Drzewo, które wpadło z drogi na tory

W czwartek przez kilkadziesiąt minut nie jeździły pociągi na odcinku Węgierska Górka – Radziechowy Wieprz, z powodu drzewa powalonego na sieć trakcyjną. Powodem było zdarzenie drogowe, które z ruchem kolejowym nie miało nic wspólnego.


Wszystko za sprawą kierowcy jednego z samochodów, który podróżując drogą położoną w bliskiej odległości linii kolejowej nr 139 stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w przydrożne drzewo. To z kolei wskutek trafienia zaczęło opadać zabrało ze sobą kolejne drzewo tak nieszczęśliwie, że drzewo trafione przez drzewo skończyło swój lot na sieci trakcyjnej i ruch pociągów musiał zostać zatrzymany. Koleje Śląskie musiały wprowadzić zastępczą komunikację autobusową, choć przewoźnik czy zarządca infrastruktury byli niczemu winni.

To doskonały przykład pokazujący jak coś, co się wydarzyło bez, wydawało by się żadnego związku z ruchem kolejowym, może sparaliżować i skomplikować podróż pasażerom. Oczywiście, znaleźli się podróżni pociągów, którym wskutek tego podróż znacznie się wydłużyła znaleźli winnego w postaci KŚ. No bo jak ma wytłumaczyć załoga, że nastąpił taki związek przyczynowy pomiędzy ruchem drogowym i kolejowym, że bardziej ucierpiał ten drugi, choć żadnej winy za nierozważnego kierowcę nie ponosi. Taka jest niestety specyfika kolei. Naprawdę dalej nie jesteśmy sobie w stanie czasem wyobrazić, gdzie czają się utrudnienia i niedogodności mogące zakłócić ruch. Dowód – splot wydarzeń z czwartku spod Żywca.

*Fot. Damian Kazimierczak

2 komentarze

  1. Ze zdjęcia widać, że drzewka które rosną są ściśle powiązane z drogą ale powinny zostać wycięte ze względu na tory kolejowe przebiegające o kilka metrów od drogi (to około 6-7 m.) Kilkanaście lat temu te drzewka tam nie rosły.

  2. Draństwo jakich mało, dzieje siętak w wielu przypadkach które nie są nagłaśniane. Trzeba to zmienić i mówić głośno o krzywdzie , bezprawiu i niesprawiedliwości społecznej. Trzeba temu draństwu przeciwstawić się w sposób zorganizowany, zbierając wszystkich pokrzywdzonych przez Gminę. Pewne próby już podjęto. Warto o tym poczytać i zacząć działać

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *