Podróż po własnej kieszeni

Magurka to jeden z trzech popołudniowych pociągów kategorii OsP (przyspieszonych), które łączą stolicę województwa z Bielskiem-Białą. We wtorek sprawdziliśmy jak wygląda podróż Sołą z Katowic (Ligoty) do Częstochowy. Wczoraj pojechaliśmy w kierunku przeciwnym.


Wczoraj dostało się nam na naszym profilu na Facebooku, że nie wyczuliśmy różnicy pomiędzy tłokiem w pociągu KŚ a tłokiem w pociągach Kolei Mazowieckich czy naszych tramwajach. Czas więc na opowieść o relacji, w której tłoku raczej nie ma…

Linię S5 znamy jak własną kieszeń. Znamy jej wszystkie atuty i wady. Pozostało nam oczekiwanie na peronie czym uraczy nas Raciborska. Kilkanaście minut przed 15 na peron została dostarczona jednostka EN57-1013. Liczyliśmy na więcej, bo to pociąg przyspieszony to jedno, a kilkanaście dni wcześniej gdy również korzystaliśmy z tego połączenia, to podróżowaliśmy EN57KM – 3001. Czyli jakaś alternatywa jest tu możliwa.

Należymy jednak do tych, którzy uważają, że w każdej niedogodności trzeba szukać optymistycznych przesłanek i uznaliśmy, że najważniejszym zadaniem jakie stawiamy wiekowej poczciwinie to „wyrobienie” się w rozkładzie jazdy. Oczywiście pod warunkiem, że nie zajdą nieprzewidziane okoliczności. Te jednak nie nastąpiły i mogliśmy testować wyścig EN57 z czasem.

Plan jazdy pociągu KŚ nr 94157 – Magurka przewiduje, że trasę z Katowic do Bielska-Białej pociąg przejedzie w 51 minut. Wczoraj nasz EN57 odnotował na peronie 1a w Bielsku-Białej opóźnienie w wysokości jednej minuty. To pokazuje, że jeśli kiedyś w przyszłości, będzie gwarancja, że pojazd tego typu nie trafi już na Magurkę, to czas przejazdu może zostać śmiało skrócony jeszcze o kilka minut. Choć zapytajmy. Czy 50 minut z centrum Katowic do Bielska-Białej to zły czas? Choćby widząc przy skrzyżowaniu drogi krajowej nr 1 z ulicą Bieruńską w Pszczynie tradycyjny, długi sznur samochodów na pasie od stolicy województwa.

Zapełnienie pociągu to koło 80 procent. Tak przynajmniej było we wtorek. Główny punkt docelowy to Pszczyna. Kolejna pod względem liczebności podróżnych opuszczających pojazd stacja to Czechowice-Dziedzice. Do stacji docelowej pociąg dojeżdża zapełniony w około 40 procentach. Co ciekawe, odnotowaliśmy małą liczbę podróżnych wysiadających w Tychach (więcej wsiadających). Może temu, że 15 minut wcześniej z Katowic odjeżdża pociąg linii S4, który rozwozi tyszan po ich licznych stacjach i przystankach. Stąd z Magurki korzystają tylko ci, którzy nie zdążą na poprzednie połączenie…

2 komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *