Legenda metalu odjeżdża…

Do 31 marca Koleje Śląskie oddadzą dwie z 14 elektrycznych jednostek trakcyjnych, dzierżawionych od Przewozów Regionalnych, na mocy obowiązującej od początku tego roku umowy zawartej pomiędzy tymi przewoźnikami. Używając terminu z pewnego popularnego teleturnieju – proces rozstania z popularnymi kiblami w naszym regionie rozpoczął się „definitywnie i ostatecznie”.


Zwrot dwóch jednostek jest już uzgodniony pomiędzy układającymi się stronami. Powodem takiej decyzji ze strony naszego przewoźnika jest fakt, że coraz więcej pojazdów wraca z różnorakich przeglądów i ma coś też drgnąć w materii przyspieszenia dostaw nowych jednostek z Bydgoszczy.  Przypomnijmy, umowa zwarta w ubiegłym roku pomiędzy KŚ a PR, obowiązująca w roku 2018, przewiduje dzierżawę 14 jednostek EN57 przez naszego przewoźnika. Z powodów wyżej wymienionych KS zdecydowały się zmniejszyć stan posiadania o dwie sztuki i po negocjacjach z PR udało się osiągnąć porozumienie. Od 31 marca do dyspozycji KŚ zostanie 12 jednostek EN57 będących własnością PR.

Co to oznacza? Ano to, że jesteśmy świadkami początku procesu, którego skutkiem będzie całkowite rozstanie się przez KŚ z tymi jakże zasłużonymi dla polskiej kolei jednostkami, z których korzystało kilka pokoleń Polaków. Sentyment sentymentem, ale współczesne czasy nie znają litości i ciągle rosnące wymagania i wiecznie śrubowane normy sprawiają, że poczciwy EN57 staje się po prostu przestarzały m.in. jeśli chodzi o komfort pasażera czy warunki eksploatacji (częstotliwość przeglądów, koszty utrzymania) dla przewoźników.

To będzie ważne wydarzenie dla transportu szynowego w województwie śląskim. My też szykujemy się na wyjazd ostatniego kibla w służbie KŚ. Mamy już okolicznościowe koszulki, ale na tym na pewno nie poprzestaniemy i coś z tej okazji zorganizujemy. Pamiętajmy jednak z drugiej strony, że o tym czy jednostki EN57 definitywnie rozstaną się z naszym regionem nie będzie zależało już od KŚ, tylko od PR, które nadal będą obsługiwać kilkanaście połączeń na znanych nam obszarach.

15 komentarzy

  1. Przypomnę tylko, że gdyby nie EN57 od Przewozów Regionalnych to połączenia dalej byłyby odwoływane i zastępowane autobusami. Spółka, która rozpoczyna karierę przewozową w województwie bez swojego taboru w ogóle nie powinna zostać wpuszczona na tory. Gdyby w 2012 roku Kolejami Śląskimi zarządzały osoby, które od zawsze pracują na kolei, a nie osoby typu Patalong, Worach to rozpoczęło by się tak samo jak w przypadku Kolei Mazowieckich. Nie odrazu Kraków zbudowali. Koleje Mazowieckie też zaczynały od EN57 ale do dziś trwa modernizacja i kupowanie nowego taboru. Tylko u nas na Śląsku zrobili z czegoś co jeździło 50 lat i nikomu nie przeszkadzało, dziadostwo. W Japonii, w Austrii jeżdżą tramwajami 50 letnimi do dziś i nikt nie robi z tego problemów. Tylko Polacy zrobili się zbyt wygodni. Dla mnie poczciwy EN57 jest bardziej komfortowy niż plastikowe pociągi. A warunki eksploatacji EN57 wcale nie są takie jak wy piszecie. Części pełno, każdy monter to zrobi, czasem zwykłym młotkiem i na miejscu, nie trzeba wzywać specjalnie serwis z Bydgoszczy. To będzie ważne wydarzenie dla transportu szynowego w województwie śląskim, jak nowe zaczną się psuć i sypać po 5 latach albo nie będzie czym jeździć bo nie oszukujmy się ale 50 składów to za mało na województwo śląskie. A co do EN57 od PR to je powinni za darmo podarować Kolejom Śląskim. A z naszym regionem definitywnie się jeszcze długo nie rozstaną. Mamy nasze EN57 i PRy jeszcze obsłużą trasy do Sędziszowa i Kędzierzyna Koźle nadal kiblami.

    1. Proszę zwrócić uwagę że napisałem, że kible będą dalej spotykane prawdopodobnie na liniach obsługiwanych przez PR. Natomiast skoro mamy plastikowe telewizory, zegarki, serki topione itd. dlaczego nie mamy mieć pociągów?

    2. Za granica nawet jeśli jeżdżą 50 letnie pojazdy to są odremontowane, zadbane i doprowadzone do porządku a nie syfiaste, obskurne i śmierdzące. Stare jelcze ogórki, audi 100 i mercedesy „beczki” i telewizory rubiny też były dobre i nie do zajechania, a jakoś w większości ich na drogach ich nie widać. Tylko nad kiblami wszyscy się rozczulają. Jeśli kolei ma iść do przodu to na pewno nie z kiblami.

      1. Ale kolej ma iść do przodu z rozwojem siatki połączeń a nie uruchamianiem alibizugów z 2 osobami na pokładzie w obsadzie pięknego składu. Koleje Mazowieckie jeszcze bardzo długo będą zakiblowane, a wożą takie tłumy. Czy na Śląsku można gdziekolwiek spotkać jeszcze skład 3xEN57? Ja ostatnio taki widziałem ponad 15 lat temu na osadzie pociągu osob. Katowice 13.30 – Jędrzejów, który po powrocie do Katowic przechodził na osob. do Żywca po 19.00

        1. Ale czy chcemy czy nie musi przyjść nowe, a i ludzie też chcą jeździć nowymi pojazdami. A koleje mazowieckie też kibli się chcą pozbyć. Czekaja tylko na dostawę nowych flirtów. Jak dotrą tam tez kible znikną tak jak wszędzie. Inna rzecz, że może gdyby En57, te dzierżawione od Przewozów Reg. wyglądały porządnie.

      2. Dokładnie. Dlaczego ludzkość dzisiaj nie jeździ Fordami T i garbusami, skoro tyle dobrego i ważnego zrobiły dla motoryzacji? Tak jak napisałem – sentyment to jedno a życie to drugie

  2. Pod koniec 2017 roku była nowa dostawa ezt z PR do KSL, wg mojej wiedzy przyszło wtedy 11 jednostek EN57, które dotąd nie jeździły w KŚ, były to: 675, 940, 960, 1013, 1060, 1086, 1219, 1310, 1419, 1753, 1823.
    Myślę, że one nadal jeżdżą, a teraz zachodzi pytanie, które z tych EN57 co jeździły już wcześniej zostały?

    Jeśli obecnie 14 jest dzierżawionych to zaledwie 3 z niżej wypisanych powinny być nadal w KSL, reszta oddana: 063, 909, 944, 964, 1326, 1327, 1389, 1818, 1822, 1919.
    Jest ktoś w stanie pomóc, które z powyższych na pewno jeżdżą do tej pory?

  3. W KŚ obecnie: 063, 675, 909, 940, 960, 964, 1310, 1419, 1753, 1818, 1822, 1823, 944, 1919, 1060, 1013, 1219.

  4. Legendą metal był tylko Jerzy Gondol. Była nawet piosenka na jego cześć „Gondol Jerzy znad Wisły”.

  5. Mam nadzieję, że wśród nich też ten pomalowany w barwy Dolnego Śląska. Chyba najbrzydszy egzemplarz.

  6. Proces wymiany dotyczy wszystkich urządzeń. To proces racjonalny powodowany niespotykanym w dziejach przyśpieszeniem. Mam 64 lata i przymierzam się do zakupu piątej pralki automatycznej. Dlaczego? Bo nowa jest realnie lepsza i pozwala na obniżkę kosztów. Obecna (bardzo dobra) ale wydałem w ciągu dziesięciu lat 500 zł na naprawy i konserwację więc nie będę wydawał forsy na wymianę łożysk, pompy i kołnierza (ok 400 zł) tylko jak się zepsuje kupię nową na następne 10 lat a może mniej.
    Pozdrawiam „muzealników” (nie mylić z bardzo wartościowymi pasjonatami z Chabówki).

  7. Ja tylko wtrącę swoje 3 grosze odnośnie nowych jednostek z Bydgoszczy – nie wiem czy to jej choroby wieku dziecięcego czy pośpieszny montaż elementów, ale mam wrażenie że szczególnie 21Wea – 002 non stop jeździ opóźniony z racji problemów z rozruchem/przyspieszeniem. Pomijam także kiepską jakość wykonania wnętrza bo w tej jednostce jakość spasowania elementów pod sufitem jest tragiczna. Powinno także zrezygnować się z tych rurek montowanych pod sufitem i zadbać o usprężynowanie wózków bo póki co nie ma różnicy w komforcie powyżej V=100km/h na EN57 czy w Elfie2. Niestety mam porównanie na S4 i 36Wea oraz Stadler Flirt, a nawet Elf I generacji znacznie lepiej radzą sobie z nierównościami w torowisku i płynniej pracują. Mam nadzieję, że przewoźnik pozyska w końcu taką rezerwę, która pozwoli takie wady eliminować gdyż uważam, że akurat słabe usprężynowanie wózków to jest wada produkcyjna a nie zamierzenie producenta. Chyba, że SIWZ taki był…

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *