, 16:20 i 20:29. Co absurdalne w kierunku przeciwnym do Jastrzębia kursowały cztery pociągi o 5:58, 13:59, 15:39 i 17:29, pociąg o 15:39 był składem relacji Zabrze Makoszowy- Chybie. Z Jastrzębia do Orzesza kursowało 7 pociągów, a w kierunku przeciwnym 5. Absurd gonił absurd, także w godzinach odjazdów pociągów. Jastrzębie było połączone także bezpośrednim składem z Katowicami, ale tym razem przez Chybie i Pszczynę. Poza pociągami z Orzesza do Jastrzębia (w tym także wydłużonych do Wodzisławia) kursowały także pociągi Orzesze – Pawłowice Śląskie (dwie pary w obie strony).

W roku 1995 na trasy nie wyjechały już pociągi w kierunku Zebrzydowic i Cieszyna, w roku 1997 na tej trasie wstrzymano także ruch pociągów towarowych. Warto dodać, że ruch pociągów do Zebrzydowic wstrzymano tuż po generalnym remoncie odcinka Jastrzębie – Zebrzydowice – Cieszyn i pełnych pociągów (3 jednostek EN57) wożących do Cieszyna uczniów właśnie głównie z Jastrzębia pomimo tylko 2 par pociągów…

Regres w połączeniach kolejowych nastąpił także na linii Pawłowice Śląskie – Skoczów z czego jeden nadal jeździł z Pawłowic do Cieszyna i cieszył się bardzo dużą popularnością pomimo, że część osób wracała, np. z Cieszyna do Strumienia … autobusami.
W roku 1999 zamknięto dla ruchu towarowego odcinek do Wodzisławia Śląskiego stawiając za ostatnim rozjazdem stacji Jastrzębie Zdrój Moszczenia tarczę D1, w roku 2000 szkody górnicze dokończyły dzieła i ta sama tarcza stanęła za ostatnim rozjazdem stacji Jastrzębie Zdrój.

W roku 2000 do Jastrzębia dojeżdżały już 2 pary pociągów. Dwie z Orzesza o 6:10 i 15:08, a z Jastrzębia o 8:24 i 16:35 (ta ostatnia tylko do Pawłowic) oba pociągi kursowały do odwołania na odcinku Pawłowice – Jastrzębie – Pawłowice. Co ciekawe z Orzesza do Pawłowic kursowały dodatkowe 4 pary pociągów i jeszcze 4 z Orzesza do Żor i cieszyły się bardzo dobrą frekwencją.

O upadku stacji w Jastrzębiu świadczy jej stan w roku 2000. Nastawnia była nieczynna, a wjazd dwóch alibizugów odbywał się na rozkaz pawłowickiej nastawni (podobnie jak wyjazd) po radiotelefonicznym ustaleniu. Wjazd odbywał się tylko na jeden tor, reszta była nieczynna, a ich ruchome części rozebrane tak, aby uniemożliwić ich przestawienie.

Z Pawłowic do Skoczowa nadal kurowało 5 par pociągów w tym jedna wydłużana do Cieszyna ciesząca się cały czas niesłabnącą popularnością.

W rok później zlikwidowano cieszące się popularnością pociągi z Orzesza do Żor i Pawłowic (wcześniej rozkomunikowując je z ciągiem Katowice – Orzesze) zostawiając pociągi na trasie z Pawłowic do Skoczowa wożące do Chybia 5 do 10 osób albo w ogóle poza nieśmiertelnym pociągiem Pawłowice – Cieszyn.

Jednak wreszcie i tu w 2003 roku przyszedł kres pociągów osobowych, które zostały zlikwidowane, a następnie reaktywowane w postaci dwóch par pociągów z Pawłowic do Chybia, które przetrwały raptem cztery miesiące, ale przecież taka egzotyczna relacja raczej nie miał szans przetrwać…

TEKST: Przemysław Szczepanek
FOT. Jakub Soldatke

ppz: Obecnie wyremontowana została linia nr 157 w Pawłowicach. Czy to umożliwi powrót pociągów pasażerskich do Jastrzębia? 

9 komentarzy

  1. Pociąg Pawlowice -Cieszyn byl dla nas uczniów dobra alternatywą dojazdu do szkoły na godz 9.Potem ten skład skrocili do Goleszowa a my przesiadalismy sie na Olze do Cieszyna.Pamiętam tez sklad Pawłowice-Katowice przed siódmą rano a wracal po siedemnastej był przyspieszony.

  2. Chciałbym poznać nazwiska osób, które dopuściły się upadku stacji Jastrzębie Zdrój i powolnego upadku połączeń kolejowych we wszystkich kierunkach. Na dzień dzisiejszy odtworzenie tych połączeń, to miliony złotych, a rozmowy trwają w nieskończoność. Ale skoro ktoś w roku 1995 wstrzymuje ruch pociągów do Zebrzydowic tuż po generalnym remoncie odcinka Jastrzębie – Zebrzydowice – Cieszyn i pełnych pociągów wożących ludzi to ma nie po kolei w głowie. To co się dzieje teraz na kolei to jest nic w porównaniu z tym co było 20 lat temu, jak była rozkradana i likwidowana, a potem podzielona.

  3. Raczej nierealne marzenia, w Pawłowicach budynek dworca straszy,Baranowice Śląskie to samo, tylko niedawno jeszcze Warszowice „walczyły”,ale g*wno to dało,nastawnia zostanie zburzona…:-(

  4. Bardzo podobny schemat jak z koleją na Sławków przez Sosnowiec Południowy. Chyba niestety tylko moim marzeniem zostanie pociąg (szynobus) Sławków-Sosnowiec/Katowice albo z Ząbkowic przez Maczki i Kazimierz do Południowego i stamtąd albo na Sosnowiec Główny albo na Katowice co godzinę (nie wspomnę że mógłby i co pół godziny w szczycie)

  5. Linia kolejowa do Jastrzębia musi być przelotowa to zwiększa jej ekonomię i atrakcyjność. Cała linia 159 powinna być rewitalizowana , a szybka kolej Rybnik-Wodzisław powinna być przedłużona w dwa kierunki jeden do Żor na linii 148 a w drugą stronę na linii 159 do Jastrzębia Zdroju. Pociągi bezpośrednie do Katowic z Jastrzębia przez Żory Orzesze rozpocząłbym w Cieszynie przez linię 90 później rekrystalizowaną 170 co dałoby duży potok pasażerski oraz dobre skomunikowanie regionu oraz stała by się linia do Cieszyna i Jastrzębia ekonomiczna. Pociągi weekendowe z Rybnika (a nawet z Gliwic) puszczałbym do Wisły przez Wodzisław – Jastrzębie.

  6. Co to jest rekrystalizacja linii kolejowej? Ma się objawić jako nówka, krystalicznie czysta? 😛
    A tak na poważnie – były chyba w latach 80. jedna para lub dwie pociągów Gliwice-Jastrzębie-Zdrój – było w sieci wrzucane zdjęcie z przystanku Ornontowice z EN57 takiej relacji, a nic nie piszecie o tym połączeniu (były tam też podawane zdjęcia rozkładu z tym pociągiem) – poszukajcie i dodajcie 😀

  7. Widzę jak rozwijają się tereny, gdzie sprawna kolej łączy je z aglomeracjami, można to zauważyć również w Polsce. Z tych przyczyn muszą władze lokalne jak najszybciej działać w celu utworzenia takiej komunikacji w Jastrzębiu-Zdroju. Potrzebna jest wizja kształtu docelowego takiej komunikacji, a nie tylko uboga analiza odtworzenia połączenia z Katowicami. Myślę, że szansą dla Jastrzębia może być deklaracja władz o chęci budowie kolei dużej prędkości z Warszawy do Pragi Wiednia Bratysławy i Budapesztu.
    Kilka lat temu była wykonywana analiza budowy KDP pomiędzy Katowicami a Ostrawą, nie było określonej całej trasy, ale miała przebiegać od Katowic do Tych po istniejącej trasie a za Tychami odgałęziać się nową trasą w kierunku Ostrawy. Z mapy i analizy terenów zabudowanych wynika, że najlepszym przebiegiem, mogła być trasa od Tych przez obszar leśny następnie przez Żory- Baranowice istniejącą linią kolejową. Od Baranowic przez tereny rolnicze do Pniówka i dalej przez Jastrzębie-Zdrój ciągiem starego toru do Pawłowic, wzdłuż ulicy Podhalańskiej i Jagiełly za byłą KWK Moszczenica. Dalej w kierunku Godowa starą trasą linii kolejowe. Od Godowa linia poprzez pola kierowała by się w kierunku Czech do Bogumina. Byłaby to najkrótsza trasa łączącą Katowice z Ostrawą a przy okazji mająca ogromny potencjał w ruchu lokalnym. Poprzez odgałęzienie w Żorach połączenia w relacji Rybnik, Racibórz – Katowice. Poprzez odgałęzienie w Baranowicach szybsze połączenia w relacji Katowice – Wisła i Katowice – Zebrzydowice. Potencjał ulokowanych przy trasie miast Żory i Jastrzębie – Zdrój i gminy Pawłowice. Jeżeli taka linia by powstała to należy również odtworzyć zlikwidowaną linie pomiędzy Godowem a Wodzisławiem można by wprowadzić komunikacje aglomeracyjną w pętli Rybnik – Wodzisław – Jastrzębie-Zdrój – Żory-Rybnik. Powinno również odtworzyć się linie pomiędzy Jastrzębiem a Zebrzydowicami. Po budowie nowej linii i odtworzeniu linii zlikwidowanych, można by wprowadzić następujące relacje pociągów Jastrzębie- Zdrój – Katowice max czas przejazdu 40min. Wodzisław- JZ – Katowice – czas przejazdu 60min. Cieszyn – JZ – Katowice czas przejazdu 70min, Rybnik- Wodzisław – Jastrzębie – czas przejazdu 35min, Rybnik- Żory- Jastrzębie czas przejazdu 25min, oraz skrócić czasy przejazdu w relacjach Ostrawa – Katowice o min 30min, Wisła – Katowice o min 30min. Katowice – Rybnik o min 20min

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *