Skok do krainy mistrzów

Dziś mniej o kolei. Więcej o tym co wokół niej.  Czasem przeskok z jednego środka transportu na inny bywa dziwnie odbierany przez samego „przeskakującego“. Nawet dla tego, którzy robi to dość często. 


Portal Silesia Info Transport nigdy nie będzie najlepszy na świecie. Bo to nie nasza ambicja. Jesteśmy realistami.  Znaleźliśmy swoje miejsce i sobie tu tkwimy. Faktem jest że wraz z wiosną pojawi się u nas kilka nowości. Ale to tylko „inwestycje” w warsztat i dalszy rozwój nas samych. I jeszcze bardziej atrakcyjną dla Was formę przekazu. Merytorycznie niczego nie będziemy zmieniać.  Kilka godzin za kierownicą prywatnego samochodu przekonało mnie, że warto nadal promować kolej.  Bez względu na ile i jakie trudności jeszcze natrafimy.

Wczoraj,  po czterech dniach przebywania niemal non-stop w pociągach, wsiadłem do swojego samochodu i musiałem pokonać ponad 200 km drogami naszego województwa. Wiem jedno. Dopóki będzie zainteresowanie tym co robimy z Waszej strony nie zejdziemy nigdy z torów na rzecz dróg. Bo na tych naszych drogach nic się nie zmienia. 

Nie chodzi mi o infrastrukturę, bo tu rzeczywiście poprawa jest. Ale o tych korzystających z naszych tras.  Po wczorajszych wojażach autostradami, ekspresówkami, drogami lokalnymi i osiedlowymi i, co chyba tu najważniejsze, próbie zostawienia pojazdu na parkingu przy jednym z największych centrów handlowych w regionie, stwierdzam autorytatywnie, że dalej to jeden z najbardziej popularnych sportów ekstremalnych. I to tylko za sprawą nas samych.

Nie chcę, przy niedzieli,  pastwić się nad grzechami z którymi musiałem się zmierzyć ze strony naszych mistrzów kierownicy. Znacie je sami. Nie zmienia się podejście wielu z naszych rajdowców o samozwańczym uprzywilejowaniu mojego i tylko mojego pojazdu względem innych. Pełnimy tylko rolę asystentów i jednocześnie przeszkód w mistrzowskim pędzie naznaczonych przez stwórcę najlepszych kierowców nie tylko chyba w Polsce ale i na świecie.

Pamiętajmy także o uprzywilejowanej grupie mistrzów, czyli tych posiadających auta najlepszych marek. Ci są zwolnieni z kolejnych obowiązków. Pod wspomnianym centrum handlowym omal nie wpadłem na pozostawione nieprawidłowo pojazdy. Jak się pewnie domyślacie nie były to fordy fiesta czy volkswageny polo. Diametralnie wyższa półka. Fury za kilkaset tysięcy złotych

No i ja, przyzwyczajony ostatnio do bardzo dużych pojazdów długo nie mogłem się odnaleźć w maździe,  której posiadany przeze mnie model do najmniejszych się nie zalicza. Ale jej gabaryty i jej przestrzeń to jedno wielkie nic w porównaniu z przestrzenią oferowaną przez pojazd szynowy. Pociąg jest kierowany przez wykwalifikowanych ludzi, którzy odpowiadają za nasze bezpieczeństwo. Jako kierowca jestem jednak za coś odpowiedzialny i mam prawo oczekiwać że ci jadący wokół mnie też zdają sobie sprawę że odpowiadają nie tylko za siebie, ale za nas wszystkich, byśmy dojechali tam gdzie wszyscy planujemy. Niestety z tym jest największy problem. No i rzecz organizacyjna. Prowadząc samochód nie mam możliwości oddać się pracy.

Reasumując. Jutro znowu wsiądę do pociągu by pojechać tu czy tam. I nie spotkam zdecydowanej większości tych których mijałem wczoraj na drogach. Wiem, że charakter mojej pracy mi na to pozwala bądź nawet nakazuje mi to.  Ale chodzi tu o coś innego. Samochody z naszych dróg nie znikną. Bo w wielu przypadkach są niezbędne,  w innych, kierowcy nie wyobrażają sobie pozostawienia ich w garażu i skorzystania ze zbiorowej alternatywy.

Ale będzie im coraz trudniej. O tym już niebawem przekonają się mieszkańcy Mikołowa czy południowych dzielnic Katowic korzystający z ulicy Kościuszki. Mającą trwać niespełna półtora roku przebudowę skrzyżowania z Armii Krajowej już widać i czuć. I wtedy wielu z ludzi regularnie jeżdżących codziennie do pracy czy szkoły z pewnością choć raz spróbuje ominąć utrudnienie za sprawą kolei. Zapewniam, że jedno z miejsc w tych pociągach zawsze będzie zajęte. Za sprawą mojej osoby.

Jerzy Gościński

4 komentarze

  1. Niestety, ale zdecydowana większość mieszkańców województwa śląskiego nie może ot tak zostawić pod domem na parkingu swoich aut i wsiąść w pociąg z prostego powodu. Kłobuck, Knurów, Piekary Śląskie, Siemianowice Śląskie, Bieruń Stary, Siewierz, Pawłowice Śląskie, Strumień – to tylko niektóre z miast, które choć mają stacje kolejowe, to ich mieszkańcy mogą podziwiać sobie jedynie pociągi towarowe. UMWŚ kompletnie nie rozumie, że kolej powinna docierać do jak największej liczby mieszkańców, a nie tylko tych mieszkających wokół Katowic. Koleje Śląskie natomiast zostały powołane w celu budowania sprawnego systemu komunikacji regionalnej, a nijak odnosi się to do rzeczywistości. Przewoźnik obsługuje jedynie magistrale, poza nimi nie ma żadnej oferty (Lubliniec – Gliwice- Bytom; Rybnik – Gliwice, Pawłowice Śląskie – Chybie / Żory, Bukowno – Jaworzno – Dąbrowa G. Ząbkowice, Oświęcim- Tychy- Orzesze, itp itd.) lub jest rażąco niska, czyli… dla nikogo: Zebrzydowice – Cieszyn, Rybnik- Pszczyna. Tak więc Urząd nie potrafi organizować przewozów kolejowych, marszałek do wymiany i oby tak się stało na jesieni!

    1. Wiesz Jakubie dobrze, że mało prawdopodobne jest, by Ktoś z zarządu województwa przeczytał Twój wpis. Podejrzewam, że wielu tutaj piszących (i czytających) artykuły należy do pasjonatów (w mniejszym lub większym stopniu), i widzi te problemy (redaktorzy też 😉 ).
      Jedyne czego zarówno Tobie jak i sobie (jak i wszystkim mieszkańcom województwa) mogę życzyć, to tego, by kolej powróciła do wielu z tych miast i wsi, które wymieniłeś, a dojazd do innych był usprawniony (ale niestety zbyt wiele w polityce regionalnej zależy od polityków w Warszawie, z której za mało w województwie śląskim widać).

  2. Mam tylko jedną uwagę. Zamiast pisać, że przebudowa skrzyżowania potrwa „niespełna” półtora roku, napisałbym, że potrwa „prawie”. „Niespełna” sugeruje, że będzie to krótko. Jeśli o to chodziło autorowi, to OK.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *