LK 190 i oczy szeroko zamknięte

Dzisiaj zajmiemy się tym, jak można dostać się z Cieszyna do Bielska transportem zbiorowym i tym, jak mogłoby to wyglądać, gdyby na tym 40-kilometrowym odcinku istniała możliwość skorzystania z kolei.


W czasach gdy starania o przywrócenie ruchu kolejowego pomiędzy Bielskiem a Cieszynem blokowano głownie argumentem drogi ekspresowej łączącej oba miasta (pisaliśmy o tym TUTAJ), z tego szlaku korzystało kilka firm autobusowych. Dzisiaj drogą S52 kursują pojazdy tylko jednego przewoźnika, obsługującego ekspresową linię z Cieszyna przez Bielsko-Białą i Tychy do Krakowa. Linia jest tak szybka, że jej trasa nie przewiduje nawet zjazdu do Skoczowa. Autobusy tej firmy zajeżdżają do tego ostatniego miasta przy okazji obsługi relacji Wisła – Kraków, a odcinek Skoczów – Bielsko-Biała pokonują również korzystając z S52. I to wszystko…

Na taki a nie inny stan rzeczy złożył się fakt, że i samych przewoźników jest jakby mniej, no i to, o czym pisaliśmy tydzień temu. Droga ekspresowa skutecznie pozbawia możliwość dostępu szczególnie mieszkańców mniejszych ośrodków. A przecież między Cieszynem a Bielskiem-Białą nie sposób nie zauważyć, że kilka miejscowości jest położonych…

Aktualnie wygląda tak, że zdecydowana większość połączeń realizowana jest drogami lokalnymi (szczególnie z wykorzystaniem byłej DK1) z maksymalnie dużą ilością przystanków i dużą możliwością wymiany pasażerów. Najciekawsze jest to, że na całym dystansie z Cieszyna do Bielska-Białej ewentualne kursowanie pociągów nie pokrywa się z trasą tylko jednej linii autobusowej, tylko kilku, od siebie niezależnych. I teraz kilka słów o tym, co kolej może świetnie spiąć, a nie rozdzielić.

Zanim autobus relacji Cieszyn – Bielsko-Biała dojedzie z Cieszyna do Skoczowa to jedzie przez Ogrodzoną, Łączkę i Międzyświeć. To miejscowości, które nie mają żadnego związku z przebiegiem linii kolejowej – tej o numerze 190 jak i żadnej innej. Bo tory kolejowe zaprowadzą nas z Cieszyna przez Bażanowice do Goleszowa. I tak się składa, że przez te miejscowości transport autobusowy ukierunkowany jest na połączenie Cieszyna z Ustroniem, Wisłą, Koniakowem i Istebną. Do Bielska-Białej to stamtąd połączeń nie ma. Dodajmy, to obszar mocno rozwijający się gospodarczo i ekonomicznie, z ciągle powstającymi nowymi miejscami pracy.

Z Goleszowa do Skoczowa komunikacja autobusowa jest praktycznie szczątkowa. Transport kolejowy funkcjonuje w postaci linii S6 z Katowic do Wisły, jednak położenie jedynego czynnego miejsca w którym zatrzymują się pociągi wynika jedynie z tego, że tylko tamtędy kolej jeździ. Wskrzeszenie przystanku Goleszów Górny położonego w centrum miejscowości i uruchomienie pociągów do Bielska-Białej z pewnością znacznie zachęciło mieszkańców tej miejscowości do korzystania z transportu zbiorowego.

Odcinek Skoczów – Bielsko-Biała to obsługa Pogórza i Grodźca, gdzie trasa autobusu nie jest zbieżna z przebiegiem LK 190, natomiast od Jasienicy do rogatek Bielska-Białej była DK1 jest równolegle położona do torów kolejowych. To tam notuje się największą liczbę pasażerów korzystających z autobusów. Ostatni odcinek to uciążliwy dojazd w godzinach porannych do centrum Bielska-Białej a po południu, czasem bardzo długi, wyjazd ze śródmieścia. Wszystko w milczącym sąsiedztwie wygaszonej linii kolejowej.

Wynika z tego jasno i dobitnie, że połączenie kolejowe z Bielsko-Biała – Cieszyn idealnie uzupełniłoby dzisiejszą siatkę połączeń pomiędzy tymi ośrodkami, z możliwością wykorzystania Skoczowa i Goleszowa jako miejsc ewentualnych skomunikowań z pociągami wspomnianej już linii S6 Kolei Śląskich z Katowic do Wisły. Jednak to co widać wyraźnie na mapach, opracowaniach i powstałych w związku z tym problemem dokumentach, w pewnych miejscach widoczne nie jest. Oczy szeroko zamknięte…

15 komentarzy

  1. Należy dodać, że stacja w Pogórzu była dedykowana głównie dla podróżnych pociągów z Kowali, czy Łaz.Z Z Kowali dojazdu do Bielska BRAK, z Łaz komunikacja jest szczątkowa i główne w dni robocze.

  2. Trochę za dużo o Cieszynie, za mało o Gliwicach, Tarnowskich Górach, Oświęcimiu, Dąbrowie Górniczej…

    1. Po co maja pisać o tych miejscach jak tam w miarę wszystko działa. W rejonie Cieszyna i okolic kolej była niszczona przez prawie 20 lat. Teraz usiłuje się to odbudować, dlatego jest to ciekawe i warte opisywania.

      1. Niestety wiele rzeczy nie działa, a w wielu przypadkach kolej została zniszczona. Wystarczy tutaj podać pierwsze z brzegu przykłady: brak połączeń na liniach: Gliwice – Bytom, Tarnowskie Góry – Opole, Gliwice – Rybnik.

  3. Proszę zweryfikować publikowane tutaj informacje. Trasę z Cieszyna do Krakowa ekspresem obsługuje dwóch przewoźników. Trasę z Wisły do Krakowa obsługuje również dwóch przewoźników. Do tego jeszcze dochodzi ekspres z Wisły do Bielska-Bialej.

    1. Nie zmienia to jednak faktu, że połączeń autobusowych z B-B do Cieszyna znacznie ubyło. Kiedyś było ich całe mnóstwo, teraz została może połowa z tego.

  4. Wydaje mi się że miedzy Bielskiem A Goleszowem czyli strefą nowo powstałych fabryk stworzono linie autobusów pracowniczych. Obsługuje je albo PKS z Bielska albo Wispol.

    1. Nie wiem czy są takie rozkładowe kursy. PKS Bielsko na 99% nie wyściubia nosa za zachodnią granicę powiatu, w rozkładzie Wispolu też takiej linii nie widzę

  5. Należy też dodać stan środków transportu jadących drogą lokalną. Przecież te busy nadają się dla liliputów!

  6. Kiedyś jak był porządny PKS Cieszyn i dobrze działająca Kolej, to ludzie woleli BUSiki bo tanio, bo fajnie.
    To teraz niech nie płaczą i narzekają, że niewygodnie, że nie ma czym jechać.
    Każda miejscowość powinna mieć skomunikowania i z Bielskiem i z Cieszynem i z miejscowościami beskidzkimi i nie jest to problem nienie do rozwiązania.

  7. Jeśli są chętni na jej remont to niech sfinansują ją sami bo z ekonomicznie nie ma to sensu żadnego. Przecież jak jeździła kolej to jechało nią na cały pociąg 3-5 osób ze Skoczowa – Bielsko i Bielsko-Skoczów i dlatego ją zamknięto. Jeśli są miłośnicy kolei to niech ją za swoje pieniądze przywrócą i jadą w niedzielę na wycieczkę może uzbierają chętnych więcej niż 5 osób (choć wątpię w to po miesiącu czasu) ok 200 mln albo jeśli się nie uda to niech zwrócą pieniądze Ci co tak bardzo tego chcieli i argumentowali że warto czyli powiaty gminy tylko nie za pieniądze podatników tylko swoje (podpisać weksle, zobowiązania).
    Druga sprawa to jest ukształtowanie terenu (ciągle zakręty) gdzie średnia prędkość będzie 30 km/h a 20 km trasa będzie pokonywane w prawie 60 min gdzie samochodem jestem za 10-15 min .
    Trzecia to ludzie jej nie chcą gdyż mają teraz na odcinku 20 km ciszę a mieszkający w pobliżu torów będą słyszeć ich jazdę i trąbienie przed przejazdami (trąbienie słychać nawet 5 km dalej)

    1. Zgadzam się, że ekonomicznie projekt taki jest ryzykowny, ponadto znajdą się dla naszego województwa projekty o wyższych priorytetach. Niemniej jednak odbudowa tej linii poprawiłaby komunikację zachodnich dzielnic Bielska z centrum. Wydaje się to być możliwe jedynie z wykorzystaniem środków unijnych oraz partycypacji powiatów i gmin.

  8. Musze sie nie zgodzic z tym ze ludzie nie jezdzili tymi pociagami. W ostatanim okresie kursowania oczywiscie kibel nie byl zapelniony po brzegi ale teraz 2czlonowe elfy jak znalazl albo motoraczki. Ludzie beda jezdzic jak bedziw dobra oferta.

    1. Nie można potrzeć na to, co było 10 czy 15 lat temu, bo to była totalna olewka ze strony przewoźnika. Na przejazd z Bielska-Białej do Cieszyna było potrzeba w niektórych sytuacjach nawet blisko 2 godzin. Po remoncie linii, puszczeniu nowych, lżejszych składów i dobrej częstotliwości na pewno chętni się znajdą

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *