Kolejny dzień ze smogiem

Dzisiaj po raz kolejny jeździmy koleją i komunikacją miejską na podstawie dowodów rejestracyjnych samochodów. Powód ten sam co zawsze – smog, czyli przekroczone dopuszczalne normy czystości powietrza.


Wczoraj o godzinie 19, żeby przekonać się jak to wygląda w rzeczywistości, zajrzeliśmy NA STRONĘ, gdzie prezentowana jest aktualna sytuacja „powietrzna” w naszym województwie. I okazało się, z tego co zostało tam wyświetlone, że najgorsze warunki panowały w Bielsku-Białej i w Żywcu. Nieciekawie było również w Częstochowie, natomiast na terenie metropolii jakiejś wielkiej tragedii nie było.

Kolejny raz dane sprawdziliśmy dzisiaj o godzinie 8.30. I nie było najgorzej z wyjątkiem okolic Żywca. My jednak obserwowaliśmy te pomiary od kilkunastu dni i kilka rzeczy rzuciło się nam w oczy. W przypadku takich dni jak dzisiaj czy wczoraj, czyli z niską temperaturą i bezwietrznych, największe przekroczenia dopuszczalnych norm zauważyliśmy w weekendy, gdy ludzie w większości siedzą w domach i palą w piecach. W dni robocze regułą jest to, że o ile rano jest zazwyczaj względnie o tyle po południu wraz z powrotem społeczeństwa z pracy do domów stężenie dramatycznie szybko robi się niebezpieczne.

Nie kwestionujemy samej decyzji o wprowadzeniu takiego rozwiązania, które dzisiaj funkcjonuje z korzystaniem dowodów rejestracyjnych samochodów w formie przepustki do darmowej jazdy zarówno w KŚ jak i komunikacji miejskiej. Doskonale rozumiemy troskę o środowisko w którym żyjemy i też wspieramy wszelkie inicjatywy zmierzające do oczyszczenia świata którym oddychamy. Rozumiemy też, że dla przewoźników, obojętnie czy tych drogowych czy kolejowych  takie dni jak dziś to pewna forma ukrytej promocji.  Ale po raz kolejny pominięto tych, którzy z tymi przewoźnikami są codziennie.

Bo dlaczego, ktoś nie posiadający samochodu ma dzisiaj kupować bilet? A tym co mają okresowe zostanie „odliczony” dzisiejszy kurs? Okazuje się, że ktoś, kto jest przekonany do transportu zbiorowego i z niego korzysta dzisiaj, jest sponsorem tych, którzy pojawią się w pociągach czy autobusach z racji ogłoszonego alarmu. Już w zeszłym roku sugerowaliśmy, że chcielibyśmy zapoznać się przynajmniej z próbą podjęcia jakiegoś rozwiązania kompleksowego, które w jakiś sposób rozwiąże problem. Ale nie tylko w te dni, gdy przez nasze powietrze już nic nie widać.

3 komentarze

  1. Informacja „Dzisiaj po raz kolejny jeździmy koleją i komunikacją miejską na podstawie dowodów rejestracyjnych samochodów.” jest niestety myląca, jeśli chodzi o komunikację miejską. W rejonach, gdzie sytuacja jest stosunkowo najgorsza, czyli w Bielsku-Białej i Żywcu, o czymś takim jak bezpłatna komunikacja nie słyszano…

    1. Faktycznie, trochę nam to umknęło bo skupiliśmy się na nieco innej stronie zagadnienia, ale to też bardzo ciekawy argument w tej dyskusji. Dzięki

  2. I nadal nie będzie słyszano, dopóki w świadomości ludzi władzy podejście do transportu zbiorowego będzie takie, jakie widzimy np. w Bielsku-B.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *