Uroki cierpliwości

Warto być cierpliwym. Tylko trzeba swoje odczekać. Raz krócej, raz dłużej. Ale nagroda za czekanie i niepewność prędzej czy później nadejdzie. I potem jest satysfakcja. Nie wierzycie? No to poniżej historia prosto z życia…


Damiana Kazimierczaka poznałem kilka lat temu. Jako szef Cieszyńskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei praktycznie przez cały czas coś tam robił ze znajomymi. A to przejazd Flirtem z Cieszyna do Goleszowa, a to coś innego.  Wtedy też wymyślili by zebrać podpisy wśród mieszkańców popierające starania i chęć powrotu pociągów na trasę z Bielska do Cieszyna. Zebrali tego kilka tysięcy. Było to w latach 2011 – 2012.

I tak podpisy leżały w jakiejś szafce, bo nikt nie widział sensu „wykorzystania” ich jako argumentu w trwających działaniach o reinkarnację linii 190. A tu kilka tygodni temu niespodzianka. Zespół ds. Transportu Kolejowego Śląska Cieszyńskiego zwrócił się do Damiana z prośbą o udostępnienie zebranych podpisów na poczet starannie przygotowywanej korespondencji do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego jako kolejny argument i dokument ukazujący, że jednak tutaj chcą tej kolei.

Oczywiście, zebrane kilka lat temu zostały zweryfikowane (mrówcza robota) przez pryzmat minionych lat. Okazało się że, „aktualnych” jest niespełna 2 tysiące. Jedno jest pewne, będzie to potężny oręż w staraniach o linię nr 190.  Bo to już nie kolejne pismo samorządowców, tylko czysty i autentyczny głos ludzkości, mający prawo stać się administracyjnym potwierdzeniem pragnień lokalnej społeczności.

Jestem również przekonany, że pociągi na szlak Bielsko-Biała – Skoczów – Cieszyn powrócą. Dyskomfort polega na tym, że nie wiadomo kiedy to nastąpi. Ale za kilka lat, gdy one wrócą, to co zrobił Damian będzie jednym z głównych powodów, że tak się stało…

Jerzy Gościński

5 komentarzy

  1. Po 6 latach warto byłoby taką akcję zbierania podpisów po nagłośnieniu powtórzyć. Teraz jest więcej możliwości komunikacji społecznej, łatwiej dotrzeć do zainteresowanych, a mam wrażenie, że udało by się zebrać tych akceptujących podpisów duuużo więcej.

  2. Podpisy są w formie papierowej, czyli namacalne, wirtualnym świecie można pogubić X podpisów niczym manipulacja w Totolotku a przedewszystkim dziś po tylu akcjach, obietnicach, zapewnieniach bez pokrycia ludzie już w nic nie wierzą i zbieranie kolejnych podpisów chyba nic by nie zmieniło. Już pisałem kiedyś o tym aby pozew zbiorowy przeciwko Sosnowieckiej PLK wdrożyć za to ze działa na szkodę interesu publicznego. Wieczne nic nie robienie z linią Cieszyn- Bielsko-Biała doprowadziło powiat do ” interioru” lub margenalizacj, agoni, jak kto woli nazwać ten martwy i trudno dostępny w dojedzie powiat.

    1. PLK to państwo w państwie i nawet milion podpisów z ignorują bo maja to w d…. A tak nawiasem mówiąc wie ktoś może coś więcej na temat tego co maja dłubać od maja na linii 90?

  3. ISEDR masz rację ale skoro na komunę mieli sposób, na obalenie PO też i takie tam inne rewolucje tak i na PLK -i rządzenie też będzie sposób bo ona jest tylko zarządcą a nie właścicielem, dostali od państwa czyli od nas tory i infrastrukturę do zarządzania nią a nie do likwidowania i pucowania tylko linii pierwszorzędnych kosztem pozostałych.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *