Z Katowic do Krakowa co 30 minut?

Choć na zakończenie prac modernizacyjnych na linii kolejowej E-30 na odcinku Katowice – Kraków przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, to już teraz wiemy, jakie plany na obsługę tej relacji snują przedstawiciele Kolei Śląskich i Kolei Małopolskich. Choć to odległa jeszcze perspektywa to czas by zacząć o niej rozmawiać jak najbardziej słuszny.


Wszystko za sprawą wywiadu Prezesa Kolei Małopolskich Grzegorza Stawowego udzielonego dla rozgłośni Radio Kraków.

Jak chodzi o plany na przyszłość to po remontach chcemy ruszyć z połączeniem Kraków-Katowice. Z Kolejami Śląskimi chcemy uruchomić takie wahadło go godzinę. My co godzinę, Koleje Śląskie co godzinę, czyli pociąg by jeździł co 30 minut do Katowic. Czas przejazdu około godziny, pociąg premium, przyspieszony. Drugie połączenie to odbicie w na Chrzanów i Oświęcim. To duże powiaty, duża demografia i duże potoki pasażerskie już dzisiaj – powiedział w Radio Kraków Grzegorz Stawowy, prezes Kolei Małopolskich.

Postanowiliśmy również sprawdzic, co na to wszystko nasz regionalnych przewoźnik.

Naszym zdaniem to ciekawa idea, ale żadnych ustaleń nie poczyniono jeszcze w tym względzie. Tym bardziej ze należy to do zadań Organizatora przewozów kolejowych w każdym z województw. Dodatkowym czynnikiem jest tabor potrzebny przewoźnikom do realizacji takiej czy innej częstotliwości przewozów. Dodatkowo, do zakończenia prac zostało sporo czasu, a obecnie przewozy na tej trasie realizują Przewozy Regionalne. Pytania w tym względzie, zwłaszcza dotyczące przyszłości, należy zatem kierować do poszczególnych Organizatorów – dowiedzieliśmy się w Kolejach Śląskich

O tym, że liczba osób przemieszczających się w relacji Katowice – Kraków i Kraków – Katowice jest duża, nikogo przekonywać nie trzeba. Obecnie, z racji słabych parametrów linii, małej liczby połączeń i aktualnie prowadzonych remontów, zdecydowana większość pasażerów przemieszcza się autobusami. Czy po zakończeniu remontu linii (o ile tym razem do tego dojdzie), kolej będzie miała szansę na odzyskanie klientów?

Trzydziestominutowy takt połączeń, niemal całkowicie zmodernizowana linia oraz nowoczesne pociągi  – to wszystko może przyciągnąć pasażerów. Pozostaje jednak pytanie, czy te ciekawe i ambitne założenia uda się zrealizować?

9 komentarzy

  1. Czy się uda? PLK zrobi wszystko żeby przewoźnicy „marszałkowscy” nie mogli realizować tego połączenia.
    To jedyna linia w Polsce o potencjale komercyjnym. Dowody? Autobusy Katowice – Kraków jadą co 15 minut w czasie około 1h20m. Połączenie realizowane w półgodzinnym takcie nowoczesnym taborem z czterema
    przystankami pośrednimi (Mysłowice, Jaworzno, Trzebinia, Krzeszowice) w cenie normalnego ok 15 zł jest zbyt łakomym kąskiem dla warsiawki.

    1. Może tak być. Przewozy Regionalne przecież przechodzą do grupy PKP, więc prezes Mamiński napewno pokusi się żeby na tej linii jeździły same IC i PRy. Autobusy napewno znikną z trasy bo się opłacać nie będzie wozić powietrza, a za tą samą kasę inicjatywę przejmie kolej.

  2. Tabor do obsługi tej linii przecież jest, Małopolskie i Śląskie kupiły przecież impulsy którymi Polregio śmiga po Małopolsce gdzie mu się podoba.

  3. Potencjał na pociągi co pół godziny oczywisty. Ale skąd KŚ wzięłyby na to tabor? Raczej cała nadzieja w Polregio lub KMłp.

    1. Tabor nie stanowi problemu.Zaplecze finansowe KŚ uległo wzmocnieniu o potencjał Metropoli. Według planu finansowego ma być w tym roku przetarg na zakup jednostek do obsługi ruchu aglomeracyjnego. Jest szansa, że za dwa lata KŚ wzbogacą się o kolejne nowoczesne jednostki.

    2. Wszystko w swoim czasie. Najpierw niech Koleje Śląskie zajmą się lepiej wzmocnieniem taboru na swoich liniach kolejowych w województwie śląskim bo póki co nawet żadnej rezerwy nie ma, a dopiero zabrać się za kupowanie nowego taboru na trasę Katowice-Kraków

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *