Czapka pełna brudu

Dzisiaj o rzeczy, która nas irytuje, że występuje. Ale irytuje nas również nadinterpretacja zjawiska. Czyli  – jak już nie ma o co dzisiaj się przyczepić, to walimy, że pociągi Kolei Śląskich są brudne.


W pewnym lesie wilk urozmaicał sobie nudę „sprzedając” codziennie zajączkowi tzw. plaskacza. Jak mały był w czapce to klaps był za to, że w niej był. A jak się zdarzyło zajączkowi wyjść bez czapki to było w czoło za to, że jej nie miał. W końcu wilkowi się znudziło, ale by nie wyjść z wprawy to codziennie do zajączka zgłaszał się po okup w postaci papierosa. Jak mały wyciągnął bez filtra to było w beret, że nie z filtrem. Prawo egzekucji oczywiście działało także w przypadku odwrotnym.

Zajączek kombinował, kombinował jak odmienić swój nędzny los i pewnego dnia ruszył w las zarówno z papierosami z filtrem i jak i bez. Wyluzowany, widzi nadchodzącego wilka i ze szczerym uśmiechem wyciąga oba opakowania. A tu w beret. I to solidnie. Biedny szarak patrzy na wilka, a ten ze spokojem – Znowu jesteś bez czapki…

Niestety, czasem spotykamy się z taką interpretacją naszych informacji dotyczących naszego przewoźnika. Nie ukrywamy, że temat czystości pociągów często przesłania istotę tematu jakiego dana publikacja dotyczy. Ostatni przykład. Trzema Braćmi pojechało 70 osób. Pytamy u źródła – jaka jednostka jechała? EN57-1818. Ok, dzięki.  Znaleźliśmy ładne zdjęcie tejże jednostki, a w komentarzach po kilku ochach i achach wnioski typu – Ta jednostka tak dzisiaj już nie wygląda. Jest po prostu uwalona. Czyli, co z tego że jest świetna wiadomość,  skoro jej puenta prowadzi zawsze do tego samego. 

Tak, wiemy, że są brudne pociągi KŚ. I też nas to irytuje. Nigdy nie wejdziemy dokładnie w meandry taborowe i podawane informacje są oparte na zaufaniu osób które nam je przekazują. Ale faktu, że mamy do czynienia z jednostką brudną nie możemy nie zauważyć. Ileś razy informowaliśmy ludzi z KŚ, że akurat przemieszczamy się pociągiem przez szyby którego nic nie widać. I w tym temacie będziemy męczyć ludzi z Raciborskiej do przysłowiowego bólu. 

Z drugiej strony – są oficjalne publiczne wypowiedzi, że na Raciborskiej jeszcze w tym roku myjnia pojazdów powstanie. I o każdej czynności którą w związku z tym podejmą KŚ będziemy na bieżąco informować. Dla nas to najważniejszy temat na najbliższe miesiące, bo problem z naszego punktu widzenia  jest bardziej złożony. Ten brud przykrywa wiele rzeczy dobrych, które się dzieją pod nim czy w jego najbliższym otoczeniu. 

Dlatego nie będziemy się godzić z tym, że każdy materiał o KS będzie kończył się wnioskiem, ze pociągi są brudne. Tym bardziej jak będzie związany z jakimkolwiek innym zagadnieniem.  Mimo wszystko nie jesteśmy w lesie i nikt nie ma prawa sprzedawania klapsów za to czy jesteśmy w czapce czy nie… 

Jerzy Gościński

14 komentarzy

  1. Dzisiaj w Katowicach odmowilem przyjęcia jednostki z powodu brudnych szyb w kabinach maszynisty. Powiedziano mi że jeśli nie pojadę pociąg do Bohumina zostanie odwołany. Bez komentarza.zastanawiam się nad zmianą firmy.

    1. Idz do PR do Czestochowy to wtedy docenisz dojazdy itd. A co do brudnych szyb to sklady stoja pod chmurka wiec nie powinno byc az takiej tragedi by nie moc prowadzic jednostki

      1. Za PR dziękuję już przerabialem. Jeśli twierdzisz że brudna szyba to nie problem to zapraszam do kabiny padczas jazdy pod ostre slonce lub w nocy we mgle.

  2. Ciężko przejśc obojętnie obok ubrudzonych składów. W żadnej innej spółce problemu z tym nie ma. Nawet nowe elfy są już tak uwalone, że wstyd mówić. To psuje cały efekt.

  3. Problem jest taki, że nie tylko z zewnątrz pociągi jeżdżą uwalone. Brakuje utrzymania na takim poziomie na jakim było w latach 2010-2012. Od wejścia w życie nowego rozkładu w 2012 roku utrzymanie taboru w KŚ to była równia pochyła. I tego naprawdę nie da się nie zauważyć – W przypadku zewnętrznego mycia – tylko myjnia automatyczna zamknięta, ale wnętrze to już w obecnych warunkach powinno być do ogarnięcia. Wygląda na to, że odkąd Silesia Rail skończyła swoją działalność dotyczącą sprzątania a przejęło „południe” albo panuje bezkrólewie w tej kwestii to utrzymanie czystości w składach KŚ jest na poziomie prywatnych przewoźników autobusowych. Bardzo słabe i po kosztach… Psuje to mocno wizerunek spółki i analogia wilka z zającem nie jest słuszna. Przeciętnego pasażera nie obchodzi, że z powodów politycznych spółka nie potrafi od ponad 5 lat zorganizować porządnie mycia pociągów.

  4. Fakt, większość hest brudna z zewnatrz ale niech ludzie zastanowia się czy chcą teraz pociągu czy ma byc odwolany bo musi jechac na myjkę, ps one same w sobie sa juz tak wyeksploatowane ze brudu nie idzie zmyc, nie ma kiedy iie ma gdzie, taki tabir zistal wydzierzawiony KŚ i juz.

  5. Dlaczego Koleje Ślaskie nie dbają o zewnętzny wygląd taboru to wstyd przez okno nie da się patrzec. Producenci powinni zabrac im gwarancje na powłokę lakierniczą bo jak skład nie pódzie na przegląd np do Newaga to bedzie brudny.Tylko te są czyste które przychodzą z przeglądu. W Kolejach Mazowieckich i SKM pociagi czyste dbają o wizerunek firmy a KŚ to równia pochyła coraz gorszy standart i wizytówka firmy.

    1. Problem polega na tym ze myjni na Raciborskiej nie ma,najblizsza w Czestochowie u PR wiec troche daleko na puste przebiegi

      1. To niech biorą szczotki i czyszczą, co to pasażerów obchodzi?No ale prezesi syfem przecież nie jeżdżą, pasażerowie mogą.

  6. A w Gliwicach na grupie odstawczej nie robią na dniówkach nic! Mogliby coś umyć! Ale władza na Raciborskiej nawet nie wie że ma grupę i ludzi w Gliwicach

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *