Smog czasem nie pod nosem

Dziś znów alarm smogowy, co daje możliwość podróżowania pociągami Kolei Śląskich za okazaniem dowodu rejestracyjnego samochodu czy innego pojazdu wymgającego takiego dokumentu, by móc poruszać się po polskich drogach. 


Istotną rożnicą w porównaniu do poprzednich odsłon akcji jest to, że nasz kolejowy przewoźnik zdecydował się na wprowadzenie tego rozwiązania nie z racji mieszkańców metropolii, a przez ludzi z południowych rejonów województwa (Bielsko-Biała, Żywiec), gdzie w piątek przekroczenie norm czystości powietrza ma być największe. Dlatego w autobusach, tramwajach i trolejbusach KZK GOP,  MZK Tychy i MZKP Tarnowskie Góry jeździmy dzisiaj na normalnych zasadach. 

To trzeci dzień w tym roku alarmu smogowego w KŚ.  Zapytaliśmy kompetentną osobę, jakie są efekty wymierne,  czyli liczba osób, które skorzystały z proponowanego rozwiązania.

Pierwszy raz ogłaszal­iśmy w tym roku bezpł­atne przejazdy 15 stycznia., drugi 7 lutego. Łącznie, w ciągu tych ­dwóch dni z możliwośc­i bezpłatnych przejaz­dów skorzystało prawi­e 4500 osób. Najbardz­iej popularna linia wśród uczestników akcj­i to oczywiście Częst­ochowa – Katowice – Gliwice. W środę najba­rdziej popularny poci­ąg to 40622 (wyjazd z­ Gliwic do Częstochow­y o 12:12), na jego pokła­dzie było 87 osób z dowoda­mi rejestracyjnymi za­miast biletów, włączn­ie z osobami towarzys­zącymi – powiedziała nam Magdalena Iwańska,  rzecznik prasowy Kolei Śląskich

Alarmy smogowe ogłaszane są w naszym województwie od ubiegłego roku. KŚ jako pierwsze przysłączyły się do tego pomysłu. Potem do akcji dołączyli przedstawiciele komunikacji miejskiej. To próba zachęcenia jak największej liczby osób do zestawienia samochodów prywatnych w garażach czy na parkingach i realizacji swoich potrzeb transportowych komunikacją zbiorową. Dotyczy to dni, gdy w naszym regionie przekroczone są wszystkie normy czystości powietrza. Zjawisko występujące głównie w zimie, szczególnie podczas zimnych, pogodnych i bezwietrznych dni.

Podczas ubiegłoroczne­j edycji akcji było 5­ takich „dni smogowyc­h” i wówczas z naszej­ propozycji skorzysta­ło łącznie 12 460 osó­b – dodałje M. Iwańska.

ppz: Okolice przystanku Pietrzykowice Żywieckie

4 komentarze

  1. Mnie zastanawia na jakiej podstawie Koleje Śląskie ogłaszają ilość korzystających z przejazdow na podstawie dowodu. W środę korzystałem z tej możliwości – na trasie do Rycerki, podczas kontroli pani konduktor tylko „zanotowała wzrokiem” posiadanie dowodu rejestracyjnego (nie zainteresowała się raczej tym, czy jadę sam czy w dwie osoby), na powrocie przez 1,5h brak jakiejkolwiek kontroli…

    1. po prostu liczą ilość osób jadących z dowodem zamiast biletu i tyle. A skoro reszta miała bilety, czyli jechałeś sam. Na powrót pewnie jechałeś w pociągu gdzie obsługę stanowił tylko kierownik pociągu bez konduktora, a uwierz ma co robić z przodu – kontrola biletów jest ostatnia w chierarchi jego obowiązków. Od kontroli jest konduktor.

      1. Kierunek tam: Przechodząc przez cały dość napełniony skład ciężko chyba policzyć pasażerów z dowodami w głowie, a notatek pani nie robiła. Jechałem z synem, którego pani chyba w ogóle nie zauważyła.
        Kierunek powrót: Nie przeczę, że kierownik miał dużo roboty, ciągle się ktoś dosiadał, a od Żywca był do niego spory ogonek (nota bene zamknięcie kasy w Żywcu już popołudniu to przegięcie). Konduktora nie stwierdzono – kto zatem nas policzył?

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *