Z mikrofonem po peronach

Wczoraj wybraliśmy się linią S1, czy linia kolejową nr 1, jak kto woli, żeby zobaczyć sobie jak postępują prace remontowe na tym chyba najbardziej obciążonym szlaku kolejowym naszego regionu. Trzeba przyznać, że mimo popołudniowej pory widać było zaangażowanie ze strony zatrudnionych tam remontujących. A potem trafiliśmy na deser. Przez duże „D”.


Prace w Dąbrowie Górniczej

Zaczęły się prace remontowe pomiędzy Dąbrową Górniczą a Dąbrową Górniczą Ząbkowice. Największe nasilenie prac odnotowaliśmy w rejonie tej drugiej stacji, gdzie wczoraj ekipy pastwiły się nad pozostałością jednego z rozjazdów w kierunku Katowic. Jednak harmonogram przewiduje remont infrastruktury aż do stacji Będzin. Harmonogram przewiduje, że prace zostaną podzielone na dwa etapy. Pierwszy z nich – od 12 do 23 marca – będzie dotyczyć odcinka Dąbrowa Górnicza Ząbkowice – Dąbrowa Górnicza, a drugi – od 17 kwietnia do 8 maja – odcinka Dąbrowa Górnicza Ząbkowice – Będzin. Oczywiście, przez cały czas trwają prace przy budowie przejścia podziemnego na stacji w Ząbkowicach. Ponadto remontowana jest krawędź peronowa znajdująca się tuż przy budynku dworca.

W związku z pracami część pociągów PKP Intercity jeździ objazdami przez Sosnowiec Południowy (te do Warszawy) bądź przez Mysłowice (te z Warszawy). Z kolei Koleje Śląskie skróciły kilka kursów do Dąbrowy Górniczej, a w kilku przypadkach łączenie dwóch dąbrowskich stacji jest realizowane komunikacją autobusową. Wynika to z faktu, że od tej stacji do wspomnianej Dąbrowy Górniczej Ząbkowice ruch kolejowy prowadzony jest aktualnie jednym torem. Niemniej, znamion chaosu czy bałaganu na torach nie odnotowaliśmy. I tu powinniśmy relację skończyć…

Deser

Pociąg Kolei Śląskich linii S1 z Częstochowy do Gliwic z powodów niezawinionych przez Polskie Linie Kolejowe przyjedzie z opóźnieniem około 10 minut. Opóźnienie może ulec zmianie. Prosimy uważnie słuchać kolejnych komunikatów – takie coś usłyszeliśmy podczas postoju na dworcu w Myszkowie.

Naszym zdaniem kolej to naczynia połączone i komuś chyba coś gdzieś posklejało się nie tak jak należy, żeby zaordynować głoszenie takich komunikatów jak ten w Myszkowie. Wiadomo, ze pociągi pasażerskie są traktowane jako zawalidrogi (zawalitory?), bo one przynoszą naszemu ogarniętemu zarządcy o wiele mniejsze dochody. Nasz region jest najlepszym przykładem, że liczą się tylko towarówki. I tylko one. Ale niestety zapowiadanie pociągów z ludźmi, nie z węglem, to zawarty w odpowiednich przepisach obowiązek PKP PLK. No to z takiej mańki pojechali. Godna podziwu nieskazitelność.

Wczoraj generalnie opóźnienia wynikały z racji zdarzenia na szlaku Kobiór – Pszczyna (oczywiście z winy przewoźnika – prywatnego, czterokołowego). Dotyczyło to choćby Soły (o pociągu więcej jutro), która doznała 20-minutowego opóźnienia w związku z tym, a kolejne pięć minut w przysłowiowe plecy nasz kurs złapał przed Dąbrową Górniczą przez opisane wyżej prace na torach. Prace na torach które prowadzą Koleje Śląskie bądź PKP Intercity? Bo chyba coś przegapiliśmy. Chodzi o zmianę kompetencji, kto co robi na polskich kolejowych szlakach.

Od dzisiaj oczekujemy więc, że jak pociąg pasażerski typu elf przygwoździ w koparkę (Bielsko-Biała – rok 2017), czy drzewo spadnie tuż przed jednostkę EN57AKŚ (Kobiór – lato 2016), o latających przy byle podmuchu drzewach na szlakach do Wisły czy Zwardonia nie wspominając, to zarządca ogłosi przez swoje mikrofony: – Państwo Pasażerowie. Pociąg został odwołany z powodów zawinionych przez Polskie Linie Kolejowe.

Na tym koniec fantastyki. Reasumując. Posiadanie mikrofonu to czasem to samo co brzytwa w łapach pewnego ssaka…

 

7 komentarzy

  1. Czy wiadomo coś może o wskrzeszeniu ruchu kolejowego między Ząbkowicami a Jaworznem Szczakowa gdy te remonty się zakończą?

  2. W ogóle te spółki i spółeczki to jest jakaś paranoja. Kolej powinna być jedna albo chociaż powinna funkcjonwać tak jak jak u naszych sąsiadów. Ale do rzeczy wciąż mnie zastanawia jedna rzecz, czemu Koleje Śląskie skróciły kilka kursów do Dąbrowy Górniczej i dalej przejazd jest realizowany komunikacją autobusową. Przecież w tym momencie, jakby tak się poważnie zastanowić to jest głupota. Można by było te pociągi skierować przez Sosnowiec Południowy albo Mysłowice i dalej do Zawiercia, bez żadnej komunikacji zastępczej, z resztą jechałem dzisiaj takim pociągiem i powiem szczerze frekwencja zerowa.

    1. Odpowiedz co zrobić z pasażerami pominiętych przystanków? Zabawa kolejką skończyła się w KŚ dawno temu. Po za przesunięciem wagoników na makiecie w prawdziwym życiu zostawiasz pominiętych pasażerów. Mają radzić sobie sami?

        1. Czyli +10 na przejeździe i pozostawieni pasażerowie. To jednak wolę bus na krótkim odcinku + przyspieszone z postojami + honorowanie biletów w IC.

  3. „Dotyczyło to choćby Soły (o pociągu więcej jutro)”
    Mam nadzieję, że poruszą Państwo temat składów i ilości pasażerów w tym pociągu.
    (Kto jeździ, ten wie o co chodzi)

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *