Słynne pociągi – KATOWICE – BUSKO-ZDRÓJ

Kiedyś, kiedy trochę poważniej nas tu traktowano, mieszkańcy naszego regionu mieli do dyspozycji pociągi praktycznie do całej Polski. Także do leżącego nieco na uboczu lecz równie atrakcyjnego, świętokrzyskiego Buska-Zdrój. Jak wiele innych, również i ten kierunek na początku XXI wieku został szybko i sprawnie zlikwidowany, choć dwa lata temu omal nie doszło do cudu i wznowień połączeń Katowice – Busko-Zdrój. Tradycyjnie jednak skończyło się na omal…


Linia kolejowa z wiodąca z Sitówki Nowin do Buska-Zdroju została oddana do użytku dość późno, bo dopiero 8 lat po wojnie – 17 maja 1953 roku. Do stacji Włoszczowice jest dwutorowa dalej jednotorowa linia. W 1987 roku została zelektryfikowana, a w roku 2005 ruch pociągów został na niej zawieszony. To właśnie tamtędy kursował dość znany pociąg relacji Katowice – Busko Zdrój.

Linia kolejowa do Buska-Zdroju pomimo wybudowania w 1953 roku nie miała szczęścia, bo ruch pociągów został na niej zawieszony głównie z powodu znacznego oddalenia centrum Buska od stacji kolejowej. Taki był oczywiście oficjalny powód zawieszenia, a jak było naprawdę do końca nie wiadomo, bo kolej starała się jak mogła, aby linia kolejowa wiodąca do miasta – uzdrowiska była atrakcyjna.

Linia nie miała też szczęścia z innego powodu. Pomimo nieprzerwanego ruchu pociągów a latach 1953- 2005 dalej jej znaczenie było raczej lokalne i aby dotrzeć do uzdrowiska należało przesiadać się z pociągów dalekobieżnych w Kielcach. Dopiero w latach 90 zaczęło się to zmieniać głównie z powodu pociągu z Katowic do Buska-Zdroju

Pierwsze pociągi dalekobieżne pojawiły się w Busku w roku 1994. Wtedy skierowano tam dwa bezpośrednie składy. Jeden z Katowic, a drugi z Warszawy. Oba składy na odcinku do Kielc były pociągami pospiesznymi a dalej osobowymi. Pociąg z Katowic wyjeżdżał o godzinie 10:00 i kierując się przez Zawiercie, Centralną Magistralę Kolejową oraz Kielce dojeżdżał do Buska-Zdroju w porze obiadowej, powrót z Buska następował po godzinie 15.

Pociąg w kolejnych latach cieszył się zainteresowaniem podróżnych pomimo dużego dystansu jaki dzielił dworzec w Busku od centrum miasta. Dodatkowym atutem pociągu był jego codzienny termin kursowania. Do obsługi składu najczęściej służyły dwie jednostki EN57 o tzw. „podwyższonym standardzie” z którego słynęły katowickie jednostki o buraczkowo – beżowym malowaniu takim jaki spotkany był np. na pociągu „Ornak” Katowice – Zakopane czy „Olzie”, która początkowo kursowała do Cieszyna. Jeździły tam też te jednostki pojedynczo.

Dwa lata temu pociąg Busko-Zdrój widniał już nawet w przygotowywanym rozkładzie

Pociąg kursował bez zmian do roku 2002, gdy jak grom w jasnego nieba spadła wiadomość, że właśnie w tym rozkładzie skład z Katowic do Buska będzie kursował tylko w piątki, soboty oraz niedziele. Poza pocięciem terminów, godziny kursowania pozostały podobne jak te wprowadzone w 1994 roku. Cięcie terminów w roku 2002 doprowadziło całkowicie do zlikwidowania pociągu w roku 2003. Niejako przy okazji, w roku 2001 zlikwidowano skład z Warszawy do Buska. W dwa trzy lata po zlikwidowaniu pociągu z Katowic do Buska Zdroju w roku 2005 z Kielc do Buska pozostawiono dwa pociągi. Z Kielc po godzinie 4 i 15 wracające po 6 i 17 przez co po likwidacji pociągów pospiesznych w roku 2006 zlikwidowano jakże zacną ofertę pociągów osobowych.

Czy pociągi do Buska wrócą? Trudno prorokować, choć jakiś czas temu Przewozy Regionalne (zdjęcie powyżej) zapowiadały powrót pociągu osobowego w relacji Katowice – Busko Zdrój, ale tylko na planach się skończyło.

TEKST: Przemysław Szczepanek

ZDJĘCIA: Damian Kazimierczak, Internet

2 komentarze

  1. Kolej w Busku Zdroju nie starala sie specjalnie o pasazera, czlowiek po przyjeździe nie mial rozkladu jazdy PKS-u i szedl 4 km z dworca do centrum po to aby sie dowiedziec ile ma czasu na zwiedzanie, gdy okazalo sie ze autobus ostatni wyjeżdża wczesniej niz pociag to turysta miał maksimum poł dnia zwiedzanie. Co za barany miały w dupie powieszenie rozkladu autobusów na dworcu kolejowym i na odwrót.? !. To byl miedzyinymi powód spadku turstów.

  2. Prawda jest taka, że gdyby połączono tę linię ze „Szczucinką”, to wtedy nikt by nie myślał o zawieszaniu połączeń, bo byłaby to zbyt ważna linia pod kątem turystycznym Buska, oraz jako skrót do Krynicy… Ponoć nic straconego, ale jak dalej tak pójdzie urzędasom to gdybanie, to się zestarzejemy, albo nie dożyjemy…

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *