Komunikacyjna metamorfoza Dąbrowy Górniczej?

Do końca 2018 roku samorząd Dąbrowy Górniczej oraz spółka Tramwaje Śląskie mają dysponować dokumentacją projektową przebudowy głównej śródmiejskiej arterii tego miasta. Kolejny krokiem będzie ogłoszenie przetargu na prace modernizacyjne – a wszystko przy wsparciu unijnych funduszy.


Przypomnijmy w ramach przetargu, poza generalną przebudową linii tramwajowej na odcinku od Ronda Budowniczych Huty Katowice do granicy z Będzinem, za którą odpowiadać będą Tramwaje Śląskie, na tym samym odcinku powstać także mają drogi rowerowe, zintegrowane przystanki autobusowe oraz przebudowane zostaną przynajmniej dwa skrzyżowania.

Planowana droga rowerowa ma być dwukierunkowa o szerokości minimum 3 metrów. Zlokalizowana zostanie po jednej stronie drogi, jako wydzielony pas poza jezdnią i jeśli będzie taka możliwość, to powinna być trwale oddzielona od chodnika np. pasem zieleni. Projektanci muszą też uwzględnić połączenie drogi rowerowej z projektowanym centrum przesiadkowym w rejonie dworca PKP Centrum.

W ramach zlecenia mają zostać zaprojektowane również zintegrowane przystanki autobusowo-tramwajowe w centrum miasta, w rejonie skrzyżowania ul. Królowej Jadwigi z Aleją Róż i na wysokości osiedla Manhattan w Gołonogu. Dodatkowo w projekcie uwzględnione zostaną przebudowy dwóch skrzyżowań – ul. Sobieskiego i Chopina w rejonie Huty Bankowej oraz ul. Sobieskiego i Sienkiewicza.

Jedynym chętnym na wykonanie projektu przebudowy okazała się spółka Mosty Katowice i to właśnie ta firma będzie odpowiedzialna za przygotowanie dokumentacji projektowej. Choć oferta złożona przez spółkę (3 mln zł) była zdecydowanie powyższej budżetu zamawiającego (2,1 mln zł), to Dąbrowa Górnicza i Tramwaje Śląskie postanowiły ją zaakceptować.

Projekt przebudowy, którą śmiało można określić mianem metamorfozy miasta i transportu miejskiego, ma być gotowy w ciągu 11 miesięcy od podpisania umowy.

* Fot. UM Dąbrowa Górnicza

2 komentarze

  1. To najgłupsza rzecz jaką można zrobić w Dąbrowie, tj. ograniczenie de facto ruchu drogowego na głównej arterii miasta. Wiara, że ludzie zaczną jeździć rowerem do pracy (biorąc pod uwagę rozległość miasta) zakrawa o ekologiczne sekciarstwo. Dramat.

  2. Zgadzam się. Szczególnie, że alternatywy dla głównego ciągu właściwie nie ma.

    Skutkiem może być wzrost zanieczyszczenia powietrza w centrum, bo auta zamiast przejechać błyskawicznie będą stać i kopcić

    Dużo jeżdżę na rowerze i na pewno nie będę jeździć wzdłuż zasmrodzonej hałaśliwej ulicy. Arterie rowerowe powinny być dwie: jedna wzdłuż głównej linii kolejowej. Druga przez park Hallera i potem przez osiedla równolegle do tramwaju ale kilkaset metrów od niego.

    Mam wrażenie, że włodarze miasta chcą mieć tą ścieżkę rowerową na głównej ulicy, żeby można było nią się chwalić jadąc służbową limuzyną.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *